Człowiek tankujący samochód. Ropa tanieje po uspokojeniu na Bliskim Wschodzie. Kierowcy jeszcze nie odetchną
Ropa tanieje po uspokojeniu na Bliskim Wschodzie. Kierowcy jeszcze nie odetchną Fot. Irene Miller / Shutterstock

Ceny ropy mocno spadły po sygnałach o wyhamowaniu konfliktu między USA i Iranem. Rynki liczą na bezpieczniejszy transport surowców przez Zatokę Perską, jednak eksperci ostrzegają, że sytuacja pozostaje bardzo niestabilna. Polscy kierowcy na tańsze paliwo mogą jeszcze poczekać.

REKLAMA

Ceny ropy gwałtownie zanurkowały na otwarciu tygodnia. Za silnymi spadkami wartości surowca stoją wstępne sygnały świadczące o łagodzeniu napięć na linii USA–Iran.

Ceny ropy gwałtownie spadły po sygnałach z USA i Iranu

Jak podaje serwis money.pl, na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku wrześniowa baryłka West Texas Intermediate potaniała o 5,23 proc., osiągając poziom 84,64 USD. Z kolei europejska ropa Brent na giełdzie ICE staniała o 4,89 proc., a jej cenę wyceniono na 92,05 USD za baryłkę. To już kolejna taka sesja w tym roku.

Powodem gwałtownych spadków jest wyciszenie napięć na Bliskim Wschodzie. Niedzielny poranek przyniósł drugą z rzędu noc bez amerykańskich nalotów na terytorium Iranu.

Dlaczego ropa tanieje? Rynki liczą na deeskalację konfliktu

Choć prezydent USA Donald Trump wciąż grozi jeszcze silniejszymi uderzeniami, to obecna pauza w działaniach zbrojnych daje rynkom wytchnienie – zwłaszcza po dwóch tygodniach wyjątkowo intensywnych ataków, najostrzejszych od czasu kwietniowego rozejmu. Jeszcze niedawno Trump tak wściekł się na Iran, że wyzywał od szumowin, więc rynki traktują każdą przerwę w nalotach z dużą dozą ostrożności.

Z kolei irańskie wojsko przekazało w niedzielę, że w ciągu ostatnich 48 godzin wstrzymało uderzenia na sąsiednie kraje z rejonu Zatoki Perskiej. Irańczycy powiązali ten krok bezpośrednio z przerwaniem amerykańskich nalotów, jednocześnie jasno zaznaczając, że ich dalsze działania będą opierać się na odwetach.

Konflikt USA–Iran a ceny ropy. Eksperci ostrzegają przed ryzykiem

Zawieszenie broni budzi nadzieje ekspertów na odblokowanie szlaków transportowych w rejonie Zatoki Perskiej. Zasada jest prosta: im mniej strzałów na Bliskim Wschodzie, tym bezpieczniejszy przewóz ropy i szybszy powrót do stabilnych dostaw.

– Przerwa w atakach USA i Iranu podniosła na rynkach oczekiwania na ponowne pojawienie się ścieżki deeskalacji, co może doprowadzić do odbicia się transportu energii z Zatoki Perskiej (...) Jednak wszystkie kluczowe kwestie, w tym kontrola Iranu nad cieśniną Ormuz oraz program nuklearny Teheranu, pozostają nadal nierozstrzygnięte i jest duże ryzyko, że ewentualne zawieszenie broni okaże się jedynie tymczasowe – mówi Saul Kavonic, starszy analityk ds. rynków energii w MST Marquee, cytowany przez money.pl.

Jeśli chodzi o transport surowców przez najważniejsze przesmyki, jest on wciąż daleko od normy. Widać wyraźnie, że firmy transportowe wolą dmuchać na zimne. W niedzielę przez przesmyk przepłynęło zaledwie 8 statków towarowych. Ekonomiści już wcześniej wyliczali, ile kosztowała wojna w Iranie. rachunek idzie w setki miliardów dolarów i wciąż rośnie.

Ceny paliw w Polsce. Diesel może przekroczyć 8 zł za litr

Analitycy biura Reflex nie mają jednak dobrych wieści dla polskich kierowców. Utrzymanie się wyceny ropy Brent blisko poziomu 98 USD za baryłkę zwiastuje kolejne drożenie paliw już w nadchodzącym tygodniu.

Największe ciosy odczują kierowcy tankujący diesla, którego cena może przebić barierę 8 zł za litr. Za litr benzyny Pb95 zapłacimy z kolei od 7,40 do 7,45 zł.

Nie jest to zaskoczenie. Od tygodni ceny ropy szaleją na światowych rynkach, a każdy skok notowań Brent ląduje w cennikach rafinerii z kilkudniowym poślizgiem.

Czy rząd wróci do dopłat do paliw? Donald Tusk zabrał głos

Premier Donald Tusk, dopytywany o ewentualny powrót programu CPN, zadeklarował, że było to jedynie rozwiązanie doraźne. Warto przypomnieć, że projekt przestał obowiązywać z końcem czerwca, a jego całkowity koszt dla państwowej kasy wyniósł blisko 4,7 mld zł.

– Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. I tak długo wytrzymaliśmy, utrzymując najniższe ceny paliw w Europie, ale ta wytrzymałość budżetu też ma swoje granice – mówił premier. Co ciekawe, jeszcze na początku lipca ministerstwo energii sugerowało zupełnie coś innego – resort nie wykluczał wznowienia projektu, gdyby zawirowania na rynku surowców znów uderzyły w gospodarkę.

Sonda

Czy obecne ceny paliw wpływają na Twoje codzienne podróże?

3 odpowiedzi