
Rząd zapowiedział największy od lat program rozwoju kolei w Polsce. Zintegrowana Sieć Kolejowa ma przynieść 4700 km nowych linii, pociągi rozpędzające się do 350 km/h i połączenia dalekobieżne dostępne w każdym powiecie.
Jak zapowiedział Donald Tusk, celem jest stworzenie jednej z najnowocześniejszych sieci kolejowych w Europie. – Budujemy najnowocześniejszą sieć kolejową w Europie i nie ma w tym słowa przesady – powiedział premier podczas konferencji na dworcu Warszawa Zachodnia.
Rząd ogłasza program Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK)
Program zakłada budowę 4700 km nowych linii kolejowych, z czego 2700 km będzie przeznaczone dla Kolei Dużych Prędkości. Zaplanowano również powstanie ponad 2000 km nowych linii konwencjonalnych oraz modernizację 5600 km już istniejących tras.
– Warto sobie uświadomić skalę tego przedsięwzięcia. Mówimy o budowie około 2700 km nowych linii kolejowych, ponad 2000 km nowych konwencjonalnych linii kolejowych oraz modernizacji 5600 km istniejących tras. Każdy powiat w Polsce będzie włączony w sieć połączeń dalekobieżnych – zapowiedział szef rządu.
Jednym z filarów programu będzie rozwój szybkiej kolei. Pociągi na nowych trasach mają osiągać prędkość nawet 350 km/h.
– Prędkość maksymalna, jaką zakładamy dla Kolei Dużych Prędkości, to nawet 350 km/h. Mamy bardzo ambitny program, który będziemy realizować aż do 2050 roku – powiedział Tusk.
Według premiera inwestycje mają sprawić, że kolej stanie się najchętniej wybieranym środkiem transportu w kraju. Po zakończeniu programu ZSK liczba pasażerów ma wzrosnąć do blisko 800 mln rocznie.
– Już teraz polskimi kolejami przewozimy prawie tylu pasażerów, ilu liczy cała Unia Europejska, więc te liczby są naprawdę imponujące – zaznaczył.
Premier przekonywał również, że rozwój kolei przełoży się na większy komfort podróżowania i lepszą dostępność komunikacyjną.
– Polska kolej to: wygodniej, szybciej i więcej. Wygodniej, bo będziemy dysponowali najnowocześniejszym taborem. Więcej, bo uruchomimy zdecydowanie więcej połączeń w całym kraju. Szybciej, bo nasze ambicje są duże. (...) Polacy zasługują na to, aby móc przemieszczać się tak, jak robią to Japończycy czy Chińczycy. To będzie miało także ogromne znaczenie cywilizacyjne – podkreślił.
Rząd zapowiedział, że mieszkańcy miejscowości od lat pozbawionych połączeń kolejowych nie będą musieli czekać na zakończenie całego programu. Odtwarzanie połączeń i modernizacja linii mają być prowadzone równolegle z realizacją największych inwestycji.
W ostatnich miesiącach przywrócono już ruch pociągów na kilku trasach, m. in. do Łomży, Karpacza oraz na odcinku Somonino–Kartuzy. Na turystyczną mapę kraju wróciła też historyczna linia kolejowa w Beskidach, zbudowana jeszcze przed II wojną światową.
Zobacz także
Koniec wykluczenia komunikacyjnego. Mniejsze miejscowości wracają na mapę połączeń PKP
Jednym z elementów projektu będzie także program "Polska 100 minut", którego celem jest połączenie największych aglomeracji z Warszawą w czasie około 100 minut.
– Mówimy także o projekcie "Polska w 3 godziny", czyli możliwości przejazdu przez cały kraj – ze wschodu na zachód i z północy na południe – w maksymalnie trzy godziny – wyjaśnił premier.
Jak dodał, poprawa dostępności kolei ma zwiększyć atrakcyjność mniejszych miejscowości jako miejsc do życia i pracy.
W ostatnich miesiącach przywrócono już ruch pociągów na kilku trasach, między innymi do Łomży, Karpacza oraz na odcinku Somonino–Kartuzy.
Jedną z najważniejszych inwestycji będzie budowana w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego linia "Y", która połączy Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław. To właśnie ona ma stać się osią systemu Kolei Dużych Prędkości i znacząco skrócić czas podróży między największymi miastami. Przypomnijmy, że CPK to teraz Port Polska, a rebranding był dla rządu sygnałem wejścia projektu w fazę realizacji.
Podczas konferencji głos zabrał również wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK Piotr Malepszak. Poinformował, że liczba pasażerów kolei stale rośnie. Według prognoz w 2026 roku pociągami pojedzie około 470 mln osób, a rok później już 500 mln. Przypomniał także, że w maju padł miesięczny rekord przewozów – z kolei skorzystało 41,4 mln pasażerów, natomiast PKP Intercity w pierwszym półroczu 2026 roku obsłużyło 44,7 mln podróżnych, czyli o 11 proc. więcej niż rok wcześniej.
To potwierdzenie trendu, o którym mówi się od kilku sezonów: kolej w Polsce bije rekordy popularności, a część podróżnych na dłuższych trasach rezygnuje z samochodu na rzecz pociągu.
Przesiądziesz się z auta do pociągu, jeśli dojedziesz nim wszędzie w 3 godziny?
1 odpowiedzi






