
Budżet na 2027 rok będzie kosztował państwo prawie bilion złotych. Rząd przyjął projekt, w którym zaplanowano 977,6 mld zł wydatków i 282,6 mld zł deficytu. Najwięcej pieniędzy pochłoną bezpieczeństwo i ochrona zdrowia, ale na liście znaczących wydatków są też miliardy na drogi, kolej, mieszkalnictwo i naukę.
Projekt budżetu na przyszły rok został przyjęty przez Radę Ministrów w piątek 28 sierpnia. Premier Donald Tusk mówił przed posiedzeniem rządu, że przyszłoroczne finanse państwa będą "napięte, ale odpowiedzialne".
Projekt budżetu na 2027 rok przyjęty przez rząd. Tusk: "Napięty, ale odpowiedzialny"
– Dzisiaj mamy zamiar przyjąć projekt ustawy budżetowej na rok 2027 – zapowiedział Tusk. Jak podkreślił, sytuacja gospodarcza jest wymagająca, a państwo musi jednocześnie finansować bezpieczeństwo, zdrowie i rozwój gospodarczy.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zakłada, że PKB Polski zwiększy się w przyszłym roku o 3 proc. Średnia inflacja ma wynieść 2,8 proc.
– Prognozujemy, że inflacja w przyszłym roku wyniesie 2,8 proc. Dla porównania – w 2023 r. przekraczała 11 proc. – powiedział Domański.
Podobny obraz malowały wcześniejsze projekcje banku centralnego: inflacja w celu, PKB na sterydach, czyli scenariusz, w którym ceny się stabilizują, a gospodarka wyraźnie przyspiesza.
Resort zakłada też dalszy wzrost realnych wynagrodzeń. W 2026 roku mają one zwiększyć się o 3,3 proc., a w przyszłym roku płace mają wzrosnąć realnie o kolejne 3 proc.
Rząd przewiduje także spadek bezrobocia. Na koniec 2027 roku stopa bezrobocia ma wynieść 6 proc. Według prognozy będzie to jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Punktem odniesienia jest bezrobocie w Polsce w maju 2026, gdy wskaźnik obniżył się do 5,9 proc. Rynek pracy złapał wtedy oddech po serii słabszych miesięcy.
Plan finansowy państwa na 2027 rok zakłada 695 mld zł dochodów. Wydatki mają sięgnąć 977,6 mld zł. To daje deficyt na poziomie 282,6 mld zł.
Dla porównania, tegoroczny budżet zakłada 647,2 mld zł dochodów, 918,94 mld zł wydatków oraz 271,74 mld zł deficytu.
– Chcemy, aby ten budżet był elementarnie odpowiedzialny. I tutaj mówimy o tych wskaźnikach, na które wszyscy zwracają uwagę, i to jest i dług, i deficyt. Wiadomo, że chcielibyśmy, żeby te wskaźniki były niższe – mówił Tusk.
Jednym z najważniejszych punktów przyszłorocznego budżetu jest bezpieczeństwo. Rząd chce przeznaczyć na obronę narodową 198 mld zł.
– Polska wciąż będzie należała do liderów NATO pod względem wydatków na obronność – zapowiedział Domański.
Część tych środków zasila krajowy przemysł zbrojeniowy, czego przykładem była rekordowa umowa na Pioruny, w której polscy producenci zgarnęli większość zamówienia.
Na służby mundurowe, czyli m.in. Policję, Straż Pożarną, Straż Graniczną i SOP, ma trafić 36,5 mld zł.
Więcej pieniędzy na ochronę zdrowia, drogi, kolej i naukę
Duża część pieniędzy zostanie przeznaczona na ochronę zdrowia. W przyszłorocznym budżecie zapisano na ten cel 274 mld zł. To o 26,3 mld zł więcej niż w 2026 roku.
Tusk wskazywał wcześniej, że zdrowie jest jednym z głównych priorytetów rządu. Obok bezpieczeństwa wymieniał inwestycje, które mają napędzać rozwój gospodarczy.
Rząd chce przeznaczyć 62,4 mld zł na inwestycje kolejowe i drogowe. Kwota będzie o ponad 5 mld zł wyższa niż w bieżącym roku. W projekcie budżetu znalazło się też 5,8 mld zł na mieszkalnictwo.
Więcej pieniędzy ma trafić również na naukę i szkolnictwo wyższe. Na ten cel zaplanowano 46,2 mld zł, ponad 2,6 mld zł więcej niż w 2026 roku.
Zobacz także
Zmiany w skali podatkowej od 2027 roku. Nowy próg PIT i uszczelnienie VAT
W 2027 roku mają wejść w życie także zmiany w PIT. Jedną z nich ma być podniesienie progu podatkowego z 120 do 130 tys. zł.
Plan zakłada również nową, 24-procentową stawkę dla osób osiągających roczny dochód między 130 a 150 tys. zł. Dochody powyżej 150 tys. zł nadal będą podlegały 32-procentowej stawce.
Tusk przekonywał, że nowe rozwiązanie pozwoli części podatników uniknąć wejścia w wyższy próg. W praktyce oznacza to, że część osób uniknie płacenia większego podatku bez sięgania po dodatkowe rozwiązania optymalizacyjne.
Reforma ma jednak drugą stronę równania. Wcześniej Tusk podnosi podatki najbogatszym, zapowiadając m.in. wyższy CIT dla największych firm i zmiany w daninie solidarnościowej.
Minister finansów i gospodarki zwrócił uwagę także na zmiany w ściągalności VAT. Według Domańskiego luka VAT spadła z około 15 proc. do poziomu poniżej 5 proc. – W trakcie naszych rządów luka VAT systematycznie spada i z poziomu 15 proc. spadła poniżej 5 proc. – powiedział.
Projekt budżetu trafi teraz do dalszych prac parlamentarnych. Ostateczny kształt ustawy może się jeszcze zmienić.
Czy interesujesz się budżetem państwa?
... odpowiedzi






