Lotnisko w Radomiu
61 milionów straty, zwolnienia i śledztwo prokuratury. Dramatyczna sytuacja na lotnisku w Radomiu Fot. Porty Lotnicze / Wikimedia Commons

Ponad 61 mln zł straty, zwolnienia i śledztwo prokuratury – to ponury bilans Lotniska Warszawa-Radom. Rozbudowa portu za 850 mln zł nie przyniosła spodziewanego ruchu, a PPL musi ciąć liczbę etatów o 30 proc.

REKLAMA

Lotnisko Warszawa-Radom zmaga się z poważnymi problemami. Port zanotował ponad 61 mln zł straty, planuje znaczną redukcję zatrudnienia, a jednocześnie prokuratura bada działania byłych menedżerów pod kątem możliwego przekroczenia uprawnień.

Lotnisko Warszawa-Radom liczy straty i ogranicza koszty. Będą zwolnienia i reorganizacja

Jak wyjaśnia w rozmowie z TVN24 Marcin Danił z zarządu Polskich Portów Lotniczych (PPL), w 2025 roku lotnisko w Radomiu wygenerowało około 61 mln zł strat. Sytuację częściowo ratuje roczna opłata w wysokości 17 mln zł, którą lokalny samorząd – na mocy umowy ważnej do 2040 roku – przekazuje PPL za prowadzenie obiektu. W efekcie realny koszt utrzymania portu ponoszony przez spółkę zamknął się w kwocie ok. 44 mln zł. To kolejny rok, w którym lotnisko w Radomiu wciąż świeci pustkami, a fatalne wyniki pochłaniają ogromne pieniądze.

Aby ograniczyć te koszty, spółka decyduje się na redukcję personelu. Jak poinformował członek zarządu PPL, obecne zatrudnienie na poziomie 180 etatów ma zostać zmniejszone o 20–30 proc. (oznacza to redukcję o 36 do 54 etatów). Cięcie stanowisk ma obniżyć roczne koszty funkcjonowania portu o kilka milionów złotych.

Wśród planowanych zmian znalazła się likwidacja części stanowisk kierowniczych, uznawanych przez Marcina Daniła za zbędne. Dodatkowo kompetencje działu IT mają zostać przeniesione do siedziby PPL w Warszawie.

Władze portu planują także zamknąć punkt informacji lotniskowej, który przy kilku lotach dziennie nie cieszył się dużym zainteresowaniem. Jednocześnie część zatrudnionych, m.in. pracownicy służb przeciwpożarowych, będzie mogła przenieść się do pracy na Lotnisku Chopina.

Czy lotnisko w Radomiu ma szansę na rentowność? PPL szuka nowych źródeł przychodów

Jak informuje TVN24, spółka szuka również innych rozwiązań, które pozwolą poprawić sytuację finansową radomskiego portu. Z pomocą resortu infrastruktury zamierza zwrócić się do Ministerstwa Obrony Narodowej o dofinansowanie obiektu. Ponieważ lotnisko pełni również funkcje wojskowe, same koszty obsługi zadań na rzecz armii – w tym utrzymanie pasa startowego w czasie, gdy nie korzystają z niego samoloty cywilne – wynoszą około 10 mln zł rocznie.

Kolejnym sposobem na wygenerowanie dodatkowych przychodów ma być utworzenie centrum napraw oraz przeglądów technicznych samolotów (MRO). Jak wyjaśnił Marcin Danił, spółka rozmawia już z podmiotami zainteresowanymi inwestycją. Potencjalni partnerzy oczekują jednak przedstawienia konkretnego planu działania na okres po 2040 roku, kiedy to wygaśnie obecne porozumienie z władzami Radomia na zarządzanie lotniskiem. Właśnie dlatego rozwój lotniska Warszawa-Radom coraz częściej opisywany jest nie w kategoriach ambicji, lecz walki o przetrwanie.

Kluczem do poprawy sytuacji lotniska w Radomiu ma być zwiększenie ruchu pasażerskiego. Choć w ubiegłym roku port obsłużył rekordowe 95 tys. osób, jego infrastruktura została zaprojektowana aż na 3 mln pasażerów. Lotnisko w Radomiu takich tłumów nie miało nigdy, a rekordy dotyczą wyłącznie szczytu sezonu letniego.

Szansą dla Radomia są rosnące ograniczenia w stolicy – Lotnisko Chopina nie wytrzymuje natężenia ruchu i wyczerpuje swoją przepustowość, co może skłonić m.in. linie czarterowe do przeniesienia części lotów.

Mimo że z Radomia można już polecieć m.in. do Rzymu, Larnaki czy Tirany, pełna rentowność portu nie jest obecnie możliwa. Strategicznym celem PPL jest jedynie zredukowanie rocznej straty do poziomu 10–12 mln zł. Przypomnijmy, że otwarta w 2023 r. rozbudowa lotniska miała kosztować 480 mln zł, a ostatecznie pochłonęła ponad 850 mln zł.

Śledztwo ws. budowy lotniska w Radomiu. Prokuratura kończy gromadzenie dowodów

Jak podaje serwis TVN24, w tym samym czasie Prokuratura Regionalna w Lublinie kończy zbieranie dowodów w sprawie budowy lotniska w Radomiu. Śledztwo ruszyło po audycie i zawiadomieniu obecnych władz PPL, które na inwestycję wydały 850 mln zł. Kontrola wykazała ryzyko niegospodarności i przekroczenia uprawnień przy podejmowaniu decyzji o budowie. Dotychczas przesłuchano ponad 50 osób – w tym pracowników portu, PPL oraz autorów analizy biznesowej z firmy ARUP, która uznała projekt za ekonomicznie uzasadniony.

Śledczy zabezpieczyli m.in. dokumentację zakupu gruntów od gminy Radom oraz korespondencję byłych menedżerów z Ministerstwem Infrastruktury. Obecnie prokuratura czeka jeszcze na decyzje i dokumenty resortu dotyczące prób odgórnego przekierowania ruchu lotniczego do Radomia. Po ich otrzymaniu powołany zostanie biegły, którego opinia rozstrzygnie o ewentualnym postawieniu zarzutów osobom odpowiedzialnym za inwestycję.

Sonda

Czy budowa lotniska w Radomiu była dobrą decyzją?

2 odpowiedzi