
LPP przekroczyło ważną granicę i nie zamierza zwalniać tempa. Polski gigant odzieżowy konsekwentnie rozbudowuje swoją sieć sprzedaży, coraz mocniej stawiając na zagraniczne rynki oraz markę Sinsay. Grupa ma ambitne plany dalszej ekspansji.
Jak podaje serwis Biznes24, LPP przekroczyło właśnie granicę 4 tys. salonów. W ostatnich tygodniach grupa poszerzyła swoją sieć o blisko 30 kolejnych placówek. Nowe sklepy pojawiły się m.in. w Polsce, Azerbejdżanie, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Grecji, Kazachstanie, na Litwie, Rumunii, Ukrainie oraz Uzbekistanie.
W portfolio LPP znajduje się pięć marek odzieżowych: Reserved, Cropp, House, Mohito oraz Sinsay.
LPP rośnie w siłę. Sinsay głównym motorem ekspansji
Jak podkreśla spółka, kolejne otwarcia są elementem dalszej ekspansji i mają zwiększać dostępność jej marek, przy jednoczesnym dostosowywaniu wielkości i formatu sklepów do specyfiki poszczególnych rynków.
"Zbudowanie sieci liczącej 4000 sklepów to dla nas znacznie więcej niż kolejna liczba w raporcie. To dowód, że potrafimy konsekwentnie realizować cele, które jeszcze kilka lat temu mogły wydawać się nieosiągalne. Zaledwie 18 miesięcy temu prezentowaliśmy nową strategię rozwoju Grupy, stawiając na dynamiczną rozbudowę sieci sprzedaży. W tym czasie zwiększyliśmy ją o 40 proc., osiągając tempo wzrostu, które dziś należy do rzadkości w globalnym handlu detalicznym. Traktujemy ten moment nie jako metę, lecz punkt wyjścia do dalszego rozwoju" – mówi prezes Marek Piechocki, cytowany przez serwis Biznes24.
Zobacz także
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku sieć LPP powiększyła się o 351 placówek. Zdecydowaną większość, bo aż 314 nowych sklepów, stanowiły lokale marki Sinsay. W tym samym czasie łączna powierzchnia handlowa Grupy wzrosła do ponad 3,2 mln mkw. Spółka poinformowała również o wynikach w kolejnym kwartale, w którym poprawiła rentowność w ujęciu rok do roku. Był to już szósty taki okres z rzędu.
Skala tego rozpędu widoczna była już wcześniej. Gdy LPP prezentuje ambitne plany sprzedażowe na kolejne lata, mowa jest o 26–27 mld zł przychodów w roku finansowym 2026 i zwiększeniu powierzchni handlowej o ok. 15 proc. rok do roku. Rynek nie zawsze reaguje entuzjastycznie. Kurs akcji LPP potrafił tracić mimo rekomendacji wystawianych przez analityków.
Polski gigant rusza na nowe rynki. Stawia na Azję Centralną
LPP chce dalej rozwijać swoją działalność, nie rezygnując przy tym z kontroli nad rentownością i kosztami prowadzenia biznesu. Ważnym elementem tego planu ma być sprzedaż w modelu omnichannel (strategia zarządzania sprzedażą i komunikacją, która polega na zintegrowaniu wszystkich dostępnych kanałów dotarcia do klienta), a jego realizację mają wspierać inwestycje w logistykę, nowe technologie oraz kolejne sklepy.
Nowym elementem tej układanki jest platforma handlowa: Sinsay marketplace, który LPP otworzyło niedawno dla zewnętrznych sprzedawców, stawiając w pierwszej kolejności na kosmetyki, zabawki, obuwie i artykuły do domu. Sklepy stacjonarne mają przy tym pełnić także funkcję punktów odbioru zamówień.
Jedną z najważniejszych marek dla dalszego wzrostu LPP ma być Sinsay. To właśnie jej dynamiczna ekspansja w ostatnich latach w dużej mierze napędza rozwój całego LPP. Wcześniejsza ekspansja LPP i 900 nowych sklepów Sinsay zaplanowanych na ten rok pokazały, jak bardzo grupa uzależniła tempo rozwoju od swojej najtańszej marki. Powierzchnia handlowa samego Sinsaya przekroczyła już 2 mln mkw.
Spółka coraz mocniej stawia również na Azję Centralną. W regionie rozszerzyła działalność m.in. o Uzbekistan, Azerbejdżan i Gruzję, a jednocześnie rozwija swoją obecność w Kazachstanie. LPP dostrzega tam duży potencjał ze względu na zmiany demograficzne, rosnące możliwości zakupowe mieszkańców oraz rozwijającą się infrastrukturę handlową.
Czy kupujesz w Sinsay?
... odpowiedzi






