
Dino ponownie wprowadzi do sprzedaży jaja oznaczone numerem "3". Sieć przekonuje, że to odpowiedź na trudną sytuację na rynku, zakłócenia dostaw i rosnące ceny.
Jak podkreśla Dino, krajowy rynek jaj zmaga się obecnie z poważnymi zakłóceniami. Wśród głównych problemów wymienia się kolejne ogniska ptasiej grypy oraz trudności w łańcuchach dostaw, które wpływają na dostępność produktu.
Jaja z chowu klatkowego wracają do Dino. Sieć reaguje na sytuację rynkową
"W związku z powyższym, w celu zapewnienia pełnej dostępności jaj w cenach przystępnych dla konsumentów, sieć podjęła decyzję o czasowym wprowadzaniu do oferty w 2026 r. jaj pochodzących od kur z chowu klatkowego" – przekazała spółka w komunikacie
Ruch Dino został pozytywnie oceniony przez przedstawicieli sektora drobiarskiego. Paweł Podstawka, prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, zwraca uwagę, że chów klatkowy wciąż stanowi fundament krajowej produkcji.
Według danych branżowych odpowiada on za ponad 60 proc. jaj produkowanych w Polsce. Zdaniem ekspertów jego nagłe ograniczanie w handlu mogłoby prowadzić do spadku dostępności produktu i wzrostu cen. Jak podkreśla, decyzja sieci handlowej jest odpowiedzią na realne warunki rynkowe
– To rozwiązanie korzystne zarówno dla producentów, jak i klientów, którzy powinni mieć możliwość swobodnego wyboru rodzaju jaj zgodnie ze swoimi preferencjami i możliwościami finansowymi – powiedział, cytowany przez portalspozywczy.pl
Zobacz także
Rynek jaj w Polsce. Chów klatkowy to wciąż 60% produkcji
Branża wskazuje trzy kluczowe argumenty przemawiające za utrzymaniem jaj klatkowych w sprzedaży: dominujący udział w produkcji, ryzyko niedoborów oraz presję cenową.
Jaja z chowu klatkowego pozostają najtańszą opcją na rynku, co zdaniem producentów ma spore znaczenie dla mniej zamożnych konsumentów.
Konsumenci ponownie zobaczą w sklepach Dino jaja oznaczone numerem "3", jednak nie oznacza to stałej zmiany strategii firmy. Wcześniej sieć zapowiadała wycofanie tego typu produktów, wpisując się w szerszy trend odchodzenia od chowu klatkowego w polskim handlu.
Odchodzenie od "trójek" w handlu
Jak pisaliśmy w INNPoland, w ostatnich latach wiele sieci handlowych deklarowało rezygnację ze sprzedaży jaj klatkowych, jednak realia produkcyjne wciąż pokazują ich dominującą rolę.
Szacuje się, że w Polsce rośnie udział alternatywnych systemów chowu – obecnie to już około 40 proc. produkcji. Liczba kur utrzymywanych w klatkach systematycznie spada.
Największe sieci handlowe w Polsce konsekwentnie wycofały jaja z chowu klatkowego. "Trójek" nie znajdziemy już w Biedronce, Lidlu, Żabce czy Kauflandzie, a do tego grona dołączyły także POLOmarket, ALDI i Selgros.
Coraz więcej producentów wykorzystuje wyłącznie jaja z alternatywnych systemów chowu. Dotyczy to m.in. mrożonek, gotowych dań czy majonezów.
