
Miliard złotych na szali i koniec wieloletniego monopolu na mazurskich torach? Warmia i Mazury ruszają z rewolucją i ogłaszają przetarg. Konkurencja może zacierać ręce, budżet na koleje w regionie to 1 miliard złotych.
Warmia i Mazury szykują się do wielkiej zmiany na torach, ogłaszając przetarg na obsługę regionalnych połączeń w latach 2027-2032. To sygnał, że samorząd zamierza nie wyklucza innych przewoźników niż Polregio, którego kontrakt wygasa wraz z końcem bieżącego roku. Nowe rozdanie ma przynieść pasażerom nie tylko większą częstotliwość kursów, ale także zupełnie nowe kierunki na mapie województwa.
1 miliard złotych na warmińsko-mazurskie koleje
Jak podaje serwis Olsztyn.com.pl, skala inwestycji w warmińsko-mazurskie przewozy robi wrażenie: samorząd zabezpieczył na ten cel blisko 1 mld zł. To kwota ponad dwukrotnie wyższa niż ta, którą dysponowano w latach 2021-2026. Z informacji uzyskanych przez portal w biurze prasowym urzędu marszałkowskiego wynika, że rekordowe nakłady to nie tylko efekt rosnącej inflacji. Kluczowym powodem jest planowane "znaczące zwiększenie pracy eksploatacyjnej".
Samorząd podzielił zamówienie na trzy części i po raz pierwszy w historii regionu ogłosił na nie otwarty przetarg konkurencyjny. Nowy kontrakt ma być fundamentem nie tylko dla zachowania obecnego rozkładu jazdy, ale przede wszystkim dla rozbudowy oferty, dzięki której pociągi dotrą w nowe miejsca i będą kursować częściej.
Zobacz także
Polregio może mieć konkurencje w nowym przetargu
Przetarg nieograniczony to "otwarte drzwi" dla biznesu. Urząd publikuje ogłoszenie, a odpowiedzieć na nie może każda firma bez wyjątku. Warto wspomnieć, że kontrakt z Polregio, trwający od końcówki 2020 roku i opiewający na blisko 415 mln zł, wygasa z ostatnim dniem grudnia 2026.
Nowy kontrakt to przede wszystkim powrót pociągów na dawno niewidziane trasy – plan zakłada reaktywację połączeń do Bartoszyc, Mrągowa, Mikołajek czy Olecka, a w dalszej perspektywie także do Gołdapi.
Więcej połączeń, zniżki i wyższy komfort w pociągach
Zmiany odczują również pasażerowie na obleganych liniach łączących Olsztyn z Elblągiem, Szczytnem i Działdowem, gdzie pociągi mają kursować znacznie częściej. Skalę tej rewolucji najlepiej obrazują liczby: już w pierwszym roku obowiązywania umowy łączny dystans pokonywany przez pociągi w regionie wzrośnie z 4 milionów do 4,7 miliona kilometrów rocznie. Dla podróżnych oznacza to realne zwiększenie oferty o blisko 20 proc.
Oprócz nowych tras samorząd szykuje rewolucję w cennikach – w planach jest zupełnie nowa taryfa biletowa oraz system ulg i ofert dopasowanych do konkretnych grup podróżnych. W dokumentacji przetargowej znalazły się również twarde wytyczne dotyczące jakości taboru oraz wyśrubowanych parametrów technicznych, które mają ukrócić czasy opóźnień i awarii.
