Nadbrzeżne budynki nad Bałtykiem w Świnoujściu.
Luksusowy hotel ma powstać w Świnoujściu przy zachodnim falochronie. Inwestor chce zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, a spór o wysokość budynku opisują już także niemieckie media. Fot. kavalenkava/shutterstock (zdjęcie poglądowe)

9 pięter zamiast 7. Luksusowy hotel ma powstać w Świnoujściu przy zachodnim falochronie. Inwestor chce zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, a spór o wysokość budynku opisują już także niemieckie media.

REKLAMA

Hotel miałby powstać w reprezentacyjnej, uzdrowiskowej części Świnoujścia, niedaleko zachodniego falochronu. Lokalizacja jest atrakcyjna, ale to skala planowanej inwestycji budzi największe emocje.

Nowy hotel w Świnoujściu podzielił mieszkańców. Inwestor chce wyższego budynku

Firma zorganizowała spotkanie z mieszkańcami, podczas którego przedstawiała swoją wizję hotelu. Jak relacjonuje lokalny Baltic Portal, na miejscu pojawili się przedstawiciele inwestora, dwaj zastępcy prezydenta Świnoujścia oraz niewielka grupa mieszkańców.

Inwestor przedstawiał hotel jako nowoczesny obiekt o wysokim standardzie, który ma pasować do nadmorskiego charakteru Świnoujścia. Zapowiadał też rozwiązania przyjazne środowisku oraz pomysły, z których mogliby korzystać mieszkańcy.

Greenpoint Plaza ma mieć 9 kondygnacji, ale obecny plan zagospodarowania pozwala na 7. Inwestor przekonuje, że przy niższym hotelu cała inwestycja nie będzie opłacalna.

Ten argument nie przekonuje wszystkich. Krytycy wskazują, że firma kupiła działkę, wiedząc, jakie zasady zabudowy obowiązują na tym terenie.

Do sprawy odniósł się świnoujski architekt Robert Rachuta. Jego zdaniem potrzeby ekonomiczne prywatnego inwestora nie powinny być wystarczającym powodem do zmiany miejskich zasad planistycznych.

Podobne głosy pojawiały się już wcześniej, gdy w Świnoujściu próbowano dopuścić wyższą zabudowę w rejonach nadmorskich. Pomysły spotykały się z krytyką mieszkańców, a dotychczas nie udało się ich przeforsować.

Dyskusja o skali zabudowy nie ogranicza się do jednego miasta. Symbolem sporu o gabaryty nadmorskich obiektów stał się Gołębiewski w Pobierowie, któremu przylgnęły określenia w rodzaju "molocha" czy "otyłego giganta". Ale to nie koniec listy: nie tylko Gołębiewski, nad Bałtykiem powstaje kolejny moloch, tym razem w Ustce.

Branża mierzy się z innym problemem. Przedsiębiorcy, którzy przez ostatnie lata stawiali domki nad Bałtykiem i apartamenty na wynajem krótkoterminowy, coraz częściej mówią o przeinwestowaniu wybrzeża.

Zintegrowany Plan Inwestycyjny. Furtka do zmiany parametrów zabudowy?

Inwestor może jeszcze spróbować przekonać samorząd do zmiany parametrów zabudowy w ramach Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego. To procedura, która pozwala prowadzić z miastem rozmowy na temat realizacji konkretnej inwestycji i związanych z nią zobowiązań.

W przypadku Greenpoint Plaza pojawiła się m.in. koncepcja budowy platformy widokowej na kładce. Nie wiadomo jednak, czy taki pomysł zostanie zaakceptowany przez władze miasta.

Adrian Trydeński z Urzędu Miasta Świnoujścia podkreśla, że taka procedura jest możliwa, ale ostateczna decyzja należy do radnych.

– Taka możliwość istnieje, jednak jej realizacja jest uzależniona od decyzji Rady Miasta. Zintegrowany Plan Inwestycyjny jest procedurą, która może umożliwić realizację inwestycji o parametrach innych niż wynikające z obecnych ustaleń planistycznych, ale wymaga przeprowadzenia przewidzianej prawem procedury oraz ostatecznej zgody radnych – tłumaczy, cytowany przez Baltic Portal.

Niemieckie media o inwestycji w Świnoujściu

Sprawą zainteresował się także niemiecki dziennik "Ostsee-Zeitung". Gazeta zwraca uwagę na emocje towarzyszące planowanej inwestycji i opisuje dyskusję, która rozgorzała wokół wysokości hotelu.

"Planowany projekt Greenpoint Plaza budzi w Świnoujściu burzliwą dyskusję" – wskazuje dziennik.

Zainteresowanie zza Odry nie jest przypadkowe. Świnoujście od lat funkcjonuje jako miasto przygraniczne, do którego regularnie ściągają sąsiedzi zza zachodniej granicy – w ostatnich tygodniach głośno było choćby o tym, jak Niemcy tankują w Świnoujściu, oszczędzając po kilka złotych na litrze.

"Ostsee-Zeitung" zwraca też uwagę na argument inwestora dotyczący rentowności. Według relacji gazety podczas spotkania miało paść stwierdzenie, że mniejszy hotel nie byłby opłacalny ekonomicznie.

Pojawia się pytanie, czy miasto powinno zmieniać plan zagospodarowania tylko dlatego, że inwestorowi bardziej opłaca się wyższy hotel. Robert Rachuta, cytowany przez niemiecką gazetę, zwraca uwagę, że firma znała zasady dotyczące działki jeszcze przed jej zakupem.

Na razie nie ma zgody na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Inwestor zapowiada jednak kolejne spotkania z mieszkańcami.

Żródło: Ostsee-Zeitung, Baltic Portal, Interia