
Skończył się rządowy parasol, a ceny paliw na pylonach wystrzeliły w kosmos. Po likwidacji programu CPN i powrocie wyższego VAT-u kierowcy przeżywają prawdziwy szok cenowy, a stawki rosną szybciej niż prognozowali analitycy. Zobacz, gdzie w Polsce uderzyło najmocniej i ile wynosi dziś nowa, bolesna średnia krajowa.
Rządowy program Ceny Paliw Niżej (CPN) przeszedł do historii, a od 1 lipca na stacje benzynowe z hukiem wrócił 23-procentowy VAT i "wolna amerykanka". Efekt? Koniec z relatywnie tanim tankowaniem i skokowe podwyżki. Na niektórych stacjach benzyna zdrożała nawet o 80 groszy na litr. Przeanalizowaliśmy najnowsze doniesienia z serwisów porównujących ceny paliw oraz z pierwszej ręki.
Zobacz, gdzie po uwolnieniu cen powstał paliwowy raj, a w których miastach kierowcy przeżywają prawdziwy szok cenowy. Różnice między stacjami bywają gigantyczne.
Nowa rzeczywistość po północy. Średnia cena paliw drastycznie w górę
Wtorek 30 czerwca to był ostatni dzień taniego paliwa pod parasolem rządowej tarczy, od północy zniknęły zarówno obniżony do 8 proc. VAT, jak i ceny maksymalne, które przez trzy miesiące spłaszczały stawki na pylonach.
Skala ruchu zaskoczyła nawet analityków. Zamiast zapowiadanych 30–40 groszy, dokładnie o północy skończyły się tanie wakacje kierowców, a część stacji podniosła cenniki o blisko złotówkę na litrze. To gorzki kontrast wobec wiosny, gdy w nagłówkach królowało hasło, że diesel i benzyna zjeżdżają ostro w dół. Teraz kierunek odwrócił się o 180 stopni.
Jak możemy zauważyć na wykresie z serwisu cenapaliw.pl, średnia krajowa cena benzyny 95 poszybowała drastycznie do góry. Jeszcze 30 czerwca wynosiła 5,79 zł/l. Dziś, 1 lipca, na czas pisania artykułu, to już 6,62 zł/l. Sytuacja jest podobna, jeśli chodzi o diesel: dzisiaj średnia wyniosła 6,57 zł/l.
Patrząc na województwa, najwyższe ceny benzyny według portalu są w województwie kujawsko-pomorskim ze średnią 6,82 zł/l za litr E95. Najdroższy diesel ze średnią 6,72 zł/l jest w lubuskim. Warto pamiętać, że portal bazuje na zgłoszeniach od samych kierowców, dlatego publikowane stawki mają charakter orientacyjny.
Zobacz także
Cenowe przepaście w miastach. Warszawa i Wrocław walczą z drożyzną
W praktyce jednak poszczególne stacje w tych samych miastach potrafią dzielić prawdziwe cenowe przepaście.
W Warszawie ceny benzyny na stacjach według serwisu zaczynają się od 5,79 do nawet 6,48 zł/l. Co ciekawe, w podwarszawskim Ożarowie Mazowieckim na jednej stacji cena za E95 wystrzeliła aż do 5,99 zł/l. Według mapy serwisu ceny diesla w stolicy zaczynają się od 5,89, a kończą na 6,68 zł/l.
Sytuacja we Wrocławiu wygląda podobnie. Najtańsza stacja sprzedaje benzynę po 5,55 zł/l. Najwięcej za E95 zapłacimy 6,49 zł/l. Diesel w stolicy Dolnego Śląska najtaniej można zatankować za 5,75 zł/l, a najdrożej 6,59 zł/l. Niedaleko jednak, w Kątach Wrocławskich, znajduje się stacja, na której zatankujemy olej napędowy za niebotyczne 7,24 zł/l.
Trójmiasto na granicy 7 złotych. "Paragony grozy" za paliwo
W Trójmieście, według mapy cenypaliw.pl, za benzynę najmniej zapłacimy 6,48 zł/l. Danych wprowadzonych przez użytkowników jest jednak bardzo mało. Jak dowiadujemy się od jednego z dziennikarzy naTemat.pl, na dwóch stacjach w Gdańsku, które odwiedził, cena za benzynę wyniosła 6,82 zł/l. Dramatycznie wyglądają ceny diesla na trójmiejskich stacjach. Według serwisu zaczynają się od 6,79 zł/l. Jednak na dwóch wspomnianych przez dziennikarza stacjach za diesla zapłacimy nawet 6,99 zł/l.
Dynamiczne tempo zmian na stacjach paliw sprawiło, że dotarcie do w pełni wiarygodnych i aktualnych stawek z innych polskich miast było w tym momencie mocno utrudnione. Jedno jest pewne, w kilka godzin ceny paliw poszły w kosmos, a różnice między poszczególnymi stacjami dopiero zaczynają się rozjeżdżać.






