
Zmiany w jednej z największych sieci meblowych świata uderzają w setki pracowników. Grupa Ingka, która zarządza większością sklepów IKEA, zapowiedziała redukcję nawet 800 stanowisk. Zwolnienia obejmą głównie pracowników biurowych w Europie. Firma tłumaczy decyzję potrzebą uproszczenia struktury i obniżenia kosztów, ale dla wielu osób to po prostu utrata stabilności. Kryzys meblarski dotyka też polskich przedsiębiorców.
Zwolnienia w IKEA to sygnał zmian na rynku pracy w Europie i w branży handlowej. Reuters informuje, że redukcja zatrudnienia dotyczy głównie biur w Szwecji, Holandii i Norwegii, a jej powodem są m.in. spadki sprzedaży i zmiana strategii firmy. Ingka Group planuje uprościć strukturę i zwiększyć efektywność. Jednocześnie firma chce rozwijać sieć sklepów i inwestycji (w tym roku planowane jest otwarcie kilkudziesięciu nowych placówek, również mniejszych, w mniejszych miastach).
IKEA tnie etaty w Europie. Zwolnienia obejmą setki pracowników biurowych
Redukcja zatrudnienia ma dotyczyć około 800 osób, głównie w strukturach administracyjnych i biurowych. Najwięcej zmian zaplanowano w Szwecji i Holandii, ale część stanowisk zniknie także w Norwegii. Firma nie ujawnia szczegółów dotyczących konkretnych działów.
Decyzja wpisuje się w szerszy trend w branży handlowej. Coraz więcej firm ogranicza koszty i upraszcza swoje struktury, reagując na zmieniające się warunki rynkowe. W ostatnim czasie podobne działania zapowiadały także inne globalne marki, co pokazuje, że problem nie dotyczy tylko jednego przedsiębiorstwa.
Zobacz także
Powód zwolnień w IKEA. Spadki sprzedaży i zmiana strategii firmy
IKEA od dwóch lat mierzy się ze słabszymi wynikami sprzedaży, co zmusza firmę do szukania oszczędności. Nowe kierownictwo stawia na tzw. "odchudzoną organizację", czyli mniejszą liczbę stanowisk na poziomie centralnym i większą elastyczność działania.
Jednocześnie firma nie rezygnuje z rozwoju. W planach jest otwarcie około 20 nowych sklepów w różnych formatach, w tym mniejszych placówek miejskich. Z jednej strony IKEA tnie koszty, a z drugiej próbuje dostosować się do nowych nawyków klientów i realiów rynku.
Black Red White zamyka zakład w Zamościu. Kryzys meblarski uderza też w Polskę
Zmiany w IKEA zbiegają się z problemami firm meblowych w naszym kraju. W Polsce Black Red White wygasza produkcję w Zamościu, a fabryka ma zakończyć działalność do czerwca 2026 r. Produkcja zostaje przeniesiona do Biłgoraja i Mielca, a setki pracowników przygotowują się na zwolnienia grupowe. Dla miasta to poważny cios, bo zakład był jednym z większych pracodawców.
"Utrzymujące się osłabienie zamówień eksportowych na rynkach Europy Zachodniej, wzrost kosztów energii, transportu, wynagrodzeń i podatków powodują konieczność dalszej optymalizacji działalności" – informuje biuro prasowe BRW w komunikacie przesłanym dziennikarzom lokalnego "Tygodnika Zamojskiego".
Oprócz BRW zostanie zamknięty zakład Steinpol w Wołowie, gdzie pracę może stracić ponad 100 osób. Wcześniej redukcje przeprowadzała m.in. firma Zorka produkująca dla IKEA. W ciągu ostatnich dwóch lat z branży meblarskiej zniknęło nawet 20 tys. etatów, a około tysiąc firm zakończyło działalność. Takie decyzje to efekt rosnących kosztów energii, transportu i pracy oraz spadającej liczby zamówień, szczególnie z eksportu.
