
Dla współczesnego konsumenta karta sportowa, dofinansowanie posiłków czy pakiet medyczny przestały być jedynie wizerunkowym gadżetem firmy. Najnowsze badanie MyBenefit pokazuje, że aż 47 proc. Polaków wlicza te świadczenia bezpośrednio do swojego budżetu domowego. Te dodatki zyskają na znaczeniu dzięki unijnemu prawu.
Rynek dodatków pozapłacowych w Polsce osiągnął gigantyczną wartość 17 miliardów złotych. W dobie zaciskania pasa benefity stały się realną formą oszczędności, a dla 72 proc. pracowników są kluczowym motywatorem do zmiany pracy. Świadomość o oferowanych świadczeniach pozapłacowych jest jednak niska w społeczeństwie, a i firmy niespecjalnie przykładają się do informowania o nich. Dotychczasowe luźne podejście do tych dodatków zmieni się diametralnie za sprawą unijnej Dyrektywy o Transparentności Wynagrodzeń.
Najpopularniejsze benefity do wsparcia budżetu domowego
Według Raportu Płacowego Heys 2026 w oczach pracowników najbardziej pożądanymi bonusami są dodatkowe dni urlopowe, elastyczny wymiar pracy, opieka medyczna, samochód służbowy, karta sportowa, dofinansowanie działań rozwojowych. Do tego dochodzą świadczenia, jak dofinansowanie posiłków czy program kafeterii benefitów, które przekładają się na bezpośrednie wsparcie budżetu domowego.
To właśnie te najważniejsze benefity pozapłacowe od lat decydują o atrakcyjności oferty pracy. Nic dziwnego, że w walce o pracowników niektóre firmy kuszą dużymi samochodami i usługami sprzątaczek.
Dyrektywa o Transparentności Wynagrodzeń
Przepisy o transparentności wynagrodzeń sprawią, że te dodatki do wynagrodzeń zaczną być obowiązkowo w nie wliczane. W Polsce 3 czerwca zakończył się etap konsultacji drugiego projektu ustawy, a gotowe przepisy mają latem trafić do parlamentu.
Nowe prawo zlikwiduje pojęcie "darmowych dodatków". Świadczenia pozapłacowe staną się oficjalną częścią wynagrodzenia jako tzw. składniki uzupełniające. Pracodawcy będą musieli precyzyjnie wyceniać i raportować wartość każdego karnetu czy szkolenia w sprawozdaniach dotyczących luki płacowej. Firmy czeka wdrożenie Modelu Total Rewards, czyli holistycznego pokazywania pracownikowi pełnej wartości jego zatrudnienia (płaca zasadnicza, premie, świadczenia, szkolenia).
Zobacz także
Pracownicy nie wiedzą o świadczeniach pozapłacowych
Wedle raportu Heys aż 90 proc. pracowników w Polsce ma dostęp do benefitów i korzysta średnio z 6 różnych świadczeń, to nasza świadomość w tym zakresie leży. Aż 36 proc. zatrudnionych nie zna realnej wartości finansowej swoich dodatków. Co ciekawe, tylko 18 proc. firm uważa, że poziom tej wiedzy w ich organizacjach jest satysfakcjonujący.
Winna ma być m.in. przestarzała komunikacja. W Europie Środkowo-Wschodniej aż 58 proc. międzynarodowych korporacji wciąż informuje o benefitach w formie papierowej. Rozwiązaniem mają być systemy Total Reward Statement (TRS) – cyfrowe narzędzia, które czarno na białym pokazują pracownikowi pełną strukturę zarobków w jednym miejscu. Wdrożenie takich cyfrowych deklaracji planuje już 70 proc. organizacji w naszym regionie.
Biznes w kropce – brakuje wiedzy i narzędzi
Dla pracodawców to ostatni dzwonek na przygotowania. Eksperci alarmują, że polski biznes ma problem z nadchodzącą transparentnością. Co piąta firma przyznaje się do braku wiedzy w obszarze zarządzania wynagrodzeniami, a blisko połowa nie posiada narzędzi do realizacji wymogów dyrektywy. Analitycy podkreślają także, że jawne płace w Polsce problemem dla pracodawców okazują się przede wszystkim wtedy, gdy nie potrafią oni uzasadnić różnic w zarobkach na podobnych stanowiskach.
– Wchodzimy w nową erę w wynagrodzeniach. Czas na wdrożenie w organizacjach Modelu Total Rewards, czyli budowie oferty dla pracowników na bazie pakietu wynagrodzeń, w skład którego wejdą składniki finansowe (płaca zasadnicza, premie, prowizje, nagrody), benefity, szkolenia i inne świadczenia, które w sumie stworzą atrakcyjną i konkurencyjną rynkowo propozycję dla kandydatów i aktualnych pracowników. W dobie walki o talenty i braku wykfalifikowanych pracowników to podejście daje szansę na budowę przewagi rynkowej w oparciu o benefity i świadczenia – komentuje Joanna Liksza, ekspertka MyBenefit w Benefit Systems oraz kierowniczka studiów podyplomowych Compensation & Benefits na Uczelni Łazarskiego.
Zwracasz uwagę na benefity pozapłacowe szukając pracy?
1 odpowiedzi






