
Od 17 sierpnia kierowcy mogą korzystać z kolejnej odsłony programu Ceny Paliwa Niżej. Kierowcy dostaną niższy VAT na benzynę i diesla, ale rząd nie zdecydował się na ponowne obniżenie akcyzy. Powód jest zaskakujący: budżet państwa sam ma coraz większy problem z wpływami z tego podatku.
Ceny paliw spadają od 17 sierpnia, ponieważ VAT na benzynę i olej napędowy został obniżony z 23 do 8 proc. Wrócił program Ceny Paliw Niżej. Rząd wprowadził jednak tylko część wcześniejszych rozwiązań. Akcyza na paliwa pozostała bez zmian. To kluczowa różnica. Podatek przynosi państwu miliardy złotych, a wykonanie tegorocznego planu wygląda coraz gorzej.
Tańsze paliwo wraca, ale jest haczyk. Rząd nie obniżył akcyzy
W marcowej odsłonie CPN kierowcy otrzymali podwójną ulgę. Obniżono VAT, a dodatkowo zmniejszono akcyzę na benzynę o 29 gr na litrze i na olej napędowy o 28 gr. Preferencyjne stawki akcyzy obowiązywały do 15 czerwca. Teraz rząd zdecydował się na prostszy wariant. Dwa tygodnie taniego tankowania ma zapewnić przede wszystkim niższy VAT oraz maksymalne ceny detaliczne. Program obowiązuje do 31 sierpnia.
Dlaczego nie obniżono akcyzy? Eksperci zwracają uwagę na kasę państwa. Według danych Ministerstwa Finansów do końca czerwca wpływy z akcyzy wyniosły nieco ponad 44 mld zł. Roczny plan zakłada 103 mld zł, co oznacza wykonanie na poziomie zaledwie 42,6 proc. To najsłabszy wynik spośród głównych podatków. Rząd przywraca tańsze paliwo, ale tym razem nie chce dodatkowo ograniczać wpływów z akcyzy.
Zobacz także
Miliardy uciekają z budżetu państwa. Nie chodzi tylko o akcyzę na paliwo
Problem jest szerszy niż same ceny paliw. Z akcyzy paliwowej państwo otrzymało do końca czerwca 16,6 mld zł. To o około 1 mld zł mniej niż w tym samym okresie 2025 r. Plan roczny został wykonany w 43 proc. Jeszcze słabiej wygląda sytuacja w przypadku alkoholu. Akcyza od wyrobów spirytusowych przyniosła 3,9 mld zł wobec 4,5 mld zł rok wcześniej. Plan wykonano zaledwie w 31 proc.
Słabiej wypada także piwo. W pierwszym półroczu wpływy wyniosły 1,71 mld zł, podczas gdy rok wcześniej było to 1,77 mld zł. Jest jednak kategoria, która wyraźnie rośnie. Akcyza od wyrobów tytoniowych przyniosła 16,5 mld zł, czyli o 2 mld zł więcej niż rok wcześniej. Plan wykonano już w 46,1 proc. Mniej za litr benzyny i diesla oznacza więc ulgę dla kierowców, ale dla budżetu każda kolejna obniżka podatku ma swoją cenę.
Dlaczego wpływy z akcyzy są niższe? Jest kilka powodów
Puls Biznesu zapytał o to Ministerstwo Finansów. W odpowiedzi resort nie zgadza się z twierdzeniem, że problem wynika z nieszczelnego systemu poboru akcyzy. Rząd wskazuje na unijne zasady harmonizacji tego podatku i działania mające ograniczać oszustwa. Jednocześnie dane pokazują, że tegoroczne wpływy są słabsze od zakładanych. Jednym z możliwych powodów jest niezrealizowana podwyżka akcyzy na alkohol. Ministerstwo planowało wzrost stawek o 15 proc. w 2026 r. i 10 proc. w 2027 r., podczas gdy obowiązujące przepisy przewidują po 5 proc. rocznie.
Do podwyżki nie doszło po prezydenckim wecie z grudnia 2025 r., a budżet na 2026 r. uwzględniał wyższe wpływy. Do tego dochodzą zmiany na rynku alkoholu i paliw. Państwo chce ograniczyć rachunki kierowców na stacjach, ale jednocześnie potrzebuje pieniędzy z podatków. CPN nie rusza akcyzy, bo przy obecnych wynikach budżetowych kolejna obniżka byłaby dla finansów publicznych kosztownym ruchem.
Czy uważasz, że rząd powinien ponownie obniżyć akcyzę na paliwo?
1 odpowiedzi
Źródło: Puls Biznesu.






