kierowca ciężarówki z pistoletem do tankowania
Dwa tygodnie taniego tankowania, a potem? Ten rachunek i tak wróci na sklepowe półki Fot. Virrage Images / Shutterstock

Premier ogłasza reaktywację programu "Ceny Paliw Niżej", a od 17 sierpnia ceny na stacjach benzynowych spadną nawet o złotówkę na litrze. Jednak dla polskich firm transportowych wakacyjny prezent rządu to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Kierowcy indywidualni odetchną z ulgą, ale biznes mówi wprost o "politycznej adoracji wyborców".

REKLAMA

Rząd po raz kolejny sięga po sprawdzony mechanizm obniżki podatków na paliwa, oferując kierowcom obniżki sięgające 90 groszy za litr. Sektor transportowy reaguje jednak z chłodnym dystansem: firmy wypracowały własne mechanizmy obronne i przestały oglądać się na państwowe kroplówki, przerzucając koszty na ostatecznego konsumenta.

Złotówka w dół na litrze, ale nie dla wszystkich

Litr oleju napędowego czy benzyny tańszy o 90 groszy do nawet 1 złotego – taki scenariusz czeka polskich kierowców już od poniedziałku, 17 sierpnia. Premier zapowiedział powrót dobrze znanego programu Ceny Paliw Niżej, który ma osłabić uderzenie drożyzny na stacjach tuż przed końcem wakacji.

Głównym mechanizmem akcji jest tymczasowe cięcie podatku VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. Zgodnie z planem rządowa tarcza ma obowiązywać przez dwa tygodnie. I choć dla milionów Polaków wracających z urlopów to doskonała wiadomość, w środowisku przedsiębiorców reakcje są dalekie od entuzjazmu.

Jak informowaliśmy, rząd przywraca tańsze paliwo i wiadomo już, od kiedy zacznie obowiązywać CPN – przepisy obejmą okres od 17 do 31 sierpnia, a wraz z niższym VAT-em wracają maksymalne ceny detaliczne ustalane przez ministra energii. Wcześniej zapowiadano jedynie, że tańsze paliwo jeszcze przed końcem wakacji jest możliwe i wiceminister daje nadzieję na drugą połowę sierpnia.

Podatkowy paradoks. Dlaczego firma nie czuje ulgi?

Na pierwszy rzut oka obniżka cen na stacjach wygląda na potężny zastrzyk gotówki dla całej gospodarki. Jednak w świecie biznesu zasady gry są zupełnie inne niż na prywatnym rachunku bankowym.

Przedsiębiorca będący płatnikiem VAT, kupując paliwo, odlicza ten podatek. Dla niego obniżka stawki VAT oznacza jedynie mniejszą kwotę do zwrotu lub zaksięgowania, a nie realny spadek kosztu własnego. Jedyną rzeczywistą korzyścią dla firm byłoby obniżenie akcyzy, które przekłada się na około 28 groszy oszczędności na litrze.

– Ceny Paliw Niżej, czyli kolejna akcja polskiego rządu, tradycyjnie przynosi korzyści głównie osobom fizycznym. Polski transport drogowy otrzyma ok. 0,28 zł za litr z tytułu obniżonej akcyzy. Wsparcie osób fizycznych to dodatkowe ok. 15 proc. ceny z obniżki podatku VAT, czyli według dzisiejszych cen to około 1 złoty – tłumaczy Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Rekordowe zyski spółek paliwowych i drogi hurt

Decyzja o uruchomieniu CPN przypada na wyjątkowo gorący okres. Napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie wywołała gwałtowne skoki cen ropy na giełdach światowych, co natychmiast przełożyło się na wyśrubowane stawki w sprzedaży hurtowej. Tuż przed decyzją rządu ceny paliw biły rekordy – litr diesla kosztował średnio 8,22 zł, najwięcej w historii notowań.

Eksperci zwracają uwagę na spory dysonans: podczas gdy budżet państwa wyda na dwutygodniowy program setki milionów złotych, giganci paliwowi chwalą się potężnymi wynikami finansowymi.

– Obniżka cen na końcówkę wakacji ulży mieszkańcom i małym przedsiębiorcom, ale to raczej "prezent", a nie działanie systemowo wspierające przedsiębiorców w walce z dramatycznym wzrostem cen paliw. Sytuacja przewoźników drogowych jest najtrudniejsza od lat, a ceny paliw zarówno w hurcie, jak i w obrocie detalicznym są absolutnie nieprzewidywalne – podkreśla Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Krótszy i uboższy wariant programu nie jest przypadkiem. Zapowiadany nowy podatek dla Orlenu i spółki, który miał przynieść budżetowi około 4 mld zł, został skierowany przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego. Bez tych wpływów sfinansowanie pełnej tarczy stało się niemożliwe – dlatego wcześniej rząd wygasił program CPN, a teraz wraca do niego jedynie na dwa tygodnie i bez cięcia akcyzy.

Transport nie czeka na rząd. Przenosi koszty na sklepowe półki

Dla branży TSL paliwo stanowi nawet 40 proc. wszystkich kosztów działalności. Mimo że nieprzewidywalność cen spędza przewoźnikom sen z powiek, firmy nauczyły się przetrwać bez państwowych tarcz.

Jak zauważają przedstawiciele branży, większość przewoźników wprowadziła do umów tzw. korekty paliwowe. Gdy diesel drożeje, wyższe koszty są błyskawicznie przerzucane na zleceniodawców, ci z kolei wliczają je w cenę przewożonych towarów, a na samym końcu rachunek i tak płaci... ostateczny klient w sklepie.

– Dzisiaj cała branża jest bardziej odporna i przestała liczyć na jakiekolwiek wsparcie pochodzące od rządu. Dlatego programy w rodzaju CPN rozpatrujemy raczej w kategoriach politycznej adoracji wyborców niż realnego wsparcia przedsiębiorstw transportowych – podsumowuje Dariusz Matulewicz.

Ile realnie zapłacimy przy dystrybutorze?

Konkretne stawki są już znane. Jak podał naTemat, nowe limity cen paliw po weekendzie sprawiają, że nie ma co teraz tankować, bo będzie o wiele taniej – od poniedziałku benzyna 95 ma kosztować maksymalnie 6,41 zł, a olej napędowy 7,37 zł za litr. Dla przeciętnego kierowcy tankującego 50 litrów oznacza to około 45–50 zł oszczędności na jednym pełnym baku.

Powrót programu "Ceny Paliw Niżej" od 17 sierpnia to bez wątpienia miły gest w stronę polskich kierowców, którzy napełnią bak przed powrotem z urlopu za zauważalnie mniejsze pieniądze.

Trudno jednak mówić o przełomie gospodarczym. Dwa tygodnie niższych stawek przy dystrybutorze nie rozwiążą strukturalnych problemów branży transportowej, która zmaga się z nieprzewidywalnymi rynkami hurtowymi. W ostatecznym rozrachunku dwutygodniowa ulga przy tankowaniu prywatnego auta może szybko zostać zrównoważona przez wyższe ceny produktów na sklepowych półkach, gdzie koszty drogiego transportu i tak zostaną uwzględnione.