
Siedem miliardów złotych ma popłynąć do polskich firm, które rozwijają technologie ważne dla bezpieczeństwa państwa. Pieniądze mają pomóc stworzyć nad Wisłą przedsiębiorstwa zdolne konkurować z największymi graczami w Europie.
Polska ruszyła w tym roku ze spółką "Chrobry". Ma obejmować udziały w przedsiębiorstwach i dostarczać im kapitał na rozwój. Pieniądze pochodzą z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, do którego z KPO ma trafić blisko 23 mld zł. Około 7 mld zł zostanie przeznaczone na inwestycje kapitałowe. Chodzi przede wszystkim o zatrzymanie w Polsce technologii, które mogą mieć znaczenie dla wojska, gospodarki i bezpieczeństwa państwa.
Polskie firmy technologiczne z ogromnym wsparciem. "Chrobry" wybiera odpowiednie technologie
Prognoza inwestycyjna? Na celowniku spółki znajdą się między innymi drony, satelity, systemy rozpoznania i monitoringu, cyberbezpieczeństwo, sztuczna inteligencja, przetwarzanie danych oraz bezpieczna łączność. Lista jest jednak szersza. Chodzi także o elektronikę, sensory, materiały, oprogramowanie, komponenty i infrastrukturę potrzebną do produkcji nowoczesnych systemów.
Własna technologia nie kończy się na gotowym urządzeniu. Dron może być polski, ale jeśli kluczowy sensor, elektronika albo oprogramowanie pochodzi z zagranicy, zależność nadal pozostaje. Chrobry ma patrzeć na cały łańcuch dostaw. Pieniądze mają pomóc firmom przejść od dobrego rozwiązania do produkcji na dużą skalę.
Zobacz także
"Chrobry" powstał nie bez powodu. Polska chce zatrzymać firmy nad Wisłą
Polskie przedsiębiorstwa technologiczne mogą stworzyć rozwiązanie atrakcyjne dla zagranicznych koncernów, a później dostać ofertę przejęcia. Polska chce przejąć kontrolę nad kluczowymi kompetencjami technologicznymi, zanim zrobi to zagraniczny kapitał. Chrobry ma pomagać firmom rosnąć przy zachowaniu ich strategicznych zdolności w kraju.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o przedsiębiorstwa zbrojeniowe. Technologie rozwijane dla wojska mogą później znaleźć zastosowanie cywilne. Sztuczna inteligencja, centra danych, cyberbezpieczeństwo czy systemy komunikacji mogą pracować zarówno dla państwa, jak i biznesu. Inwestycje w obronność mogą przełożyć się na szerszy rozwój gospodarczy.
"Chrobry" stawia na polskie firmy. 7 mld zł ma im pomóc podbić Europę
Mechanizm będzie dotyczył zarówno start-upów, jak i większych przedsiębiorstw. Chrobry ma obejmować udziały w spółkach, a nie tylko udzielać im pożyczek. Przy projektach przekraczających 50 mln zł przewidziano dodatkową ocenę Komitetu Sterującego, w którym zasiada ośmiu ministrów. Najciekawsze projekty mają później trafić do Komitetu Inwestycyjnego złożonego z niezależnych ekspertów.
BGK wskazuje, że takie finansowanie może pomóc polskim firmom pokonać barierę, której często nie da się przeskoczyć samym kredytem. Przedsiębiorstwo może mieć produkt i technologię, ale bez pieniędzy nie zbuduje fabryki ani nie zwiększy produkcji. Chrobry ma dostarczyć właśnie taki kapitał. Na bank będzie bezpiecznie? Tego nikt rozsądny nie obieca, bo każda inwestycja wiąże się z ryzykiem. Jeśli jednak część projektów odniesie sukces, Polska może zyskać własne technologie i przedsiębiorstwa zdolne konkurować na europejskim rynku.
Czy Polska powinna inwestować miliardy złotych w rozwój polskich firm technologicznych?
0 odpowiedzi






