F-35 na niebie.
W piątek 12 czerwca F-35 przeleciały powitalnie nad Polską. Fot. MON

W piątek 12 czerwca samoloty F-35 przemknęły nad Polską i dotarły na oficjalną ceremonię powitania tych maszyn w Siłach Zbrojnych RP. Dzień wcześniej szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (SGPW), gen. Wiesław Kukuła, wspominał o rozbudowie floty o kolejne takie odrzutowce.

REKLAMA

To historyczny moment dla polskich Sił Powietrznych – w piątek 12 czerwca powitano oficjalnie pierwsze egzemplarze samolotów wielozadaniowych F-35A, ochrzczonych mianem "Husarzy". Oficjalnie o godzinie 11 maszyny te rozpoczęły już służbę w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, wcześniej dokonując ceremonialnego przelotu nad Polską. Obecny kontrakt na 32 takie odrzutowce to dopiero początek budowy potencjału nowoczesnego lotnictwa RP.

Więcej F-35 w polskim lotnictwie

Miałem przyjemność wyjść nad Wisłę, aby obserwować przelot pierwszych polskich F-35 wzdłuż rzeki w Warszawie. Klucz samolotów w eskorcie F-16 śmignął bardzo wysoko (był ku temu powód) i nie ukrywam, że mimo to sam widok charakterystycznej sylwetki nowoczesnych odrzutowców w naszym kraju był uderzający. Gdy wróciłem do pisania artykułu, błyszczące nowością maszyny lądowały z powrotem w Łasku, a ceremonia ich powitania dobiegała końca.

Dzień wcześniej gen. Wiesław Kukuła opublikował wpis na X, czym wywołał poruszenie wśród analityków budżetu obronnego.

"Zakup kolejnych F-35 jest częścią Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025–2039 ze wszystkimi tego uwarunkowaniami" – napisał Kukuła.

Jest to pierwsze tak wyraźne i publiczne potwierdzenie, że rozbudowa floty tych najnowocześniejszych samolotów świata znajduje się w oficjalnych dokumentach. Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, kiedy mogłaby zostać podpisana kolejna umowa, ani ile dokładnie kosztowałby drugi etap zakupu.

F-35 to jeden z najdroższych systemów uzbrojenia (godzina lotu kosztuje tyle, co dobry samochód), a kontrakt obejmuje nie tylko same samoloty. To także pakiety logistyczne, szkoleniowe, uzbrojenie i budowę odpowiedniej infrastruktury, co jest procesem mniej widowiskowym jak przelot samolotów nad Polską, ale nawet ważniejszym i niemal równie kosztownym.

Dla przypomnienia: Polska podpisała umowę na zakup 32 samolotów F-35A w 2020 roku. Pierwsze maszyny dotarły do kraju w maju bieżącego roku. Zgodnie z przyjętym harmonogramem, realizacja tego kontraktu jest rozłożona na najbliższe lata. Do końca 2026 roku mamy mieć w Polsce łącznie 14 tych maszyn. W 2027 roku dołączą się kolejne, w tym 8 na których szkolą się nasi piloci w Stanach Zjednoczonych. Zakończenie całego kontraktu planowane jest na rok 2030.

Wedle ekspertów Polska potrzebuje co najmniej dodatkowych dwóch eskadr lotnictwa bojowego, jeśli chce liczyć na skuteczną obronę terytorium kraju i realizacji zadań w ramach NATO. Już wiosną Sztab Generalny rekomendował, aby dalsza rozbudowa potencjału lotniczego dotyczyła wyłącznie maszyn piątej generacji lub nawet nowszej, dopiero powstającej – jak tajemniczy F-47, amerykański myśliwiec.