
Częstochowa nie rezygnuje z planów poszerzenia swoich granic. Po gorącej debacie radni przegłosowali wniosek o przejęcie części gminy Poczesna, mimo wyraźnego sprzeciwu jej mieszkańców. Teraz decyzja należy do rządu.
Miasto od końca ubiegłego roku przygotowuje się do przejęcia wybranych terenów gminy Poczesna. Wśród nich znajdują się Brzeziny Nowe, Kolonia Brzeziny Wielkie, Sobuczyna, Młynek oraz części Huty Starej A i samej Poczesnej.
Zmiana granic Częstochowy. Radni podjęli decyzję
Władze Częstochowy argumentują, że chodzi przede wszystkim o uporządkowanie kwestii inwestycyjnych oraz zarządzanie terenami, na których działa składowisko odpadów obsługiwane przez miejską spółkę komunalną.
Do ostatnich dni przed głosowaniem trwały rozmowy między samorządami, ale nie udało się osiągnąć porozumienia. Dlatego rada miasta zdecydowała o skierowaniu sprawy dalej, na szczebel rządowy.
Podczas sesji wyraźnie wybrzmiał sprzeciw przedstawicieli gminy Poczesna. Wójt Artur Sosna apelował o wstrzymanie działań. – Zmiana granic Częstochowy może bezpowrotnie zniszczyć budowane przez lata nasze relacje. Po raz trzeci z tej mównicy apeluję do Państwa o powstrzymanie działań zmierzających do zmiany granic administracyjnych oraz o odbudowę naszych sąsiedzkich relacji – mówił.
Referendum w Poczesnej. Mieszkańcy zdecydowanie przeciw
W referendum w Poczesnej większość mieszkańców (99,19 proc.) sprzeciwiła się zmianie granic. Frekwencja wyniosła 51,16 proc.
Radni i mieszkańcy podkreślali, że nie są przeciw rozwojowi, ale nie chcą, by odbywał się ich kosztem. Zwracali też uwagę na obawy związane ze składowiskiem w Sobuczynie, jego uciążliwością i planowaną rozbudową.
Władze Częstochowy odpierają zarzuty, wskazując, że działania gminy Poczesna mogą doprowadzić do problemów z gospodarką odpadami w regionie. Zapewniają również, że składowisko działa zgodnie z przepisami, a informacje o sprowadzaniu odpadów z zagranicy są nieprawdziwe.
Zobacz także
Co dalej ze zmianą granic Częstochowy?
Miasto podkreśla, że chce rozbudować instalację w sposób nowoczesny, poprzez hermetyzację procesów, bez zwiększania ilości przyjmowanych odpadów. Zwraca też uwagę, że część planowanych inwestycji od lat nie może zostać zrealizowana z powodu decyzji administracyjnych po stronie gminy.
Spór dotyczy także tego, jak wykorzystać tereny należące do miejskiej spółki, które leżą w granicach gminy Poczesna. Częstochowa obawia się ograniczeń w ich użytkowaniu, natomiast gmina chce zmienić ich przeznaczenie w planach zagospodarowania.
Procedura zmiany granic dopiero się zaczyna. Najpierw wniosek oceni wojewoda, a później zajmie się nim rząd. Jeśli zapadnie pozytywna decyzja, nowe granice mogłyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Mimo napiętej sytuacji gmina Poczesna deklaruje chęć dalszych rozmów. Źródło: czestochowa.naszemiasto.pl
