Człowiek nawlewa wodę do szklanki
Miałeś dostać wodę za darmo w każdej restauracji. Rząd po cichu skasował przepis Fot. BlueRingMedia / Shutterstock

Rewolucji w restauracjach nie będzie. Od 12 sierpnia lokale miały bezpłatnie serwować klientom wodę z kranu, jednak rząd po cichu wycofał się z tego pomysłu. Resort klimatu ugiął się pod naciskiem branży gastronomicznej.

REKLAMA

Zgodnie z przepisami ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Środowiska i Klimatu kierowane przez Paulinę Henning-Kłoskę, od 12 sierpnia restauracje i bary miały obowiązek bezpłatnie serwować klientom po 0,5 litra wody z kranu. Jak jednak ustalił "Fakt", rząd wycofał się ze zmiany. Jeszcze kilka tygodni temu w InnPoland pisaliśmy, że nadchodzi koniec kosmicznie drogiej wody w restauracjach. Dziś po tych planach nie ma śladu.

Koniec z darmową kranówką w restauracjach. Rząd po cichu wycofał projekt

"W toku uzgodnień międzyresortowych Ministerstwo Klimatu i Środowiska odstąpiło od zawarcia w projekcie ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych regulacji zobowiązujących restauracje oraz podmioty prowadzące działalność gospodarczą obejmującą przygotowanie i podawanie posiłków klientom do nieodpłatnego zapewnienia klientom wody z kranu" – podała wiceminister klimatu Anita Sowińska cytowana przez "Fakt".

Tym samym w Polsce nadal o szklankę kranówki trzeba prosić, licząc na dobrą wolę lokalu. To sytuacja znana od lat: płatna woda w restauracjach pozostaje polską normą, choć na Zachodzie karafka z wodą to często element standardu obsługi.

Projekt wzbudził zainteresowanie posła KO Roberta Dowhana, który wystąpił do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z pytaniami dotyczącymi planowanych zmian. Wskazał przy tym na szereg wątpliwości zgłaszanych przez przedsiębiorców z sektora gastronomii.

"Kwestia naczyń: czy szklane, czy plastikowe? Plastikowe – to co z utylizacją, a szklane – to co z myciem i suszeniem? Wystawiać paragon zerowy na usługę? Co z kosztami? Czy klient musi coś zamówić, czy wystarczy, że tylko usiądzie w restauracji? Jakie kary będą grozić za brak podania wody? Czy kranówka w każdym mieście jest taka sama? Mówi się, że na jedną osobę musi być pół litra wody. A jak będzie mniej nalane, to kara, a jak więcej, to doliczyć do rachunku? Wolałbym zerowy VAT na wodę niż bawienie się w kubki plastikowe i kranówkę, czasami w kolorze Fanty lub oranżady" – przekonywał poseł.

Branża gastronomiczna wygrała. Nowa wersja ustawy bez darmowej wody

Wygląda na to, że rząd uginał się lamentem branży gastronomicznej. W najnowszej wersji projektu ustawy, która trafiła do Komitetu do Spraw Europejskich, nie ma już przepisów zobowiązujących restauracje do bezpłatnego podawania klientom wody z kranu. Argumenty przedsiębiorców, koszty mycia naczyń, obsługi, wątpliwości podatkowe, okazały się skuteczniejsze niż postulaty ekologów i konsumentów, którzy od lat przekonują, że woda w knajpie powinna być za darmo.

Wątpliwości posła o "kolor Fanty lub oranżady" dobrze oddają polskie podejście do wody wodociągowej. Tymczasem badania sanepidu i wodociągów od lat pokazują coś innego: kranówka nie szkodzi zdrowiu, nawet jeśli płynie przez stare rury, a jej jakość w dużych miastach bywa lepsza niż wody butelkowanej. Koszt? Litr wody z kranu to wydatek rzędu jednego grosza.

Rezygnacja z darmowej kranówki nie oznacza, że gastronomia uniknie zmian. Data 12 sierpnia pozostaje kluczowa, bo wtedy zaczyna być stosowane unijne rozporządzenie PPWR. Od tego dnia hotelowe szamponiki i ketchup w saszetce znikają, a restauracje, bary i hotele w całej Unii muszą pożegnać się z częścią jednorazowych opakowań. Woda z kranu miała być polskim dodatkiem do tej układanki, ale ostatecznie z niej wypadła.

Sonda

Czy kranówka do posiłku powinna być w restauracjach za darmo?

0 odpowiedzi