W tle prezes spółki Meta Mark Zuckerberg. Na pierwszym planie po prawej stronie telefon z włączonym Facebookiem.
Prezes UOKiK zwraca uwagę na trudności ze zgłaszaniem nieprawidłowości podczas używania Faceboka. ID: 2560957569/Shutterstock

Problemy z platformami społecznościowymi miewa chyba każdy. Awarie są normalne. Nienormalne jest za to, że gdy coś nie działa, to nie można ich w intuicyjny sposób zgłosić. System oczekuje od nas przedzierania się przez gąszcz skomplikowanych procedur. Prezes UOKiK zwraca uwagę na nieprawidłowości i wytacza przeciw spółce Meta ciężkie działa.

REKLAMA

Naciskasz klawisz lub wchodzisz w link i nagle wylogowuje cię lub przenosi w inny wirtualny świat bez dostępu do twojego konta. Prawie każdy użytkownik Facebooka czy Instagrama przeżył chwile grozy. Zgłosić problem teoretycznie można, tylko gdzie?

Nie ma infolinii, do której możesz zadzwonić. Pozostają ci tylko labirynty zawiłych formularzy do wypełnienia, a potem czekanie. Problem został zauważony przez UOKiK, który postanowił działać.

UOKiK kontra Facebook i Instagram

Problem został zauważony przez UOKiK, który postanowił działać.

"Jeśli przedsiębiorca zarabia na użytkownikach platformy – czy to przez wyświetlane reklamy, czy przez płatną wersję bez reklam – to ma obowiązek zapewnienia im realnej możliwości kontaktu. Konsument ma prawo szybko wyjaśnić problem, złożyć reklamację, zgłosić naruszenie albo pilną sprawę związaną z bezpieczeństwem konta – a nie odbijać się od linków czy kolejnych formularzy. Informacja o tym, jak szybko i skutecznie skontaktować się z firmą, powinna być podana prosto i czytelnie najpóźniej przy zawieraniu umowy. Mamy poważne wątpliwości, czy tak jest w przypadku spółki Meta" – zaznaczył prezes UOKiK Tomasz Chróstny na uokik.gov.pl

Skomplikowane zgłaszanie problemów związanych z działaniem Facebooka

Obowiązek przedsiębiorcy polegający dostępności kontaktu jest konsekwencją art. 12 ust.1 pkt 3 ustawy o prawach konsumenta. – Przez formularze na Facebooku można tylko zgłosić tylko część problemów i to w taki bardzo mechaniczny, formalny sposób. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym dialogiem. Wysłane zgłoszenie znika gdzieś w eterze, nie dostajemy nawet jego kopii. Jesteśmy jak te dzieci we mgle na łasce i niełasce wielkich potentatów. Może coś dotarło, a może nie? Może coś ruszy, a może nie ruszy? Nie wiadomo gdzie szukać pomocy dalej. A przecież te wielkie platformy na nas zarabiają i powinny się z nami liczyć – mówi InnPoland warmińska przedsiębiorczyni, która pracuje w branży opakowań.

Dla nich niejasności z profilami w mediach społecznościowych, ich likwidacja lub ograniczanie, są poważnym problemem nie tylko osobistym (traci się wspomnienia i zdjęcia), ale również zawodowym i materialnym. W związku z tym prezes UOKiK postawił zarzuty spółce Meta Platforms Ireland Ltd. Bo wbrew obowiązującym przepisom prawa, spółka może nie zapewniać konsumentom efektywnych kanałów kontaktu.

Spółce Meta grożą sankcje

UOKiK monitoruje cały sektor e-commerce pod kątem tego, czy dostawcy udostępniają adresy e-mail i numery telefonu umożliwiające łatwy i szybki kontakt z przedsiębiorcą. Dotyczy to zwłaszcza wielkich platform i marek – podmiotów świadczących globalne usługi dla polskich konsumentów.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce Meta grozi kara finansowa do 10 proc. rocznego obrotu.