
Już jutro, tj. 8 września, rozpoczyna się 34 edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Okazuje się, że coś dużego pojawi się na kieleckich targach. Nie będzie to kolejny pokaz sprzętu, który znamy już z polskich poligonów. Polska zbrojeniówka przygotowała konstrukcję, która od razu ma przyciągać uwagę. M.in. swoją masą, napędem i tym, skąd wzięła się tak szybko.
Nowy wóz bojowy piechoty zostanie pokazany podczas 34. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, który rozpoczyna się 8 września 2026 roku. Za pojazdem stoi Huta Stalowa Wola należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Demonstrator powstał w prawie dwa lata i ma docelowo stać się bazą do dalszego rozwoju ciężkiego BWP dla Wojska Polskiego.
Polska ma nowy wóz bojowy dla piechoty. Waży ponad 40 ton i kryje pod maską 800 kW
Borsuki i Rosomaki od lat kojarzą się z polskimi wojskami zmechanizowanymi. Nowa konstrukcja różni się trochę od poprzedników. Borsuk waży około 28 ton, natomiast nowy bojowy wóz piechoty ma ważyć ponad 40 ton. Większy kadłub daje konstruktorom więcej miejsca na ochronę załogi i dodatkowe systemy. Będzie to naprawdę ciężka platforma przygotowana z myślą o innych wymaganiach pola walki.
Za napęd odpowiada silnik MTU o mocy około 800 kW, połączony w power-pack z automatyczną skrzynią Allison. Moc trafia następnie na przekładnie boczne i przednie koła napędowe. Układ jezdny ma siedem par kół nośnych z zawieszeniem hydropneumatycznym. Producent podkreśla, że stosunek mocy do masy ma być na poziomie spotykanym w innych nowoczesnych bojowych wozach piechoty.
Wóz bojowy powstał w zaledwie dwa lata. W Kielcach pokażą go w podstawowej wersji
PGZ liczy na to, że nowy wóz nie będzie zwykłą ciekawostką pokazaną tylko podczas MSPO. Huta Stalowa Wola wykorzystała przy projektowaniu doświadczenia zdobyte podczas prac nad Borsukiem. Chodzi o m.in. odporność balistyczną czy mobilność. Dzięki temu etap projektowania udało się mocno skrócić. Od rozpoczęcia prac do ukończenia demonstratora minęły tylko dwa lata.
W Kielcach zobaczymy pojazd z bezzałogową wieżą ZSSW-30, którą znamy już z Borsuka. Konstrukcja od początku ma być przygotowana tak, aby można było zastosować również inne wieże albo wyposażenie. PGZ opracowała dwa warianty wnętrza. Jeden przewidziano dla ośmiu żołnierzy desantu, drugi dla sześciu. Ostateczny kształt pojazdu będzie zależał od tego, jakie wymagania postawi przed nim Wojsko Polskie.
Zobacz także
Polska zbrojeniówka pokazuje nową konstrukcję w Kielcach. Jak będzie nazywać się wóz?
Nasi wojskowi chcą coraz cięższych i lepiej chronionych pojazdów. Właśnie taki jest nowy BWP z Huty Stalowa Wola. Na razie nie jest to jeszcze seryjny pojazd zamówiony dla armii. PGZ pokazuje demonstrator i zapowiada dalsze modyfikacje oraz udoskonalenia. Dopiero kolejne etapy zdecydują, czy konstrukcja trafi do wyposażenia polskiej piechoty zmechanizowanej.
Wojsko szkoli kierowców wozów bojowych i bardzo dobrze, bo będą potrzebni. Nowy pojazd znak, że polska zbrojeniówka chce rozwijać kilka klas sprzętu jednocześnie. MSPO w Kielcach będzie miejscem jego pierwszej dużej publicznej prezentacji. Chcecie wiedzieć, jak nazywa się ta bestia? Niestety nie znamy jej nazwy, ale mamy dobrą wiadomość. Podczas prezentacji PGZ ogłosi jego oficjalną nazwę. Obstawiam, że będzie nazywał się Żółw albo Dzik.
Jak nazwalibyście nowy polski wóz bojowy?
... odpowiedzi






