
Waloryzacja emerytur 2027 może zaskoczyć seniorów. Rząd założył podwyżkę o 3,98 proc., ale najnowsze dane o inflacji zmieniają wyliczenia. Jeśli sprawdzi się scenariusz z waloryzacją na poziomie 4,16 proc., minimalna emerytura wzrośnie do ponad 2060 zł brutto, a budżet państwa będzie musiał znaleźć dodatkowe 850 mln zł.
30 września Główny Urząd Statystyczny podał wstępne dane o inflacji za wrzesień. Ceny towarów i usług były o 4 proc. wyższe niż rok wcześniej. Na wzrost cen wpłynęły między innymi paliwa. We wrześniu zakończył się okres niższych cen benzyny i oleju napędowego – koniec pakietu CPN – ceny paliw 1 września poszły w górę, a kierowcy muszą teraz płacić więcej za tankowanie.
Waloryzacja emerytur 2027 wyższa niż zakłada rząd? Ważny sygnał dla seniorów
Rosnąca inflacja ma znaczenie nie tylko dla domowych budżetów. Może też wpłynąć na wysokość przyszłorocznej waloryzacji emerytur i rent. Rząd dopiero przyjął projekt budżetu na 2027 rok, ale część założeń może już wymagać korekty.
– Właśnie w kontekście inflacji prognozy zawarte w projekcie budżetu wydają się dziś zbyt optymistyczne i powoli stają się nierealne – powiedział w rozmowie z "Faktem" ekonomista Marek Zuber. Jak podkreśla, nie jest to jednak błąd przy konstruowaniu budżetu. Rząd musiał przyjąć konkretne założenia dotyczące sytuacji gospodarczej.
Wyższa inflacja może przełożyć się na wyższą waloryzację świadczeń. Rządowe założenia, na których opiera się waloryzacja emerytur 2027, wskazują na podwyżkę emerytur i rent o 3,98 proc. Tymczasem z symulacji wynika, że jeśli wskaźnik waloryzacji wyniósłby 4,16 proc., seniorzy dostaliby więcej.
To wyraźna zmiana nastrojów w porównaniu z latem, gdy prognozy mówiły o 3,48 proc., a w mediach dominował przekaz: waloryzacja upokarzająco niska, ale 500 zł dla 196 tys. emerytów ma ratować sytuację.
Przy waloryzacji na poziomie 4,16 proc. minimalna emerytura wzrosłaby z 1978,49 zł do 2060,82 zł brutto. Na konto seniorów trafiłoby około 1875,35 zł, czyli o 74,92 zł więcej niż obecnie.
Emerytura w wysokości 2000 zł brutto wzrosłaby do 2083,20 zł, a wypłata na rękę zwiększyłaby się z około 1820 zł do 1895,71 zł.
Przy 2500 zł brutto senior dostałby po waloryzacji 2604 zł brutto, czyli około 2357,64 zł na rękę. Z kolei przy emeryturze 3000 zł brutto świadczenie wzrosłoby do 3124,80 zł, a wypłata na rękę wyniosłaby około 2768,57 zł.
Przy świadczeniu w wysokości 4000 zł brutto senior otrzymałby 4166,40 zł brutto, czyli około 3591,42 zł na rękę. Przy 5000 zł brutto byłoby to 5208 zł brutto i około 4414,28 zł netto.
Wszystko zależy od inflacji i cen ropy
Na wysokość inflacji w kolejnych miesiącach wpływ będą miały między innymi ceny paliw. Marek Zuber wskazuje, że ważna będzie sytuacja na rynku ropy.
– Gdyby doszło do uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie i ropa kosztowałaby do 70 dolarów za baryłkę, pewnie wzrost cen znów by wyhamował – mówił ekonomista.
Jak wyjaśnił, niższe ceny paliw nie muszą jednak od razu przełożyć się na spadek cen wszystkich produktów – nawet jeśli, tak jak pod koniec września, Orlen obniża ceny paliw w hurcie. Jeśli przedsiębiorcy wcześniej podnieśli ceny z powodu wyższych kosztów transportu, późniejsza obniżka cen paliw nie musi automatycznie odwrócić tych podwyżek.
A jeśli sytuacja na rynku ropy się nie uspokoi, inflacja pod koniec roku może zbliżyć się do 5 proc.
Zobacz także
Kosztowna waloryzacja dla budżetu. Kiedy poznamy ostateczne kwoty?
W projekcie budżetu na 2027 rok na waloryzację emerytur i rent zaplanowano około 19 mld zł. Jeśli ostateczny wskaźnik okaże się wyższy od przyjętego wcześniej, koszt wypłat również wzrośnie.
Przy waloryzacji na poziomie 4,16 proc. dodatkowy wydatek może wynieść około 850 mln zł. Państwo ma jednak środki w rezerwie. Na ten cel zabezpieczono około 3,2 mld zł.
Ostateczny wskaźnik, czyli to, ile realnie wyniesie waloryzacja emerytur i rent 2027, poznamy w lutym. Wtedy będą znane dane o inflacji i wzroście płac za cały 2026 rok.
Źródło: Fakt






