Businessman trzyma ikony pompy paliwowej.
Analityk XTB komentuje sytuację na rynkach ropy i co oznacza dla kierowców powrót CPN. Fot. Journey Studio7/Shutterstock

Ostatnie dwa tygodnie sierpnia przyniosą ulgę portfelom polskich kierowców. Z powodu czasowego cięcia podatku VAT oraz rosnących zapasów ropy w USA, paliwo wyraźnie potanieje. Nowy CPN ma jednak sztywny termin ważności.

REKLAMA

Kierowcy planujący powrót z urlopu lub powakacyjne zakupy powinni wstrzymać się z wizytą na stacji paliw do poniedziałku, 17 sierpnia. Rząd ogłosił czasowy powrót do programu "Ceny Paliw Niżej" (CPN). Jak mówi analityk XTB, w połączeniu ze słabością światowego rynku ropy naftowej przyniesie to odczuwalny spadek cen przy dystrybutorach... ale i tak lepiej nastawić się na oszczędzanie.

Pakiet CPN wraca. Tusk ogłosił obniżki cen na stacjach paliw

Premier Donald Tusk ogłosił przywrócenie CPN w czwartek 13 sierpnia. Najważniejszym elementem rządowej interwencji jest obniżka stawki VAT na paliwa silnikowe z 23 proc. do 8 proc., która obowiązywać będzie od 17 do 31 sierpnia. Zmiana ta przełoży się na spadek cen benzyny i diesla o około 1 zł na litrze.

Dodatkowo Ministerstwo Energii ma codziennie publikować maksymalne limity cenowe paliw na stacjach. Warto pamiętać, że ulga potrwa tylko dwa tygodnie. 1 września stawka VAT automatycznie wraca do poziomu 23 proc. i pakiet opiera się wyłącznie na obniżce VAT.

– Splot rządowej obniżki podatku VAT oraz spadków cen ropy na giełdach światowych stwarza idealne okno do tańszego tankowania w drugiej połowie sierpnia. Należy jednak pamiętać o sztywnym terminie wyjścia z programu, od 1 września stawki podatkowe wracają do normy, co przy uszczuplonych rezerwach w USA może szybko przełożyć się na ponowne wzrosty cen na stacjach – komentuje Michał Stajniak, wicedyrektor działu analiz XTB.

Zmiany na rynkach

W przypadku ponownych wzrostów cen rząd nie wyklucza wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków (windfall tax). Branża ma z czego ustępować – w II kwartale tego roku Orlen wygenerował aż 7,7 mld zł zysku netto.

Działania polskiego rządu zbiegły się w czasie ze spadkami na rynku surowcowym. Europejska ropa Brent spadła poniżej 87 USD za baryłkę, a amerykańska WTI kosztuje około 81 USD. Spadki wynikają z gwałtownego skoku zapasów ropy w USA (aż o 17 mln baryłek) oraz spadku premii za ryzyko geopolityczne w rejonie Bliskiego Wschodu.

Od września podatki wracają do normy. Co więcej, amerykańskie rezerwy strategiczne (SPR) spadły poniżej 300 mln baryłek (poziom najniższy od lat 80.), co zwiększa ryzyko skoku cen ropy jesienią. Warto więc wykorzystać nadchodzące dwa tygodnie na maksymalne oszczędności.

Sonda

Czy cieszysz się z powrotu CPN?

0 odpowiedzi