Rurociąg przy lesie.
Rozbudowa rurociągu CEPS do Polski ma przyśpieszyć. Szacowany koszt to 20 mld zł. Fot. fotokaleinar/Shutterstock

Nasz kraj zamierza przyśpieszyć ważne kroki, aby podłączyć się do systemu wojskowych rurociągów CEPS. Obecnie do polskich baz wojskowych paliwo wożone jest cysternami lub siecią cywilną. Polskę ma to kosztować 20 mld zł, ale na tapecie potencjalnie jest również tańsza oferta.

REKLAMA

Pod koniec kwietnia 2026 roku podpisano umowy na dokumentację przedprojektową, aby przyłączyć Polskę do systemu CEPS. To 5279 km rurociągów NATO, kończących się w Niemczech. Pociągnięcie kolejnych 300 km od niemieckiej granicy do bazy PERN pod Bydgoszczą będzie bardzo kosztowne, ale niezbędne, jeśli chcemy mieć armię nie tylko dużą, ale i sprawną.

Rurociąg NATO bezcenny dla armii

Wedle szacunków rządu, podłączenie rurociągów CEPS (Central Europe Pipeline System) do bazy PERN pod Bydgoszczą, to koszt 20 mld złotych. To będzie tego warte, jeśli chcemy, by nasze błyszczące nowością, ale drogie w utrzymaniu F-35 "Husarze" śmigały po polskim niebie nie tylko na pokaz.

Przyłączenie Polski do CEPS ma znacznie przyspieszyć. Spółka PERN już 3 października ubiegłego roku w Warszawie podpisała historyczną umowę z NATO i wstępne porozumienie o współpracy z Zakładem Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. W rozmowie z serwisem money.pl, Ministerstwo Obrony Narodowej informowało, że koszty są znaczące, ale to najlepsze i najbardziej odporne medium do transportu paliw. Jego potencjał będzie mógł zostać wykorzystany także w czasie pokoju do celów cywilnych.

PERN będzie pełnić rolę partnera technicznego i wykonawczego. Już teraz zarządza ponad 2,5 tys. km rurociągów i 23 bazami magazynowymi w kraju. Ich infrastruktura ma zostać dostosowana do standardów NATO, aby mogła funkcjonować w ramach systemu.

Dla wojska CEPS stanowi wzmocnienie potencjału odstraszania i wzmacnia zdolności obronne sojuszników NATO. Sprzęt wojskowy – czołgi, odrzutowce F-35 czy wozy techniczne – pożera paliwo w ilościach hurtowych. Wedle wyliczeń NATO, wojskowa logistyka pochłania 10 proc. swoich zdolności w czasie pokoju, ale kiedy rozpoczyna się wojna, zapotrzebowanie wzrasta o 100 proc. Paliwo musi być gotowe do transportu w 24 godziny, bez oczekiwania na przejazd cysterny.

A warto przypomnieć, że nie skorzystamy tylko my: Unia zagłosowała ws. wojskowego Schengen, a Polska wyrasta na największego gracza. Dzięki nowym przepisom mają zniknąć biurokratyczne bariery spowalniające transport wojsk.

Rozbudowa CEPS w Europie i tańsza alternatywa

Cały projekt rozbudowy wschodniej sieci NATO włącza kraje bałtyckie, Czechy i Słowację i ma kosztować około 21 miliardów euro. Jak podaje agencja Bloomberga, na stole jest również tańsza opcja – w maju 2026 r. Ministerstwo Obrony Turcji złożyło NATO alternatywną propozycję.

Za 1,2 mld dolarów (finansowane ze wspólnych funduszy Sojuszu) Turcy oferują rurociąg od siebie, przez Bułgarię i do Rumunii. Realizacja tego odcinka byłaby również szybsza. Polskie MON nie skomentowało oficjalnie tej propozycji.

CEPS działa od lat 50. XX wieku. Obejmuje 5 tys. kilometrów rurociągów w ośmiu państwach Europy (Belgia, Francja, Niemcy, Luksemburg i Holandia). Od 1959 r. system służy także ludności cywilnej, zapewniając stabilne dostawy paliw. Wśród beneficjentów CEPS wymienia się m.in. porty lotnicze.