
Czy polskie kąpieliska będą bezpieczniejsze? Rząd chce zmienić zasady oceny jakości wody i nadzoru nad akwenami. Dane z kilku sezonów mają być brane pod uwagę przy ocenie kąpielisk, a służby dostaną nowe obowiązki związane z kontrolą zanieczyszczeń.
W środę, 2 września 2026 roku, sejmowa Komisja Zdrowia zebrała się, by w pierwszym czytaniu zająć się rządowym projektem zmian w Prawie wodnym. Nowe regulacje mają ujednolicić krajowe ustawodawstwo ze standardami Unii Europejskiej w zakresie czystości i bezpieczeństwa wód w kąpieliskach.
Jak podaje Portal Samorządowy, w projekcie znalazło się m.in. doprecyzowanie pojęcia "dużej liczby kąpiących się". Zgodnie z uzasadnieniem ustawy to wskaźnik, na którym rada gminy musi się oprzeć przy tworzeniu kąpieliska, biorąc pod uwagę dotychczasową frekwencję, przygotowaną infrastrukturę i zaplecze rekreacyjne oraz wszelkie działania zachęcające do wypoczynku nad wodą.
Nowe przepisy dla kąpielisk. Zmieni się ocena jakości wody
Zgodnie z projektowymi zmianami ocena czystości wody w kąpielisku przestanie opierać się wyłącznie na bieżących pomiarach – będzie uwzględniać dane z trwającego sezonu oraz trzech wcześniejszych lat. Ustawodawca wprowadza także definicję "stałego zakazu kąpieli", która obejmie restrykcje obowiązujące nieprzerwanie przez przynajmniej jeden pełny sezon wypoczynkowy.
To zmiana istotna dla plażowiczów, bo w praktyce co roku wracają zamknięte kąpieliska nad Bałtykiem, a czerwone flagi pojawiają się na popularnych plażach nawet w środku wakacyjnego szczytu. Problem nie omija też akwenów śródlądowych – regularnie zamykane bywają jeziora i inne uchodzące za wzorowo czyste zbiorniki.
Zobacz także
Kąpieliska pod większą kontrolą. GIS dostanie nowe zadanie
Nowelizacja nakłada również nowy obowiązek na Głównego Inspektora Sanitarnego. Będzie on musiał przekazać sezonowy wykaz kąpielisk Wodom Polskim oraz Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska w ciągu 30 dni od wysłania go do Komisji Europejskiej.
W uzasadnieniu wskazano, że szybki obieg informacji ułatwi nadzór nad akwenami i pozwoli sprawniej kontrolować podmioty korzystające z wód, w tym wykrywać nielegalne zrzuty ścieków. Umożliwi to także skuteczniejsze sprawdzanie zakładów oddziałujących na kąpieliska, które posiadają pozwolenia wodnoprawne lub zintegrowane m.in. na wprowadzanie ścieków, odprowadzanie deszczówki i wód roztopowych czy prowadzenie ferm hodowlanych.
Nowe zasady mają poprawić jakość wody. Ważna rola sanepidu
Dodatkowo projekt zakłada zbudowanie szybkiej i efektywnej ścieżki przepływu danych między sanepidem a instytucjami odpowiedzialnymi za gospodarkę wodną. W uzasadnieniu nowelizacji podkreślono, że wyznaczenie GIS-owi sztywnego terminu do 31 stycznia na raportowanie o kąpieliskach ze statusem poniżej "dobrego" lub "doskonałego" ma strategiczne znaczenie.
Po pierwsze, daje zarządcom wód wystarczająco dużo czasu na interwencję i naprawę sytuacji jeszcze przed startem letniego sezonu. Po drugie, stanowi impuls ostrzegawczy wskazujący akweny, gdzie stan środowiska odbiega od norm i wymaga wzmożonych kontroli.
Ustawodawca zwraca uwagę, że problem brudnej wody rzadko bierze się z samego kąpieliska. Najczęściej źródło zanieczyszczeń leży w całej jego zlewni. Dlatego instytucje odpowiedzialne za wody powierzchniowe mają obowiązek podejmować realne działania, by jak najwięcej plaż spełniało najwyższe standardy czystości.
Zarówno sanepid, jak i służby wodne będą musiały wdrożyć procedury ograniczające spływ niebezpiecznych zanieczyszczeń, ze szczególnym uwzględnieniem bakterii kałowych. Że taka praca u podstaw przynosi efekty, pokazuje kąpielisko w Kartuzach, które udało się otworzyć dopiero po wielkiej rekultywacji czterech jezior.
Dla wypoczywających nad wodą przepisy to nie tylko kwestia norm mikrobiologicznych. Warto pamiętać, że źle rozstawiony parawan na plaży może skończyć się karą sięgającą nawet 500 zł, a aktualny status każdego akwenu można sprawdzić w Serwisie Kąpieliskowym GIS jeszcze przed wyjściem z domu.
Czy Twoim zdaniem polskie kąpieliska są odpowiednio kontrolowane?
... odpowiedzi






