Zniszczona przez pług ulica Rybacka w Gliwicach.
60-letni rolnik uszkodził wyremontowaną ul. Rybacką w Gliwicach, a naprawa może kosztować około 300 tys. zł. Drogowcy są już gotowi, by zabrać się za remont. Czekają tylko na zgodę policji i prokuratury. Fot. Katarzyna Kuczyńska-Budka/Facebook, montaż: INNPoland

Wjechał ciągnikiem z pługiem na świeży asfalt i zniszczył 200 metrów drogi. 60-letni rolnik uszkodził wyremontowaną ul. Rybacką w Gliwicach, a naprawa może kosztować około 300 tys. zł. Drogowcy są już gotowi, by zabrać się za remont. Czekają tylko na zgodę policji i prokuratury.

REKLAMA

Na miejscu wciąż pracują biegli i rzeczoznawcy. Dopiero po zakończeniu ich działań oraz uzyskaniu zgody prokuratury i policji Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach będzie mógł rozpocząć remont.

– Dzisiaj jeszcze tutaj na tej drodze pracują biegli i rzeczoznawcy. Jak tylko skończą się działania i Zarząd Dróg Miejskich dostanie zielone światło ze strony organu prokuratorskiego i policji, że zakończyli czynności procesowe, to startujemy tutaj z przywróceniem tej drogi – przekazał "SE" Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

Ile kosztuje naprawa zniszczonej drogi?

Naprawa zniszczonej drogi będzie wymagała większych prac. Nie wystarczy uzupełnić uszkodzonego fragmentu. Drogowcy chcą usunąć całą warstwę asfaltu położoną w piątek, naprawić podbudowę, zagęścić ją, a następnie wykonać nową nawierzchnię.

– Trzeba zerwać tę warstwę asfaltu, która została ułożona, naprawić podbudowę, wszystko zagęścić, ponownie wylać asfaltem i uwalcować – wyjaśnił rzecznik.

Firma odpowiedzialna za remont jest już gotowa do rozpoczęcia robót. Potrzebuje tylko zgody na wejście na teren, na którym prowadzone są czynności. – Wykonawca jest, można powiedzieć, w blokach startowych. Jak będzie zielone światło, przystępujemy do prac – powiedział Mariusz Kopeć.

Jeśli zgoda zostanie wydana zgodnie z zapowiedziami, prace mogą ruszyć już we wtorek. Drogowcy liczą, że uda się zakończyć remont jeszcze przed końcem tygodnia. Ulica Rybacka mogłaby wtedy ponownie zostać oddana kierowcom w połowie sierpnia. Tempo jest tu nieporównywalnie szybsze niż na krajowych trasach, gdzie na koniec fal Dunaju na A1kierowcy czekali wiele lat.

Pierwsze szacunki mówiły o stratach w wysokości 400 tys. zł. Teraz ZDM ocenia je na około 300 tys. zł. Ostateczna kwota będzie znana po zakończeniu wyceny przez rzeczoznawcę.

– Na miejscu pracuje też rzeczoznawca, który szacuje wartość zniszczenia. Będzie też oszacowana wartość naprawy tej drogi – przekazał Kopeć.

Dla porównania skali: GDDKiA inwestuje w remonty dróg około 900 mln zł do 2028 roku, a mieszkańcy pojedynczych dzielnic na jeden odcinek asfaltu czekają latami.

Rolnik wjechał na świeży asfalt ciągnikiem z pługiem

Do zdarzenia doszło w piątek 7 sierpnia po godz. 15 na ul. Rybackiej w gliwickiej Ostropie. Na świeżo wyremontowaną drogę wjechał 60-letni rolnik kierujący ciągnikiem Ursus. Maszyna miała podczepiony pług, którym mężczyzna uszkodził nową nawierzchnię.

Ciągnik przejechał około 200 metrów, pozostawiając zniszczony asfalt. Nagranie z całego zdarzenia trafiło do internetu. Film opublikowali m.in. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oraz prezydent miasta Katarzyna Kuczyńska-Budka. Maszyny rolnicze na drogach publicznych rozpalały sieć już wcześniej, choćby gdy protest rolników i kolejny incydent z karetką obiegł media społecznościowe.

Na miejsce wezwano policję. Jak przekazała nadkom. Marzena Szwed z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, 60-latek twierdził, że jest właścicielem drogi i uważał prowadzone tam prace za nielegalne.

Mężczyzna miał zapowiadać, że po odjeździe policjantów ponownie wjedzie na drogę. Pracownicy budowy ustawili więc maszyny tak, aby uniemożliwić mu dalszy przejazd.

Policjanci zatrzymali rolnika. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Ciągnik trafił na policyjny parking. Funkcjonariusze ustalili też, że pojazd nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC. W tej sprawie mogą zostać naliczone osobne opłaty przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, a kary za brak ubezpieczenia OC zależą od płacy minimalnej i długości okresu bez polisy.

60-latek trafił do aresztu

60-latek twierdził, że ul. Rybacka należy do niego, a remont jest prowadzony bez jego zgody. Miasto zaprzecza jednak tym informacjom. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach podkreśla, że cała ulica jest własnością miasta.

"Droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej. (…) Nieprawdziwe są również sugestie, jakoby brak zgody prywatnego właściciela miał wpływ na realizację remontu lub wykonanie nawierzchni asfaltowej" – wskazał ZDM.

Drogowcy zaznaczyli też, że nieprawdziwe są informacje, jakoby ulica miała być podzielona po połowie między miasto a rolnika.

Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Prokurator Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód poinformował, że skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie.

– Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Prokurator po przeanalizowaniu akt sprawy skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy – poinformował prok. Miłosz Żymełka.

Za zniszczenie mienia o znacznej wartości grozi od roku do 10 lat więzienia. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował, że 60-latek spędzi w areszcie trzy miesiące.