Para u notariusza na tle domku na wsi.
Propozycje rządu i prezydenta nakładają nowe obowiązki u notariusza, jeśli budujesz się na wsi. Fot. Timmy.Tran photo/Shutterstock/Karola G/Pexels

Prezydent Karol Nawrocki proponuje nową ustawę, zmieniającą obowiązki osób kupujących działki i budujących się na wsi. "Każdy, kto decyduje się żyć na wsi, musi rozumieć, że wieś nie jest skansenem" – oświadczył polityk. Nowi mieszkańcy wsi mają być pozbawieni prawa skarżenia się na smród czy hałas.

REKLAMA

Rząd Koalicji 15 października pracuje nad projektami ustawy, które mają zabezpieczyć obszary wiejskie przed… narzekającymi sąsiadami. Celem jest ograniczenie konfliktów prawnych na tle hałasu i zapachów na wsi. Potem na podobny pomysł wpadł związany z PiS prezydent Karol Nawrocki.

Produkcja na wsi, a sąsiedzi

"Nowe prawo, które przygotowałem, mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje" – przekazał prezydent Karol Nawrocki.

Swój projekt od jakiegoś czasu szykuje Ministerstwo Rolnictwa. W przygotowaniu są przepisy, mające chronić mieszkańców wsi i ich pracę na produkcji rolnej i okołorolniczej, przed procesami prawnymi. Propozycje odnoszą się do sytuacji, gdy nowi mieszkańcy wsi składają skargi dotyczące uciążliwych dźwięków i zapachów.

Głośna była sprawa Szymona Kluki, właściciela chlewni w Grodzisku pod Łodzią, od którego sąsiedzi zażądali odszkodowania za nieprzyjemne wonie. Jak podaje serwis farmer.pl, sąd orzekł, że właściciel posesji musi powstrzymać się od stwarzania warunków, które utrudniają funkcjonowanie jego sąsiadom. Nie była to jedyna taka sprawa w Polsce.

Co się zmieni dla kupujących domy na wsi?

Zdaniem wielu osób, ktoś, kto wprowadza się na wieś, powinien widzieć, w jakim sąsiedztwie się buduje. Argumentują, że obecność ciągników od rana do wieczora czy wonie z chlewików ciężko przegapić. Niestety w rolników uderza przekonanie, że wieś ma być spokojnym azylem od zgiełku miast.

Na wsiach przybywa mieszkańców niezwiązanych z produkcją rolną, a równolegle rośnie liczba spraw w sądach. Nowe prawo ma położyć temu kres i sprawić, by osoby budujące się na wsiach zrzekły się roszczeń o hałas i przykre zapachy. U notariusza nabywcy nieruchomości na wsi będą składać oświadczenie, że wiedzą o legalnej działalności rolniczej w sąsiedztwie.

Inicjatywa prezydenta Karola Nawrockiego zakłada zasadę proporcjonalności – sąd będzie mógł sięgać po zakaz działalności lub jej ograniczanie jedynie wtedy, gdy inne metody zawiodą, a produkcja realnie zagraża zdrowiu sąsiadów lub środowisku. Nim sprawa trafi do sądu, obie strony mają mieć obowiązek podjęcia próby rozwiązania sporu polubownie.

Przy okazji ogłoszenia prezydent zapowiedział również gotowy projekt skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy UE z państwami Mercosur.