Budowa kanalizacji i mapa woj. Pomorskiego.
Woj. Pomorskie realizuje pożyczkę "Szlamnik". W ramach Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych wydano już 99 mld zł, a koszty nadal rosną. Fot. Wikipedia/Maksim Safaniuk/kompozycja własna

Pożyczka ekologiczna "Szlamnik" ma na celu utworzenie kilometrów sieci kanalizacji w woj. pomorskim. Na ten cel przeznaczono 80 mln zł, a czas na realizację jest bardzo ograniczony. Na tle całego kraju, inwestycja na Pomorzu jest kroplą w morzu kanalizacyjnych potrzeb.

REKLAMA

"Szlamnik", jak nazwa wskazuje, ma być długi – mowa o łącznie 10 umowach, które pociągną kilometry kanalizacji sanitarnej w wybranych miejscowościach województwa pomorskiego. Projekt ma dostosować infrastrukturę w gminach do wymogów unijnej dyrektywy, wchodzącej w życie od 2027 roku.

Co zmieni "Szlamnik"?

W pierwszej edycji naboru budżet wyniósł 49,5 mln zł i z dofinansowania skorzystało już 18 beneficjentów. Obecna pula zostanie rozdysponowana na łącznie 10 umów. Pożyczkę za 80 mln zł realizują Pomorski Fundusz Rozwoju, spółka Samorządu Województwa Pomorskiego oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Podpisano już pierwsze umowy o dofinansowanie.

Gmina Trzebielino otrzyma 1,7 mln zł pożyczki na budowę 2,7 km sieci kanalizacji sanitarnej w miejscowości Starkówko. Zakończenie inwestycji planowane jest na październik br., przewiduje likwidację nieszczelnych zbiorników bezodpływowych i wyeliminowanie transportu ścieków wozami asenizacyjnymi.

We Władysławowie i Chłapowie spółka EKOWIK otrzyma 8,4 mln zł na budowę 8,4 km sieci kanalizacji sanitarnej, trzech przepompowni ścieków oraz kolektora do oczyszczalni w Jastrzębiej Górze. Projekt przewiduje likwidację 23 zbiorników bezodpływowych, jego realizacja potrwa do 2030 roku.

Unijne normy jakości oczyszczania ścieków

W dniu 1 sierpnia 2027 roku dyrektywa (UE) 2024/3019 zmienia przepisy Unii Europejskiej (UE) dotyczące oczyszczania ścieków komunalnych w ramach unijnego planu działania na rzecz wyeliminowania zanieczyszczeń i celów Europejskiego Zielonego Ładu. Państwa członkowskie UE muszą zbierać i oczyszczać ścieki ze wszystkich aglomeracji powyżej 1000 równoważnej liczby mieszkańców (RLM) – liczba ta została zmniejszona z progu 2000 ustalonego w poprzednich zasadach. Poszerza to definicję aglomeracji, co jednocześnie daje szanse na poprawę warunków w mniejszych miejscowościach, ale i obciąża je kosztami.

Aglomeracje o RLM od 1 000 do 2 000 muszą spełnić te obowiązki do 31 grudnia 2035 roku. Zintegrowane plany zarządzania ściekami komunalnymi są wymagane dla aglomeracji o RLM 100 000 lub większej do 2033 roku, a termin do 2039 roku dotyczy zagrożonych aglomeracji o RLM między 10 000 a 100 000.

Unijna dyrektywa zwiększa odpowiedzialność producenta. Zgodnie z zasadą "zanieczyszczający płaci", producenci produktów prowadzących do zanieczyszczenia ścieków komunalnych mikrozanieczyszczeniami muszą pokryć co najmniej 80 proc. kosztów tego dodatkowego oczyszczania w ramach systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Jest to więc obciążenie przemysłu za zrzut odpadów do ścieków.

Jak Polska realizuje Krajowy Program Oczyszczania Ścieków Komunalnych

Za niezastosowanie się do terminów grożą sankcje, obliczane w zależności od przypadku. Jak informował serwis money.pl, skala potencjalnych kar może przekroczyć 10 mld euro. Niestety nadal wiele aglomeracji nie spełnia unijnych wymogów.

Niemal 700 gmin znajduje się poza normami, w tym duże miasta. Od 2021 roku nie widać poprawy, a koszty inwestycji w ramach Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych rosną. Od początku realizacji programu celem przygotowania kraju do nowej dyrektywy wydano już 99 mld zł.

Jak podaje portalsamorzadowy.pl, szacunki wskazują, że nawet 10 mln Polaków, w tym 2 mln gospodarstw domowych, nie ma podłączenia do kanalizacji. Wskazana grupa używa szamb, a także przydomowych oczyszczalni.

Źródło: EUR-Lex, money.pl, Dziennik Bałtycki, portalsamorzadowy.pl