Butelki wódki w sklepie
Małpki znikną ze sklepów? Posłowie KO, PiS i Lewicy nagle mówią jednym głosem Fot. Katarzyna Ledwon / Shutterstock

Zakaz sprzedaży małpek w Polsce coraz bliżej? W Sejmie pojawiła się ponadpartyjna inicjatywa całkowitego wycofania małych butelek alkoholu ze sklepów. Politycy chcą ograniczyć ich dostępność, ale przeszkodą mogą być procedury Unii Europejskiej.

REKLAMA

W sejmowej Komisji Zdrowia narodziła się inicjatywa całkowitego wycofania ze sprzedaży alkoholu w małych formatach. Jak donosi "Rzeczpospolita", pod pomysłem likwidacji tzw. "małpek" podpisują się przedstawiciele różnych stron sceny politycznej – w tym parlamentarzyści KO, PiS oraz Lewicy.

Małpki to inaczej alkohole wysokoprocentowe sprzedawane w małych butelkach – przeważnie o objętości 100 lub 200 ml. Jeśli ktoś, jakimś cudem, nie wie jak wyglądają wystarczy rozejrzeć się po polskich chodnikach czy okolicach sklepów monopolowych by je (już opróżnione) zobaczyć.

Czy małpki znikną ze sklepów? Posłowie chcą całkowitego zakazu

Temat pojawił się przy okazji prac nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Członkowie komisji dyskutowali wówczas nad propozycjami zaostrzenia przepisów, które zakładają m.in. wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych na terenie całego kraju.

Podczas obrad poseł PiS Patryk Wicher wyszedł z jeszcze bardziej radykalnym postulatem, domagając się zupełnego usunięcia ze sklepów małych formatów mocnego alkoholu. Swój wniosek poparł danymi o dziennej sprzedaży sięgającej 3 milionów sztuk, wskazując tzw. małpki jako jeden z kluczowych powodów pogłębiania się uzależnień w Polsce.

Inicjatywa szybko zyskała poparcie ponad podziałami politycznymi – za wprowadzeniem restrykcji opowiedziały się m.in. Joanna Wicha z Lewicy oraz Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej.

Na następnym posiedzeniu posłanka KO Anna Sobolak potwierdziła, że trwają wspólne, międzyklubowe prace nad stworzeniem przepisów, które całkowicie zablokują handel alkoholem w małpkach.

Sprzedaż małpek w Polsce liczona jest w milionach sztuk dziennie

Małpki cieszą się w Polsce ogromnym zainteresowaniem konsumentów. Ze statystyk przytoczonych przez Portal Samorządowy wynika, że ich dzienna sprzedaż w kraju waha się w granicach od 1 do nawet 3 mln sztuk. Jak pokazywały wcześniejsze dane resortu finansów, sprzedaż małpek w Polsce mocno różni się w zależności od regionu, a wpływy z tzw. podatku od małpek trafiają po połowie do NFZ i samorządów.

Najbardziej uderzające są statystyki dotyczące porannego handlu. Szacuje się, że każdego dnia jeszcze przed południem w ręce polskich klientów trafia około 400 tysięcy takich miniaturowych butelek.

Wyższa akcyza i system kaucyjny. Rząd planuje zmiany dla małych butelek alkoholu

Dotychczas rządzący nie zdecydowali się na pełną blokadę sprzedaży małych pojemności alkoholu. Zamiast tego w planach legislacyjnych rządu pojawił się projekt drastycznego podniesienia podatku akcyzowego na tego typu produkty.

Nowe przepisy zakładałyby czterokrotny wzrost stawki akcyzy, co przełożyłoby się na skokowy wzrost cen na półkach i – w zamyśle autorów – stłumiło popyt konsumentów.

Posłowie optujący za radykalniejszymi krokami przekonują jednak, że uderzenie po kieszeniach klientów to za mało. Ich zdaniem jedynym skutecznym wyjściem jest kompletne wycofanie "małpek" ze sprzedaży. Historia pokazuje zresztą, że branża potrafi obejść fiskalne pułapki – gdy w 2021 r. wprowadzano opłatę obejmującą butelki do 300 ml, okazało się, że małpki zwiększają objętość do 350 ml, by nowy podatek ich nie objął.

Debata nad małpkami wpisuje się w całościową reformę przepisów antyalkoholowych. Przygotowywane regulacje obejmują m.in. obowiązek umieszczania ostrzeżeń zdrowotnych na etykietach, całkowity zakaz promowania jakichkolwiek trunków (włącznie z piwem) oraz ogólnopolski zakaz handlu alkoholem w godzinach od 22:00 do 6:00, z którego wyłączone byłyby bary i restauracje.

Na szczeblu lokalnym podobne rozwiązania budzą jednak spore emocje – niedawno nocna prohibicja w Rzeszowie przepadła w głosowaniu rady miasta. Równolegle w grze pozostaje poranna prohibicja, czyli ograniczenie sprzedaży alkoholu w pierwszych godzinach dnia, które wymagałoby zmiany ustawy.

Zakaz małpek może wymagać zgody Unii Europejskiej

Główną przeszkodą we wprowadzeniu zakazu małpek nie są spory partyjne, lecz unijne procedury. Wyeliminowanie określonych opakowań z rynku wymaga notyfikacji w Komisji Europejskiej, co może oznaczać wielomiesięczne uzgodnienia z Brukselą i ryzyko zablokowania całej ustawy antyalkoholowej.

Z tego powodu posłowie postanowili odłożyć tę poprawkę na późniejszy etap prac legislacyjnych lub stworzyć dla niej odrębny, poselski projekt. Parlamentarzyści z KO, Lewicy i PiS nie chcą, by skomplikowana procedura unijna opóźniła wejście w życie pozostałych zmian, w tym nocnej prohibicji czy zakazu reklam.

Politycy podkreślają, że w parlamencie panuje rzadka, ponadpartyjna zgoda co do szkodliwości małych butelek wódki. Kluczowe będzie teraz precyzyjne sformułowanie przepisów oraz determinacja rządu w negocjacjach z Unią Europejską, by nowe prawo nie zostało podważone.

Tematem małpek zajmuje się również Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które planuje włączyć małe butelki do systemu kaucyjnego. Celem resortu jest powstrzymanie fali szklanych odpadów zalegających na ulicach i w parkach. Zapowiedzi resortu nie pozostawiają wątpliwości, że małpki wskoczą do butelkomatu – pytaniem pozostaje jedynie termin wdrożenia zmian.

Część parlamentarzystów wątpi jednak w powodzenie tego mechanizmu. Posłanka Gabriela Lenartowicz (KO) wskazuje, że ze względu na wstyd wielu klientów nie zdecyduje się na oddawanie butelek do kaucjomatu, dlatego jedynym skutecznym rozwiązaniem pozostaje odgórny zakaz produkcji alkoholu w takich formatach.

Sonda

Czy popierasz całkowity zakaz sprzedaży "małpek" w Polsce?

... odpowiedzi