Łukasz Litewka, świeca i ulica Kazimierzowska w Dąbrowie Górniczej. Dlaczego zginął poseł Łukasz Litewka? Mieszkańcy od lat narzekali na tą feralną ulicę
Dlaczego zginął poseł Łukasz Litewka? Mieszkańcy od lat narzekali na tą feralną ulicę Fot. Natdanai99 / Shutterstock / Profil Łukasza Litewki na Facebooku / Google Maps Montaż:INNPoland.pl

Tragiczna śmierć posła Łukasza Litewki wstrząsnęła Polską. 36-letni polityk Nowej Lewicy zginął w czwartek 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej – trasie od lat uznawanej za śmiertelną pułapkę. Mieszkańcy i kierowcy od lat skarżyli się na dziury, wyboje i ogólne zaniedbanie drogi. Choć zapowiedziano jej remont, dla społecznika z Sosnowca zmiana nadeszła za późno.

REKLAMA

Tragiczny wypadek, w którym zginął 36-letni poseł Łukasz Litewka, poruszył opinię publiczną w całym kraju. Do tego tragicznego zdarzenia doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej – trasie, która od lat cieszyła się fatalną sławą wśród okolicznych mieszkańców. Ulica Kazimierzowska częściowo położona jest w Dąbrowie Górniczej, a częściowo w Sosnowcu.

Jak podaje portal o2.pl, według wstępnych ustaleń policji, nadjeżdżający z naprzeciwka samochód osobowy nagle zjechał ze swojego pasa, doprowadzając do czołowego zderzenia z parlamentarzystą. Przyczyną utraty kontroli nad pojazdem mogło być nagłe zasłabnięcie 57-letniego kierowcy, który został już zatrzymany przez funkcjonariuszy, a sprawa jest w toku.

Mimo podjętej akcji reanimacyjnej, 36-letni parlamentarzysta zmarł. Policja potwierdziła, że kierowca osobówki w chwili zdarzenia nie był pod wpływem alkoholu, jednak obecnie trwają analizy laboratoryjne, które mają wykluczyć obecność innych środków odurzających w jego organizmie.

Śmierć Łukasza Litewki. Polska żegna posła o wielkim sercu

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną. Media wypełniły się wypowiedziami osób z praktycznie wszystkich partii, które odczuwają głęboki żal po tragicznym odejściu polityka. Poseł Nowej Lewicy znany był z działalności społecznej i charytatywnej zarówno na rzecz ludzi, jak i zwierząt. W tym celu założył i prowadził m.in. fundację TeamLitewka.

Do mediów trafiły również informację na temat stanu feralnej ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Od lat mieszkańcy narzekali na jej kiepski stan i brak ścieżki rowerowej. Remont ulicy, na której zginął poseł Litewska dopiero był planowany; na godziny wypadkiem ogłoszono przetarg. Odnowienie drogi ma się zmieścić w budżecie 5 mln zł.

– Stan nawierzchni na tej ulicy od dłuższego czasu wymagał interwencji. Zostanie wymieniona nawierzchnia, zostanie wzmocniona podbudowa tej jezdni, w taki sposób, aby była ona trwalsza i przez kolejne lata bez problemu mogła służyć mieszkańcom zarówno Dąbrowy Górniczej, jak i Sosnowca – mówi Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy dąbrowskiego magistratu, cytowany przez serwis TVP Katowice.

Internauci w komentarzach wyrażają głęboki żal z powodu tragedii oraz nie szczędzą krytyki pod adresem instytucji publicznych za stan ulicy Kazimierzowskiej. Sygnały o braku bezpieczeństwa miały być ignorowane od lat, zarówno przez samorządy jak i służby.

"To nie jest 'zwykła droga'. To droga niczyja. Ani Dąbrowa Górnicza ani Sosnowiec się do niej nie poczuwają. Brak pobocza i ścieżki rowerowej na tak turystycznym odcinku. Nawierzchnia dramatyczna. Krzaki zasłaniające 'co jest za zakrętem'. Może policja ujawni dane, ile było tam wypadków i kolizji. Chyba, że dalej będą czaić się w krzakach i walić mandaty za niezatrzymanie się całkowite przed torami" – pisze internautka pod postem Moje Zagłębie Info na Facebooku.

Znak 40 km/h nie wystarczył. Remont widmo: Za późno i bez ścieżek dla rowerów

Mieszkańcy zwracają również uwagę na niebezpiecznie szybką jazdę kierowców samochodów na tym odcinku. Warto przypomnieć, że kierowcy mają przestrzegać ograniczeń: od 90, przez 60, aż po zaledwie 40 km/h maksymalnej prędkości tuż przed newralgicznym punktem. Niestety to właśnie za ostatnim znakiem, nakazującym jazdę z prędkością nie większą niż 40 km/h, kierowca samochodu osobowego czołowo uderzył w jadącego rowerem Łukasza Litewkę.

"(...) Ta droga to porażka. Łączy Strzemieszyce z dużym Parkiem. Wiele ludzi jeździ tam na rowerach. Droga w stanie agonalnym. Brak ścieżki rowerowej. Ale karczowanie lasów w okolicy zakończone w rok" pisze komentująca pod postem Dąbrowa Górnicza NaszeMiasto.pl na Facebooku.

Dzień przed tragedią o przetargu na odnowienie nawierzchni poinformowała TVP3 Katowice. Warto zaznaczyć, że nawet ten remont nie wiele by się zdał jeśli chodzi o bezpieczeństwo rowerzystów. Jak czytamy w serwisie TVP3 Katowice "na ścieżki rowerowe obecnie nie ma co liczyć".