Spray Orła Białego na tle muru w kolorach polskiej flagi.
Projekt aktualizujący przepisy dotyczące stosowania symboli narodowych ma być gotowy w najbliższych miesiącach. Fot. Kitty Kahotong/sqback/Getty Images/kompozycja własna

Od dłuższego czasu rząd zwlekał z pracami nad zmianami w wyglądzie i zasadach stosowania polskich symboli narodowych. Prace jednak wracają na tapet i pojawia się konkretniejszy termin. A przy okazji przypominamy, o co chodzi i dlaczego jest to potrzebne.

REKLAMA

Wedle najnowszych ustaleń "Rzeczpospolitej" projekt modyfikacji flagi i godła Polski mamy poznać w ciągu najbliższych miesięcy. Zespół odpowiedzialny za te prace ma spore opóźnienia i coraz krótszy termin.

Problemy z polskimi symbolami narodowymi

Zespół do aktualizacji tych przepisów został powołany w maju 2025 r. za czasów minister kultury Hanny Wróblewskiej i teraz jest pod kierownictwem Marty Cienkowskiej, obecnej szefowej resortu. Rząd oczekuje, że prace zostaną zrealizowane do końca jego obecnej kadencji.

Zmiany nie mają być drastyczne. Gdybyśmy mówili o zmianie logo w firmie, to byłaby wręcz śmiesznie prosta kosmetyka. Chodzi o korektę szczegółów jak kolorystyka czy kształtu skrzydeł orła. Dlaczego więc tyle potrzeba, aby je wprowadzić? Zacznijmy od tego, że istniejąca ustawa dotycząca symboli narodowych pochodzi z 1980 r. i jak część innych przepisów w Polsce, sięga zapisami do lat 50 i jest zwyczajnie przestarzała.

Podstawowy problem polega na tym, że w ustawie zapisano barwy kolorów w nieużywanym dziś standardzie, a jedyny obowiązujący wzór herbu/godła (stosowanie właściwej nazwy też jest problemem) jest w czarno-białym wydruku. Do tego Orzeł Biały jest deczko krzywy, ze względu na błąd Zygmunta Kamińskiego, który stworzył go w 1927 roku.

Dlaczego to jest ważne?

Czy to marnowanie pieniędzy? Zależy kogo spytać. Przeciętny obywatel nie zwróci uwagi na możliwe różne odcienie Orła Białego w urzędach gmin, a słowa "herb" i "godło" będzie stosować w mowie potocznej zamiennie. Jednak dla rządu to potrafi być administracyjny kłopot.

Pierwsze, nieudane próby naprawy stanu rzeczy podejmowano jeszcze w 2008 roku, a w 2022 roku część poprawek przeszła bocznymi drzwiami przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

"Szczególnie że zlecanie przez lata kolejnych odmian Orła Białego również miało swoje koszty, a konieczność wyważania za każdym razem otwartych drzwi kosztowała nas wszystkich czas i pieniądze całego szeregu ludzi" – pisze Szymon Janus dla INNPoland. Jeśli chcecie zapoznać się ze szczegółami problemów wizerunkowych w symbolach narodowych, przeczytacie o tym więcej w jego artykule.