Mężczyzna zastanawiający się między grillem jednorazowym a normalnym.
Majówka w 2026 roku może dużo kosztować. Jak robisz grilla od święta, można zaoszczędzić na samym grillu, brykiecie i rozpałce z pomysłową jednorazówką. Fot. Action/Camrocker/senky/Getty Images/pcsk/Canva

W długi weekend majowy powietrze w całej Polsce pachnie potrawami z grilla. Przyjrzyjmy się, jakie w tym roku czekają nas koszty, ile kosztuje dobry grill, a na końcu polecę tanią metodę dla tych, co grillują od święta, a chcą dużo zaoszczędzić.

REKLAMA

Długi weekend majowy to oczywiście ważne państwowe święta, ale umówmy się, że wiosenny grill na słońcu to równie silna tradycja. Dla wielu grillowanie w majówkę to niemały wydatek, zwłaszcza jeśli oprócz kiełbasy i materiałów do rozpałki trzeba jeszcze kupić grilla.

Jednak istnieje sposób na tanie grillowanie. Jeśli potrzebujemy urządzenia w niskiej cenie i nie będziemy mieli wielu gości, nasze potrzeby może zaspokoić jednorazowy grill z Action. Sprawdziłem go, aby się przekonać, czy to tandeta, czy ukryta perełka.

Ile kosztuje majówka w 2026 roku? Wydatki na grillowanie rosną

Niezależnie od wielkości grilla i zasobności portfela, wszyscy odczuwamy wzrost cen w sklepach. Wedle raportu "Moja Gazetka" w tym roku najbardziej podrożały mięsa oraz produkty do rozpalania grilla.

Za kiełbasę średnio zapłacimy 28,12 zł: to o 34,9 proc. więcej rok do roku. Droższy jest także kilogram karkówki (20,71 zł). Spadła za to średnia cena 100 g kaszanki (do 1,62 zł) i 1 kg boczku (20,81 zł). Miłośnicy sera również się ucieszą: przeciętnie 120 g camembert kosztuje 5,75 zł, ze spadkiem 6,4 proc.

Drożeją niestety popularne sosy (czosnkowy o 12,9 proc, ketchup o 11,2 proc.). Wyjątkiem jest musztarda. Najbardziej jednak wzrosły ceny materiałów do rozpałki grilla. Węgiel drzewny i brykiet kosztują średnio 13,44 zł, a ceny podpałek wystrzeliły aż o 53,73 proc.: z 4,82 zł do 7,41 zł.

Łączny koszt produktów w przykładowym koszyku na grilla w 2025 roku wynosił 101,74 zł, a w 2026 roku to już 113,75 zł. To średni wzrost kosztów zakupów o 11,5 proc.

Czy warto kupić grill jednorazowy?

Wzrost cen za materiały do rozpałki może szczególnie zaboleć, jeśli grillujemy dosłownie od święta. Do tego warto sprawdzić, czy grill nie jest zardzewiały po zimie i nie wymaga wymiany... oczywiście o ile w ogóle go posiadamy.

Jeśli jesteście w takiej sytuacji, warto spojrzeć na ofertę Action. W tym sezonie hitem okazał się dla mnie grill jednorazowego użytku Big Jeff za 19,99 zł. Przyznaję, że byłem sceptyczny: spojrzałem na zdjęcie i zastanawiałem się, czy nie będzie takiej jakości, jak produkt z Temu, który nada się tylko na podpałkę.

logo
Big Jeff w akcji. Po dłuższym użyciu poszczególne żebra zaczynały się łamać. Nie zrobiono go z myślą o trwałości, ale na przygotowanie sytego posiłku dla czterech osób wystarczył! Fot. materiały własne.

Ale! Wprawdzie rozpalanie jednorazowego grilla z Action trochę trwało, jednak wyniki były bardzo zadowalające. W cztery osoby spokojnie smażyliśmy kiełbaski i sery, które wcale nie smakowały gorzej niż te z ogniska czy droższego grilla. Montaż i obsługa jest banalna, a jedyne, czego potrzebujemy (oprócz jedzenia na grilla) to źródło ognia. My nie mieliśmy żadnych problemów z rozpaleniem i to mimo wyjątkowo chłodnego poranka. Miło było cieszyć się ciepłym i sycącym śniadaniem.

Małe rozmiary grilla, który nosi przekorną nazwę Big Jeff (wielki Jeff), to zaleta i wada w jednym. Na plus: łatwo go transportować i rozłożyć w dowolnym warunkach. Minus: przy większych ilościach jedzenia trzeba trochę się naczekać, bo nie zmieści się na nim wszystko, co chcemy upiec. Brakuje również osłony przed dymem, wiatrem czy deszczem. Ostatnie produkty musieliśmy wrzucać już ostrożniej, bo rozgrzane, drewniane żebra grilla łatwo łamały się pod ciężarem kiełbasek. Jednak biorąc pod uwagę, że grill Big Jeff kosztował nas tylko 20 zł, byliśmy zadowoleni.

To oczywiście nie jest propozycja dla prawdziwych miłośników grillowania, którzy inwestują w porządne urządzenia gazowe kosztujące nawet do 3 tysięcy złotych. Big Jeff na pewno nie zastąpi urządzeń dla koneserów, ale może być tanią alternatywą dla osób, które grillują rzadko i w małym gronie.

Źródło: Moja Gazetka