Osoba pakująca plecak ewakuacyjny
Ponad połowa Polaków nie chce plecaka ewakuacyjnego. Najbardziej zatwardziali są wyborcy Brauna Fot. Skylines/Shutterstock

W obliczu zagrożenia większość z nas zostanie z niczym. Plecak ewakuacyjny to rzadkość, a kampania edukacyjna poniosła fiasko. Nowy sondaż obnaża brak gotowości Polaków na wojnę. Najbardziej sceptyczną grupą okazali się wyborcy Konfederacji, ignorujący zalecenia służb w sprawie bezpieczeństwa.

REKLAMA

Mimo trwającej wojny za naszą wschodnią granicą i regularnych apeli Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB), świadomość dotycząca przygotowań na wypadek nagłej ewakuacji jest w Polsce niepokojąco niska. Najnowsze badanie przeprowadzone przez IBRiS na zlecenie Rzeczpospolitej pokazuje, że poczucie bezpieczeństwa usypia naszą czujność.

Połowa Polaków nie ma nawet takiego zamiaru

Plecak ewakuacyjny to zestaw niezbędnych rzeczy, umożliwiających przetrwanie przez w sytuacji nagłego zagrożenia (np. powodzi, pożaru, nagłego wyjazdu, wojny), kiedy musimy natychmiast opuścić dom. Ma on nam zapewnić przetrwanie przez pierwsze kilka dni.

Według zaleceń Rządowego centrum bezpieczeństwa każdy domownik (również dzieci) powinien mieć taki plecak. Powinny znajdować się w nim podstawowe rzeczy: najważniejsze dokumenty, radio na baterie, latarka, zapałki etc. Pełną listę i poradnik znaleźć można tutaj. Informację na temat plecaka można było również przeczytać w poradniku bezpieczeństwa dostarczanych pocztą przez MSWiA.

Z ankiety IBRiS wynika jednak, że aż 52,4 proc. Polaków nie ma nawet zamiaru przygotowania plecaka ewakuacyjnego. Co więcej, przyszykować taki ekwipunek planuje tylko 24,2 proc. odpowiadających. Co dziesiąty (9,4 proc.) nie ma zdania. Sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" ujawnia również luki w dystrybucji rządowych poradników – mimo zapewnień MSWiA o finiszu akcji, ponad 14 proc. badanych wciąż ich nie otrzymało.

Tutaj też widać polityczne podziały

Badanie wykazało również, że podejście do zaleceń diametralnie różni się u wyborców konkretnych opcji politycznych. Do sugestii z poradnika najchętniej stosują się wyborcy Koalicji Obywatelskiej i Rafała Trzaskowskiego, natomiast najbardziej zatwardziali okazują się być zwolennicy prawicy, popierający Konfederację oraz głosujący w wyborach prezydenckich na Grzegorza Brauna.

Kto spakuje plecak ewakuacyjny?

Z badania wynika, że wśród grup, które najchętniej skompletują zestaw na sytuacje kryzysowe są:

  • kobiety (28 proc.)
  • siedemdziesięciolatkowie (44 proc.)
  • mieszkańcy północnej Polski (37 proc.)
  • osoby z wykształceniem podstawowym (39 proc.)
  • respondenci o zarabiający do 2 900 zł netto (67 proc.)
  • mieszkańcy średnich miast (33 proc.)
  • wyborcy KO oraz Rafała Trzaskowskiego (53 proc.)
  • osoby czerpiące wiadomości z tygodników (49 proc.)
  • Kto nie chce zadbać o swoje bezpieczeństwo?

    Grupy, których członkowie nie chcą spakować plecaka ewakuacyjnego to:

  • mężczyźni (59 proc.)
  • mieszkańcy małych miast (60 proc.)
  • mieszkańcy Polski centralnej (93 proc.)
  • trzydziestolatkowie (72 proc.)
  • osoby ze średnim wykształceniem (58 proc.)
  • osoby dowiadujące się o świecie z Telewizji Republika (74 proc.)
  • wyborcy Konfederacji (71 proc.)
  • głosujący na Grzegorza Brauna w ostatnich wyborach prezydenckich (94 proc.)
  • głosujący na Szymona Hołownię w ostatnich wyborach prezydenckich (65 proc.)