Pies wojskowy w kamizelce na tle Politechniki Wrocławskiej.
Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej szykują nowoczesne hełmy i kamizelki dla psów. Fot. Pankrat1k/Longfin Media/Shutterstock

Pies w stroju i nakryciu często budzi uśmiech sympatii, ale dla czworonogów w służbach mundurowych kamizelka z hełmem to niezbędne wyposażenie. Politechnika Wrocławska pracuje nad lepszymi osłonami dla polskich psów pracujących – od tych ratujących ludzi pod gruzami po te z czułym nosem do wykrywania ładunków wybuchowych.

REKLAMA

Pies służbowy to nie tylko wierny partner na froncie czy gruzowisku, ale też – patrząc czysto pragmatycznie – niezwykle cenny "kapitał" dla wojska, policji i grup ratowniczych. Proces przygotowania czworonoga do zadań specjalnych trwa miesiącami i pochłania kilkadziesiąt tysięcy złotych. I nieważne, jak twardzi są nasi mundurowi a ekonomia bezwzględna, przede wszystkim nikt nie chce, aby psiak cierpiał.

Nic dziwnego, że rynek poszukuje skutecznych metod ochrony tych zwierząt. Odpowiedź nadeszła z Dolnego Śląska, gdzie naukowcy z Politechniki Wrocławskiej stworzyli technologię, która redefiniuje bezpieczeństwo czworonożnych funkcjonariuszy.

Biznes narodzony z empatii i... pytań mundurowych

Wedle informacji ze Spider's Web, wszystko zaczęło się w 2024 roku, gdy dr inż. Dariusz Pyka, mgr inż. Karina Krawiec oraz dr inż. Jakub Słowiński założyli startup Astriva pod skrzydłami Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości PWr. Początkowo firma miała produkować zaawansowane osłony balistyczne dla ludzi. Jednak rynek szybko zweryfikował potrzeby – sami mundurowi zaczęli pytać o profesjonalną ochronę dla swoich czworonożnych partnerów.

Tak zrodził się projekt autorskich, lekkich hełmów i modułowych kamizelek dla psów. Nie mogło być na to lepszej pory, patrząc na to ile nasze służby inwestują właśnie w sprzęt i rekordowe wydatki Wojska Polskiego.

Projektowanie osłon dla zwierząt niesie za sobą wyzwania, z jakimi inżynierowie nie mierzą się przy pracy z ludźmi. Jak chociażby to, że pies noszący prototyp nie powie wprost, czy go coś uwiera i nie da dokładnego raportu o jakości wyposażenia. Nieważne w jaki sprytnym smartfon dla zwierząt go nie wyposażymy. Do tego w przeciwieństwie do ludzi, psy dużo bardziej różnią się między sobą budową ciała.

"Pies nie opisze problemu słowami. Może zwolnić, zmienić sposób poruszania się albo próbować unikać pracy, ale wiele sygnałów dyskomfortu będzie bardzo subtelnych" – wyjaśnia Karina Krawiec, cytowana przez serwis Nauka w Polsce.

Z tego powodu zespół zacieśnił współpracę z psimi fizjoterapeutami, weterynarzami oraz doświadczonymi przewodnikami bojowymi, jak st. chor. rez. Paweł Domański (wieloletni operator JWK i przewodnik słynnego psa Eto).

Nowoczesna technologia w służbie dla zwierząt

Proces produkcji to mariaż nowoczesnej inżynierii z krawiectwem taktycznym, realizowany we współpracy z firmą MIWO Lubliniec. Sylwetka psa jest najpierw precyzyjnie mapowana za pomocą skanerów laserowych 3D oraz lidarów w smartfonach.

W samej konstrukcji osłon inżynierowie stosują zaawansowane kompozyty i nanokompozyty, tkaniny aramidowe oraz superwytrzymały polietylen UHMWPE. Gotowe prototypy przeszły już mordercze testy w komorach klimatycznych i solnych, udowadniając swoją odporność na błoto, wodę, mróz i upały.

Osłony dopasowywane są do konkretnego typu zadań:

  • Dla psów wojskowych: kluczowa jest lekkość i swoboda ruchu na długich dystansach (w planach są też zintegrowane pasy do skoków spadochronowych).
  • Dla psów policyjnych: działających na krótszych dystansach, projektuje się cięższe, ale za to maksymalnie bezpieczne pancerze.
  • Dla psów ratowniczych: wyposażenie zawiera wkłady wypornościowe ułatwiające pływanie.
  • Jak widać rzeczywistość dogania fantazje rodem z "Psiego Patrolu". Oficjalna rynkowa premiera psich hełmów odbędzie się w czerwcu 2026 roku podczas międzynarodowych ćwiczeń Cerberus K9. Zaraz po tym wydarzeniu nowatorskie osłony trafią do regularnej sprzedaży komercyjnej.

    Źródło: naukawpolsce.pl