
Wedle analizy "Życia Regionów" piętnaście największych miast w Polsce w 2026 roku przeznaczy wyjątkowo wysokie środki na inwestycje: łącznie 16,2 mld zł. Samorządy wyraźnie przyspieszają z rozwojem, ale czasem kosztem długów.
Za oknem mróz, tymczasem prognoza inwestycyjna na 2026 rok pokazuje +15 procent wzrostu inwestycji i wysokie opady pieniędzy. Według analizy, o której informowała pierwsza "Rzeczpospolita", wszystko dzięki dostępności środków z Krajowego Planu Odbudowy oraz funduszy unijnych na 2021-2027 rok. A kto ma największy boom inwestycyjny? Wbrew pozorom wcale nie Warszawa, mimo że stolica ma jedne z najambitniejszych planów i wysoki budżet.
Największe inwestycje w polskich miastach w 2026 roku
Średni wzrost planów inwestycyjnych w 2026 roku w porównaniu do poprzedniego wynosi około 15 proc., łącznie nawet 16,2 mld zł. Największy wzrost budżetu odnotowano w Białymstoku. Tutaj w 2026 roku, w porównaniu do poprzedniego, będzie nawet o 70 proc. większy.
Duży wzrost odnotowano także w Gdańsku (ok. 40 proc.), Krakowie, Łodzi i Lublinie (po ok. 30 proc.). Odrobinę skromniejsze wydatki przewiduje Bydgoszcz, Radom oraz Szczecin. Jak pisaliśmy, ten ostatni liczy na zwrot ponad 111 mln zł za niedoszacowaną subwencję oświatową z lat 2018-2022 roku.
W przeliczeniu na per capita liderem nadal pozostają Katowice, wydadzą 3 tys. zł na jednego mieszkańca. Za nimi są Gdańsk Poznań i Bydgoszcz, średnio 2,6-2,8 tys. zł na mieszkańca.
Stolica Polski w 2026 roku zwiększa nakłady inwestycyjne o około 10 proc., z budżetem 3,9 mld zł. W perspektywie lat 2026-2030 to może być nawet 16,9 mld, które będą przeznaczone m.in. na nowe linie metra.
Podobnie intensywnie chce w transport inwestować Kraków, z budżetem 1,7 mld zł i planami na kontynuację budowy Krakowskiego Szybkiego Tramwaju oraz metra. Duże inwestycje planują również Poznań (ok. 1,5 mld zł), Gdańsk (ok. 1,3 mld zł), Wrocław (ok. 1,3 mld zł) i Łódź (ok. 1,2 mld zł).
W co inwestują polskie metropolie?
Jak podaje "Rzeczpospolita", środki trafiają przede wszystkim na komunikację miejską, oświatę, ochronę środowiska, kulturę, zdrowie oraz rewitalizację przestrzeni publicznych. Wzrost nadal napotyka na bariery, bo chociaż samorządy mogą liczyć na unijne środki, duże projekty wymagają nadal wkładu własnego, a nie każdy może sobie na to pozwolić.
W InnPoland informowaliśmy, że jest to m.in. bariera dla stolicy i planów utworzenia trzech kolejnych linii metra. Wedle planów, linie M4 i M5 mają w Warszawie być gotowe do 2050 roku, z czego linia czwarta ma być w pełni autonomiczna. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaznaczył, że bez unijnego i rządowego wsparcia ten projekt jest niemożliwy do zrealizowania. Ma walczyć o dodatkowe środki z Brukseli w nowym funduszu unijnym.
Z powodu barier finansowych część miast podnosi zadłużenie, radząc sobie w ten sposób z rosnącymi kosztami robót budowlanych i nadwyrężonym budżetem. Na przykład Kraków podniósł dług miasta do 8,6 mld zł w 2026 roku.
Źródło: Rzeczpospolita.
Zobacz także
