
Pierwsze myśliwce F-35 już wkrótce pojawią się w Polsce. Baza w Łasku zakończyła przygotowania do przyjęcia nowoczesnych maszyn piątej generacji, które mają całkowicie zmienić możliwości polskich sił powietrznych.
Pierwsze maszyny mają przylecieć do Polski z USA pod koniec maja. Obecnie samoloty znajdują się jeszcze w bazie Ebbing w stanie Arkansas, gdzie szkolą się polscy piloci oraz personel techniczny.
Kiedy pierwsze F-35 przylecą do Polski?
Dowództwo bazy w Łasku zaznacza, że proces wdrażania F-35 trwa już od kilku lat i obejmuje nie tylko zakup samych maszyn, ale również ogromne zmiany infrastrukturalne, organizacyjne i szkoleniowe. Przylot pierwszych samolotów będzie kolejnym ważnym etapem tego programu, ale nie jego zakończeniem.
Aby baza mogła obsługiwać nowoczesne myśliwce, trzeba było zmodernizować lotnisko. Rozbudowano zaplecze techniczne, logistyczne i operacyjne oraz zbudowano nowe obiekty specjalnie dla F-35. Powstały:
W marcu 2026 roku baza otrzymała amerykańską certyfikację potwierdzającą, że spełnia wszystkie wymagania do obsługi F-35. Dzięki temu możliwe było dostarczanie kolejnych elementów systemu, takich jak symulatory, oprogramowanie i systemy teleinformatyczne.
Część infrastruktury potrzebnej do obsługi nowych myśliwców jest tajna i objęta specjalnymi zabezpieczeniami.
Zobacz także
Polska kupiła 32 myśliwce F-35 "Husarz"
Polska kupiła 32 samoloty F-35A w ramach kontraktu podpisanego w 2020 roku. Wartość umowy wyniosła 4,6 mld dolarów. W polskiej armii maszyny będą się nazywały "Husarz".
Pierwsza eskadra, licząca 16 samolotów, będzie stacjonować w Łasku. Kolejne maszyny trafią później do 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, gdzie wcześniej wykorzystywano poradzieckie Su-22.
Według planów:
Od ubiegłego roku w Stanach Zjednoczonych szkolą się polscy piloci, technicy oraz specjaliści odpowiedzialni za obsługę systemów wsparcia eksploatacji F-35.
– Szkolenia w Stanach Zjednoczonych nadal trwają. Po ich zakończeniu sukcesywnie będą wracać do nas kolejni piloci i personel techniczny. To wymagające szkolenia, które nie są krótkie. Dzięki ukończeniu kursów instruktora nasi piloci będą szkolić w Polsce przyszłe kadry. Będziemy tzw. bazą-matką dla samolotów F-35 i jednym z naszych zadań będzie utrzymanie zdolności szkoleniowych dla polskich sił powietrznych – powiedział w rozmowie z PAP dowódca 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku płk pil. Krzysztof Duda.
F-35 mają zmienić polskie siły powietrzne
Wojsko planuje również przygotowanie wyjątkowego egzemplarza F-35 z okolicznościowym malowaniem. Ma ono nawiązywać do tradycji polskiego lotnictwa myśliwskiego i podkreślać elitarny charakter jednostki. Szczegóły projektu nie zostały jeszcze ujawnione.
Według wojskowych pojawienie się F-35 oznacza prawdziwą zmianę generacyjną. Podobną rewolucję polska armia przeżywała wcześniej przy wprowadzaniu F-16.
Nowe myśliwce piątej generacji oferują znacznie większe możliwości niż starsze konstrukcje. Zostały zaprojektowane w technologii stealth, utrudniającej wykrycie przez radary przeciwnika. Wyposażono je również w zaawansowane sensory i systemy wymiany danych, które pozwalają współpracować z innymi jednostkami w powietrzu, na lądzie i na morzu.
F-35 są obecnie jednym z najważniejszych samolotów bojowych państw NATO. Korzystają z nich USA, Wielka Brytania, Niemcy, Finlandia, Norwegia, Holandia, Belgia, Włochy, Dania i Czechy.
Jak pisaliśmy w INNPoland, według dostępnych danych, koszt jednej godziny lotu F-35 wynosi od 34 do 40 tysięcy dolarów, czyli około 130-150 tysięcy złotych.
Źródło: Bankier
