Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej. Mapa Polski ze wskazaną linią ograniczeń.
Wojsko zaostrza ochronę nieba. Wschód Polski z ograniczeniami po incydentach Fot. Alexandros Michailidis/Shutterstock screenshot/X.com DowOperSZ Montaż: InnPoland.pl

Incydenty na wschodzie kraju sprawiły, że wojsko zaostrza zasady nad tą częścią Polski. Od dziś obowiązują nowe ograniczenia w przestrzeni powietrznej. Polska chce mieć tam większą kontrolę i swobodę działania, gdyby pojawiło się kolejne zagrożenie.

REKLAMA

Od 10 września do 9 grudnia 2026 r. na wschodzie Polski obowiązuje tymczasowa strefa ograniczonego ruchu lotniczego EPR134. Obejmuje przestrzeń od ziemi do poziomu FL95, czyli około 3 km wysokości. Zmiana ma przede wszystkim zapewnić wojsku większą swobodę reagowania na potencjalne zagrożenia.

Nowe ograniczenia w przestrzeni powietrznej Polski. Wojsko reaguje na ostatnie incydenty

Wojsko zamyka niebo nad wschodnią granicą w określonym zakresie wysokości. Jednak nie chodzi o całkowite odcięcie tej części Polski od ruchu lotniczego, absolutnie. Strefa EPR134 zastąpiła wcześniejsze ograniczenie EPR131. W dzień mogą odbywać się m.in. loty załogowe, jeśli spełniają wymagania dotyczące planu lotu. Wyjątki obejmują lotnictwo wojskowe oraz określone loty o szczególnym statusie, w tym ratownicze i medyczne.

Po zachodzie słońca zasady są znacznie bardziej restrykcyjne. W strefie obowiązuje całkowity zakaz lotów, poza określonymi wyjątkami. Wprowadzona strefa działa przez całą dobę, a wlot do niej bez spełnienia warunków jest naruszeniem przepisów Prawa Lotniczego.

Rosja i incydenty na wschodzie. MON zwiększa możliwości reagowania

Wojsko wysyła Polakom sygnał, że ochrona przestrzeni powietrznej jest obecnie jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa państwa. Decyzja pojawiła się po serii zdarzeń, które zwiększyły czujność polskich służb. Pod koniec sierpnia doszło do podpaleń w zakładach produkujących drony i elementy obiektów latających, a polskie myśliwce przechwyciły nad Bałtykiem rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział zwiększenie aktywności polskich sił powietrznych.

Chodzi nie tylko o samą granicę z Białorusią czy Ukrainą. Ograniczenie ma dać systemowi obrony powietrznej RP więcej przestrzeni do działania w sytuacji zagrożenia. DORSZ podkreśla, że rozwiązanie ma jednocześnie ograniczać wpływ nowych zasad na lotnictwo cywilne. W tym samym czasie wojsko zwiększa aktywność samolotów F-16 i śmigłowców. W przypadku pojawienia się niezidentyfikowanego obiektu liczą się minuty, a nawet sekundy.

Kto może latać w strefie EPR134? Jest kilka ważnych wyjątków

Wojsko podrywało myśliwce już wcześniej w związku z pojawiającymi się zagrożeniami. Nowa strefa ma przede wszystkim uporządkować przestrzeń, w której system obrony powietrznej może działać szybciej i swobodniej. W ciągu dnia mogą latać tam załogowe statki powietrzne spełniające określone wymagania. Dopuszczone są również samoloty wojskowe, loty związane z akcjami ratunkowymi, a także operacje o statusie HEAD, STATE, SAR, HOSP, MEDEVAC czy FFR. Dopuszczono również cywilne drony, pod warunkiem, że nie naruszają stref identyfikacji obrony powietrznej Białorusi i Ukrainy.

Są też sytuacje, w których możliwe będzie uzyskanie zgody na lot mimo niespełnienia podstawowych warunków. Dotyczy to m.in. lotnictwa państwowego, lotniczego pogotowia ratunkowego, akcji związanych z zagrożeniem życia i zdrowia oraz ochrony infrastruktury krytycznej. W takich przypadkach konieczna jest koordynacja z Dyżurną Służbą Operacyjną Centrum Operacji Powietrznych. Strefa EPR134 pozostanie aktywna do 9 grudnia.

Sonda

Czy uważasz, że ograniczenie ruchu lotniczego na wschodzie Polski to dobra decyzja?

... odpowiedzi