
Poranek w niedzielę i wielu użytkowników nie może kolegom życzyć miłej kawusi. Strona i aplikacja Facebook ma poważną awarię, która rozeszła się także na inne usługi Meta.
W niedzielę po godzinie 9:30 wielu użytkowników zaczęło zgłaszać problemy z Facebookiem. Jak widzimy w serwisie DownDetector, zmieniło się to w całą lawinę skarg, gdy internauci spotykali się z napisem "Konto tymczasowo niedostępne".
Awaria Facebooka i usług Meta
"Konto tymczasowo niedostępne z powodu wystąpienia problemu na stronie. Spodziewamy się, że problem zostanie wkrótce rozwiązany. Spróbuj ponownie za kilka minut" – taki komunikat wyświetla się po otwarciu Facebooka na komputerze. Część użytkownicy jeszcze zalogowanych w aplikacji mogła z niej korzystać. Działa to, co mamy zapisane w pamięci urządzenia.
Na DownDetector widzimy również, że u niektórych występują również problemy z działaniem aplikacji Messenger i Instagram. Nie wiadomo, jak długo będzie trwać awaria. Reakcje, jak można się spodziewać, są pełne frustracji i półżartobliwych komentarzy "jak żyć bez fejszbuka?".
[aktualizacja] Facebook ruszył po godzinie 13:00.
Detoks na siłę czy moment ulgi?
W zalewie narzekań na brak dostępu do sieci społecznościowej niespodziewanie zaczęły przewijać się również komentarze... czystej ulgi. Dla wielu z nas korzystanie z usług koncernu Meta stało się codzienną, uciążliwą koniecznością – zarówno z przyczyn zawodowych, jak i prywatnych, ponieważ spora część naszych znajomych utrzymuje kontakt online wyłącznie za pośrednictwem tego jednego narzędzia.
Tymczasem z perspektywy konsumenckiej Facebook od kilku lat zmienia się w coraz gorszy – nie bójmy się tego głośno przyznać – ściek informacyjny, którego głównym zadaniem jest bezwzględne nakręcanie negatywnych emocji w sieci. Jakościowe treści publikowane przez ludzi często giną w morzu odpadków: czy to generowanym z fejkowych kont zarządzanych przez AI, czy wśród nienawistnych komentarzy.
Podobne zarzuty użytkownicy coraz częściej kierują dziś w stronę Instagrama. Całkowita rezygnacja z tych platform nie jest jednak prostym zadaniem. W dobie gwałtownego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji, dla wielu twórców – choćby fotografów czy grafików – ich prowadzone od lat cyfrowe galerie stały się najważniejszym elementem ochrony własności intelektualnej.
Zobacz także
Co się dzieje z usługami Meta?
W świecie zalanym przez cyfrowe podróbki, to właśnie wieloletnia oś czasu na profilu pozwala im udowodnić autentyczność ludzkiej twórczości i skutecznie dochodzić swoich praw autorskich. Dla wielu artystów i freelancerów pozostanie na platformach Mety to kwestia czysto biznesowego "być albo nie być".
Taki stan rzeczy to bezpośrednie pokłosie wielu niezwykle kontrowersyjnych decyzji biznesowych podejmowanych przez zarząd Meta. Praktyczna rezygnacja z rzetelnej, ludzkiej moderacji treści oraz bezgraniczne postawienie na algorytmy sztucznej inteligencji doprowadziły do sytuacji, w której promowane są posty budzące skrajne reakcje, bezkarny hejt bez jakiegokolwiek sensownego filtrowania. Dzisiejsza awaria dla wielu stała się więc wymuszoną, ale całkiem zdrową detoksykacją od algorytmicznego chaosu.
Czy jakość Facebooka jest dużo gorsza niż kiedyś?
11 odpowiedzi






