Dziecko przebrane za ducha, w tle cukier
Cena cukru mocno rośnie. foto: SvetlanaVV, Erhan Inga/Shutterstock

Mamy fatalne wieści dla łasuchów. Cena cukru na światowym rynku mocno rośnie. 5 października znajdowała się na poziomie nieco ponad 35 proc. wyższym niż na początku roku. W tle Komisja Europejska ostrzega, że możliwy jest duży spadek produkcji cukru, co dodatkowo może napędzić wzrosty ceny.

REKLAMA

Przed nami Halloween. Dzieci będą nas szantażować: cukierek albo psikus. Problem w tym, że ceny cukru sprawią, że większość z nas może wybrać to drugie.

Cukier lepszą inwestycją niż bitcoin

5 października 2026 r. za jeden funt cukru na rynku płacono około 20,29 centa. Oznacza to, że jeżeli ktoś zainwestował na tym rynku na początku roku, wyszedł na tym lepiej niż inwestorzy kryptowalut. Od stycznia ceny cukru wzrosły o ponad 35 proc. Dla porównania: od stycznia bitcoin potaniał o ok. 3 proc.

Przed tym, co się dzieje, ostrzegały Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisja Europejska. Z analiz tej ostatniej wynika, że w sezonie 2026/27 na terenie Unii Europejskiej uda się wyprodukować 14,13 mln ton cukru. Brzmi imponująco, ale to o aż 14,8 proc. mniej niż sezon wcześniej. Gorzej poradzić mają sobie i polscy producenci (oczekiwane: -16,2 proc), i ich niemieccy konkurenci (-15 proc.), a także firmy z Francji (-12,8 proc.). Największym problemem jest jednak zadyszka w Niemczech, gdyż to ten kraj odpowiada za 28 proc. całego spadku produkcji.

Cukru będzie mniej, ale z jakiego powodu?

Dlaczego jednak mamy zarejestrować aż tak duży spadek? Chodzi o rekordowo niskie zbiory buraków cukrowych w Niemczech. Powodem są: susza, wysokie temperatury, mniejszy areał upraw oraz choroby roślin. Dla kontekstu: tak źle nie było od 1990 roku!

Problemy mają też inne regiony świata. Zbyt niskie opady w Tajlandii i Indiach negatywnie wpłynęły na uprawy trzciny cukrowej, co także uszczupli globalną podaż cukru.

Cukier stosuje się w produkcji żywności, więc jego wyższa cena może dodatkowo podbić inflację. Już teraz widać to po danych: we wrześniu indeks cen żywności FAO skoczył do poziomu 136 pkt, co oznacza wzrost o 5,8 proc. w skali roku.

Indeks ten pomaga analizować zmiany cen w pięciu kategoriach: mięso, nabiał, oleje roślinne, zboża i właśnie cukier. Mięso nie drożeje, nabiał wręcz tanieje, więc wynik podnoszą pozostałe składniki.

Cena cukru w górę. Polska jest bezpieczna?

Warto jednak częściowo uspokoić, przynajmniej polskich smakoszy słodyczy. W naszym kraju od kilku lat produkuje się więcej cukru, niż potrzebujemy, więc posiadamy zapasy. Jak wynika z danych resortu rolnictwa, w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosły 1566,4 tys. ton i były o 11,7 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Polska jest też eksporterem cukru. I to na tyle prężnym, że nadwyżka eksportu nad importem w 2025 roku wyniosła 857,4 tys. ton. Nie oznacza to jednak, że nie odczujemy wzrostów cen w sklepach.

Pamiętamy przecież 2022 rok, gdy w sklepach brakowało cukru, a cukier w państwowym sklepie kosztował dwa razy więcej niż w dyskoncie. Słodycze drożeją zresztą nawet wtedy, gdy surowce tanieją – ceny czekolady w górę mimo taniego kakao, producenci robią nas w balona. Może więc warto zaopatrzyć się w parę kilogramów białego smakołyku na zapas?

Sonda

Czy kupisz cukier na zapas przed wzrostem cen?

... odpowiedzi