Żołnierz USA, lotnisko we Wrocławiu.
Wrocław będzie miał kluczowe dla wojska USA lotnisko. Foto: awpixel.com, Copenhagen Stock/Shutterstock

We Wrocławiu powstaje Airport of Debarkation (APOD), ważna, amerykańska baza przeładunkowa, która będzie w stanie obsłużyć m.in. samoloty Lockheed C‑5 Galaxy. To jednak tylko jedna z czterech takich baz, które są obecnie budowane w Polsce. Sojusz amerykańsko-polski przygotowuje się na potencjalną wojnę, ale zarazem robi wszystko, by do niej nie doszło.

REKLAMA

Lotnisko Wrocław–Strachowice stanie się portem o podwójnym przeznaczeniu: będzie służyło zarówno celom cywilnym, jak i wojskowym. W tym drugim przypadku mowa o kluczowym punkcie przeładunkowym dla wojsk USA, które miałyby bronić wschodniej flanki NATO.

Wrocław i kluczowe lotnisko APOD

Już na początku roku wiceminister obrony Cezary Tomczyk przekazał, że rząd Stanów Zjednoczonych zatwierdził plan inwestycji o wartości ponad 500 milionów dolarów. Chodziło o budowę czterech baz (Drawsko Pomorskie, Powidz, Wrocław i Łask).

Na wrocławskie Airport of Debarkation (APOD) złożą się m.in. płyta postojowa dla ciężkich samolotów, droga kołowania, terminal pasażerski, magazyn broni, budynek noclegowy, stołówka, pralnia, przychodnia medyczna, centrum sportowe, poczta, obiekt administracyjny i warsztat remontowy pojazdów. Wszystko uzupełni nowoczesna sieć telekomunikacyjna.

Po co to wszystko? Rejonowy Zarząd Infrastruktury we Wrocławiu przekazał, że "obiekty wchodzące w skład APOD oraz operujące w nich jednostki wojskowe Sił Zbrojnych USA umożliwią przerzut personelu i sprzętu, udział w ćwiczeniach i operacjach oraz wesprą stałą zdolność sił zbrojnych w Europie".

W praktyce lotnisko we Wrocławiu będzie mogło obsługiwać największe samoloty transportowe, w tym słynne Lockheed C‑5 Galaxy.

Prace idą w błyskawicznym tempie, gdyż częściowo powstała już droga kołowania, a za parę miesięcy istnieć będzie już bocznica kolejowa, która ma prowadzić z lotniska do stacji Wrocław Zachodni.

Samoloty C‑5 Galaxy mają móc lądować w stolicy Dolnego Śląska już w 2029 roku. Nie oznacza to jednak, że projekt będzie już ukończony: prace potrwają do 2035 roku.

Przygotuj się na najgorsze, by do tego nie doszło

Inwestycja we Wrocławiu wpisuje się w szerszy kontekst: umowy o wzmocnionej współpracy obronnej, która zakłada też rozbudowę poligonu w Drawsku Pomorskim i modernizację baz sił powietrznych w Powidzu i Łasku.

Warto przypomnieć, że w Polsce stacjonuje dziś ok. 10 tysięcy żołnierzy USA. Służą tu jednak w modelu rotacyjnym, tj. nie posiadają tu rodzin. Celem Polski powinno być zwiększenie liczby mundurowych USA, którzy u nas stacjonują.

Wszystko to nie oznacza jednak, że już za parę lat na naszych ziemiach będą toczyć się walki. Tego typu przygotowania mają też formę odstraszania wroga, by nie zdecydował się na atak.

Jednocześnie warto brać pod uwagę, że zaatakowane mogą zostać najsłabsze ogniwa NATO: kraje bałtyckie. Wtedy na pomoc sojusznikom będą musieli ruszyć polscy żołnierze. Na naszym zapleczu muszą jednak istnieć centra przeładunkowe, będące częścią sieci logistycznych amunicji czy uzbrojenia. I właśnie stąd inwestycja we Wrocławiu.