Protest rolników w Krakowie.
Senatorzy i eksperci mówili o konieczności jednolitego podejścia resortów do zajmowania się problemami rolnictwa. Fot. Longfin Media/Shutterstock

We wtorek 7 lipca w Senacie odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Parlamentarzyści i eksperci zebrali się, aby przedyskutować konieczność utworzenia holistycznej strategii dla polskiego rolnictwa. Póki co każdy resort sobie rzepkę skrobie, a rolnicy zwykle trafiają na koniec kolejki. Czy to jest wykonalne w Polsce? Tak: przecież już raz się udało.

REKLAMA

Nie trzeba być inżynierem rolnictwa by zauważyć, że produkcja żywności w Polsce często przebiega w oparach absurdu. Przykład? Skuteczne skargi na to, że wieś "śmierdzi" i "hałasuje" składane przez miastowych, którzy oczekują ciszy i spokoju. Zgromadzeni na posiedzeniu senackiej komisji eksperci wskazywali, że ta i wiele innych niedorzeczności wynika z niedostatków w zarządzaniu rolnictwem w kraju.

Rozwiązanie? Całościowe podejście do zarządzania rolnictwem na poziomie państwa, które ma zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce. Żeby to zrobić, trzeba wyciągnąć ministerstwa z ich silosów, gdzie bunkrują się przed resztą.

Rolnictwo na marginesie. Resorty w silosach

Nie mówimy oczywiście o faktycznych miejscach schronienia, a metaforze wykonywania obowiązków jedynie w zakresie własnego resortu, bez oglądania się na resztę. Zaproszony na konferencję dr hab. Kamil Zajączkowski, dyrektor Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego (CEUW), jako przykład tego zjawiska podał umowę Unii Europejskiej z państwami Mercosur.

Ekspert nie kwestionował zasadności tej umowy, przez niektórych nazywanej "geopolitycznym samobójstwem", będącej kolejnym potwierdzeniem siły pozycji UE na arenie międzynarodowej jako partnera do interesów. Jednak polscy rolnicy stanęli przed poważnymi wyzwaniami, ponieważ przy opracowywaniu tej umowy ich interesy miały zostać uwzględnione na końcu.

Drugim przykładem podobnego działania było otwarcie się na Ukrainę – czyn moralnie słuszny i uzasadniony, ale bez konsultacji zabezpieczenia rynku z rolnikami. To, o co chodzi w aferze zbożowej, najlepiej pokazuje efekt tego, że poszczególne resorty zaangażowane w te sprawy realizowały jedynie własne, wąsko pojęte cele, nie myśląc o rolnictwie jako całości.

Rolnictwo jest sektorem, w którym problem silosów widać najostrzej. Różnice między resortami uwidoczniła umowa z Mercosur. Zabrakło analizy z wielu perspektyw, jednolitego podejścia. A gdy nam tego zabraknie, najsłabszy traci. W tym wypadku było to rolnictwo, bo było najsłabiej reprezentowane w dyskusji o umowie Unii-Mercosur – powiedział Zajączkowski.

Dyrektor CEUW podkreślił, że obecnie porządek globalny uległ zmianie, a polityka zewnętrzna i wewnętrzna są od siebie wyjątkowo zależne. To wpływa na konkurencyjność polskiej gospodarki i jej bezpieczeństwo.

– Dzisiaj ten świat wraca do polityki siły, gospodarki konkurują ze sobą – argumentował Zajączkowski. Dodał, że obecnie coraz większą rolę w ONZ odgrywają Chiny, wpływając na kształtowanie dzisiejszej agendy. Polska dyplomacja musi być gotowa na takie wyzwania chociażby po to, aby stworzyć silną pozycję eksportową.

Rolnictwo w Polsce. Całościowe podejście w polityce państwa

Omawiane w Senacie całościowe podejście nosi nazwę Whole-of-Government Approach, czyli całościowe podejście w polityce państwa. To próba odejścia od zasady, że każdy resort odpowiada jedynie za swój wycinek, ale już nie dba o spójność z działaniami innych ministerstw.

Podejście całościowe polega na realizacji polityki w poszczególnych segmentach poprzez połączenie wysiłków kilku ministerstw i kilku agend. Jak chociażby zapewnienie ciągłości łańcucha dostaw żywności i stabilności produkcji rolnej w razie kryzysu czy wprowadzanie przepisów z uwzględnieniem rentowności gospodarstw rolnych.

Aspekty rolne mogą być uwzględniane całościowo w realizacji programów dotyczących prawa pracy, zdrowia i środowiska, takich jak retencją wód. Bo, na marginesie, Polsko, mamy problem z suszą. A skutki tego zjawiska uderzają w końcu w każdego.

Czy podejście całościowe da się zastosować w Polsce? Jest już przykład w rolnictwie dotyczący rekomendacji WHO o ograniczeniu wsparcia dla upraw tytoniu. Na podstawie sygnałów od plantatorów wskazujących na to, że "nie ma planu B", udało się wypracować wspólne stanowisko. A brzmiało ono: przyjęcie regulacji WHO nie będzie korzystne dla Polski.

50 miliardów euro dla rolnictwa i wsi

Zdaniem dr. Kamila Zajączkowskiego to jest właśnie przykład na to, że rolnictwo i wyzwania przed nim stojące (w tym społeczne, takie jak depopulacja i procesy sądowe o zakłócanie spokoju) należy traktować holistycznie. Jak poinformował senator Gustaw Marek Brzezin, przygotowywany jest plan partnerstwa krajowego i regionalnego. Na zrównoważony rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich, w tym rozwiązanie problemów wsi, ma być przeznaczone 50 miliardów euro.

– Chodzi o rozwój zrównoważony: nie można pieniędzy lokować tylko w miasta prezydenckie – powiedział Brzezin.

Jednym z działań, jakie wymienił senator, jest konieczność decentralizacji (np. przywrócenie decyzyjności w kwestii wód samorządom), zmiany w strukturze zagospodarowania przestrzennego, rentowności energetyki czy nawet promocji żywności. Nawet Amerykanie zachwycają się naszymi produktami. Polskie płody rolne możemy popularyzować np. przez skracanie łańcucha dostaw z pola na nasze stoły, stawiając na rozwój i popularyzacje targowisk w miejsce kupowania żywności z marketów.

– Nie możemy wsi wyludnić, trzeba ją zapewnić przedsiębiorcami, którzy będą działali na rzecz środowiska i rolnictwa. Tutaj bardzo ważną rolę odgrywa program rozwoju obszarów wiejskich – podkreślił senator.

Sonda

Czy kolejne rządy dobrze dbają o rolnictwo w Polsce?

0 odpowiedzi