
Duży remont na A1 coraz bliżej. GDDKiA wskazała firmę, która zajmie się naprawą ponad trzykilometrowego odcinka autostrady w rejonie Dobieszowic. To jeden z najbardziej zniszczonych fragmentów trasy Pyrzowice – Piekary Śląskie, gdzie ruszy pełna przebudowa nawierzchni.
Za realizację inwestycji odpowiadać będzie konsorcjum firm COLAS Polska i ANTEX II. Wartość kontraktu wynosi 36,3 mln zł. Jeśli procedura przetargowa zakończy się bez odwołań, podpisanie umowy powinno nastąpić na przełomie drugiego i trzeciego kwartału tego roku.
Gdzie dokładnie ruszy wielka demolka na A1 Pyrzowice – Piekary Śląskie?
Remont dotyczy jezdni w kierunku Gliwic. Prace rozpoczną się około 150 metrów za wiaduktem nad ulicą Kościuszki w Siemoni i zakończą w rejonie MOP Dobieszowice Zachód. Na realizację zadania przewidziano 11 miesięcy, przy czym do tego czasu nie wlicza się okresu zimowego od połowy grudnia do połowy marca.
To pierwszy etap szerokiego programu naprawczego przygotowanego dla 16-kilometrowego odcinka A1 pomiędzy Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi.
Przyczyną problemów są uszkodzenia i deformacje związane z pęcznieniem jednego z materiałów wykorzystanych podczas budowy autostrady. Charakterystyczne pofałdowanie nawierzchni kierowcy ochrzcili mianem "fale Dunaju", bo jazda tym fragmentem przypomina raczej kołysanie na wodzie niż przejazd nowoczesną trasą. Większość felernego odcinka objęta jest ograniczeniem prędkości do 80 km/h, w kilku miejscach wolno jechać 110 km/h. Ale nawet utrzymywanie dozwolonej prędkości gwarantuje niezapomniane doznania rodem z rollercoastera.
Zakres prac przewiduje całkowite usunięcie istniejącej konstrukcji drogi, warstwy mrozoochronnej oraz części nasypu.
W ich miejsce powstanie nowa nawierzchnia wykonana w technologii bitumicznej. Zastosowane zostaną m.in. warstwa antypoślizgowa z piasku równoziarnistego, geomembrana uszczelniająca oraz specjalny geomaterac wzmacniany georusztem. Rozwiązania te mają skutecznie chronić konstrukcję drogi przed przenikaniem wody opadowej i roztopowej.
Po zakończeniu inwestycji autostrada odzyska pełną nośność i odpowiednią równość nawierzchni, a jej trwałość ma zostać zapewniona na co najmniej 30 kolejnych lat.
Zakres inwestycji jest znacznie szerszy niż sama wymiana nawierzchni. To kolejna realizacja w okresie, w którym GDDKiA inwestuje w remonty dróg na dużą skalę. W planach znajdują się również:
To kolejne przedsięwzięcie poprawiające komunikację na południu kraju – podobnie jak dwupasmówka bez świateł na południu Polski, którą GDDKiA przygotowuje w Małopolsce.
Zobacz także
Organizacja ruchu na A1 podczas remontu
Przed rozpoczęciem robót wykonawca będzie musiał przygotować projekt tymczasowej organizacji ruchu. GDDKiA podkreśla, że ze względu na znaczenie autostrady A1 dla ruchu krajowego i międzynarodowego konieczne będzie zachowanie przejezdności trasy przez cały okres prowadzenia prac.
Remont w rejonie Dobieszowic stanowi pierwszy z 13 etapów kompleksowej modernizacji całego problematycznego odcinka A1. Kolejność realizacji następnych zadań będzie zależeć od skali uszkodzeń, możliwości organizacyjnych oraz dostępności środków finansowych.
W przetargu na pierwszy etap wszystkie złożone oferty zmieściły się w budżecie inwestora wynoszącym 63,1 mln zł. Najkorzystniejszą cenowo propozycję przedstawiło konsorcjum COLAS Polska i ANTEX II, natomiast najwyższą ofertę złożyła firma Trakcja.
Sporo dzieje się też na innych autostradach. Spore poruszenie budzi choćby sprawa nowych stawek na A4.
Po zakończeniu remontu kierowcy mają zyskać nie tylko większy komfort podróżowania, ale również poprawę bezpieczeństwa. A w całym regionie jest z tym kiepsko: Katowice biją rekordy stłuczek. Modernizacja umożliwi także zniesienie obowiązujących obecnie ograniczeń prędkości.






