
Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wprowadziła pierwsze w Polsce maksymalne progi temperatur, po których przekroczeniu nie można wykonywać pracy. Choć nowe limity zaczną w pełni obowiązywać dopiero w przyszłym roku, to kontrole i kary ruszają już tego lata. Czy te limity są odpowiednie? Co z pieniędzmi za przerwaną pracę? Czy czas na adaptację dla firm jest wystarczający? Sprawdziłem.
Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podpisała przełomowe rozporządzenie określające maksymalne temperatury, przy których praca będzie musiała zostać bezwzględnie wstrzymana. Do tej pory przepisy BHP na polskim rynku pracy określały jedynie temperatury minimalne oraz ogólny obowiązek dbania o bezpieczeństwo pracowników. Nowe limity mogą szczególnie uderzyć w niektóre branże i budzą kilka pytań.
Nowe limity pracy w upale
Pracujesz w upały? Nowe regulacje wprowadzają twarde limity, po których przekroczeniu wykonywanie obowiązków służbowych zostanie czasowo zawieszone:
Rozporządzenie nakłada na pracodawców obowiązek reakcji na długo przed osiągnięciem maksymalnych temperatur. Wprowadzono progi, po których przekroczeniu szef będzie musiał wdrożyć rozwiązania techniczne (np. klimatyzację) lub organizacyjne, takie jak dodatkowe przerwy, skrócenie czasu pracy czy zmiana godzin wykonywania obowiązków.
Podczas prac wewnątrz limitem jest 28°C, a przy ciężkich pracach wewnątrz już 25°C. Dla pracy na zewnątrz przy 25°C pracodawca będzie musiał skrócić czas pracy, aby pracownicy unikali najgorszych upałów.
Dla osób młodocianych przewidywane są bardziej rygorystyczne limity. Takie osoby nie powinny wykonywać pracy w pomieszczeniach, w których temperatura przekracza 30°C, a wilgotność powietrza jest wyższa niż 65 proc.
Praca w upale. Co się zmieni dla firm?
Nowelizacja rozporządzenia zacznie obowiązywać po upływie sześciu miesięcy od jej publikacji, czyli od 11 stycznia 2027 roku. Do lata pozostanie dość czasu na poprawki i firmy będą musiały wykorzystać te miesiące, aby przygotować się na kolejny letni sezon. Dla niektórych firm oznacza to poważne inwestycje np. w klimatyzację. Na InnPoland sprawdziliśmy, że koszty instalacji nie są małe.
W zasadzie najlepiej, aby przedsiębiorcy od razu zaczęli adaptację. Dbałość o warunki pracy obowiązuje już teraz, a ignorowanie upałów grozi surowymi konsekwencjami. 23 czerwca ministra pracy zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o podjęcie wzmożonych kontroli. Inspektorzy PIP będą skrupulatnie weryfikować, jak firmy chronią swoich ludzi przed słońcem. Podczas konsultacji strona społeczna zwracała uwagę na zbyt krótki termin vacatio legis, ale ich sugestie o wydłużenie go nie zostały wzięte pod uwagę.
Nowe regulacje są przepisami BHP, za których naruszenie będzie skutkować odpowiedzialnością wykroczeniową, za zaniedbania pracodawcom grożą kary finansowe o wysokości nawet do 30 tys. zł i w skrajnych wypadkach pozbawienie wolności do lat 3 w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu pracownika.
Wyjątki od limitów
Przepisy przewidują wyłączenie z obowiązku zaprzestania pracy niektórych grup pracowniczych, niezbędnych, aby zachować ciągłość usług podstawowych usług, bezpieczeństwa ludzi i państwa. Pracodawca musi zapewnić tym grupom pozostałe środki zapobiegawcze upałom.
Wyjątki obejmują m.in. gastronomię, hotelarstwo, gospodarkę komunalną, rolnictwo i hodowle, ochronę osób i mienia, placówki ochrony zdrowia i całodobowej opieki, placówki kultury i oświaty, turystykę, instytucje opieki nad dziećmi do lat trzech, służby mundurowe i żołnierzy, ratowników, usuwanie awarii, pracę w ruchu ciągłym, transport i komunikację.
Oddzielną sytuacją są prace wewnątrz, gdzie temperatura jest wysoka z przyczyn technologicznych, jak praca przy piecach przemysłowych i nie można jej obniżyć.
Zobacz także
Co z wynagrodzeniem za pracę w upale?
Zastanawiając się nad rozliczeniem wynagrodzeń za zatrzymanie pracy z powodu upału, możemy porównać, co obecnie prawo przewiduje w skrajne zimy. Zgodnie z art. 80 kodeksu pracy wynagrodzenie przysługuje pracownikowi za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pieniądze dostaniemy jedynie wtedy, kiedy odrębne przepisy prawa przewidują obowiązek jego wypłat.
W przypadku siarczystych mrozów, jeżeli warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika, ma on prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego. Pracodawca może mu poprawić warunki pracy, zapewnić inne obowiązki, albo pozwolić na czas niezawinionego przez nikogo przestoju z przyczyn atmosferycznych, zapewniając wynagrodzenie nie niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Kodeks Pracy
Art. 81
Niektóre firmy oferują dodatek finansowy za pracę w niskich temperaturach, co zależy od ustaleń pracodawcy i nie jest przepisowo określane. Możliwe, że takie opcje pojawią się częściej również podczas upałów 2027, gdy nowe limity zaczną obowiązywać.
Czy limit 35°C jest właściwy?
A czy granica 35°C w pomieszczeniach nie jest za wysoka, czy może za niska? Na początku myślałem, że stanowczo za wysoko, ale zmieniłem zdanie, zapoznając się z przykładami z innych stron świata.
W wielu krajach limity uzależnione są od typu pracy, a np. w Grecji limit maksymalnej temperatury do pracy w stoczni wynosi 36°C. Australijski związek zawodowy United Workers Union każe bezwzględnie przerwać pracę, dopiero gdy temperatury przekraczają 38°C, ale przy 35-38°C pracownik na każdą godzinę pracy musi dostać 30 minut przerwy. We Francji pracodawca musi reagować od 30°C, czyli o 2 stopnie później niż wedle propozycji w Polsce.
Nasza wydajność podczas pracy w wysokich temperaturach zależy od wielu czynników, jednak przede wszystkim, jeśli pracodawca zapewni nam wodę i przerwy na ochłodzenie się, to możemy działać.
Dla wielu naszych pupili długotrwałe temperatury w przedziałach 30-35°C stanowią zagrożenie dla zdrowia, człowiek w pełni sił z dostępem do wody czy innego źródła chłodzenia może sobie jeszcze radzić aż do 40°C, nim pojawią się uszkodzenia serca i mózgu. Sporo zależy od konkretnej osoby.
Jednak im wyższa wilgoć, tym większe ryzyko, że już przy 35°C zrobi się groźnie. W Azji Południowej śmiercionośne temperatury, z powodu wilgotności powietrza, zaczynały się już wcześniej. Naukowcy ustalili, że maksymalna dawka ciepła, jaką przyjmie nasz organizm przy 50 proc. wilgotności, wynosi 46°C.
Czy limit maksymalnej temperatury w pomieszczeniach 35°C jest dobry?
0 odpowiedzi






