Jarosław Kaczyński, w tle logo Zondacrypto
Zagraniczne firmy z rynku kryptowalut inwestują w Polsce. Mat. InnPoland, Foto: TomaszKudala/S

Onet dotarł do fragmentów zeznań Przemysława Krala, prezesa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. W tle widzimy, jak zagraniczne firmy umacniają swoją pozycję na polskim rynku. Dzieje się więc to, przed czym ostrzegałem.

REKLAMA

Jeżeli fragmenty zeznań, które cytuje Onet, są prawdziwe, poseł PiS Michał Moskal jest mocno zamieszany w aferę Zondacrypto. Co dokładnie wynika z doniesień portalu?

Zeznania Krala. Prezes Zondacrypto wpływał na kształt ustawy?

Opisany przez dziennikarzy wątek dotyczy spotkania, które odbyło się w 2025 roku na Ibizie. Doszło wtedy do rozmów Przemysława Krala z posłem PiS Michałem Moskalem oraz byłym funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim. Półtora miesiąca później PiS złożyło 14 poprawek, które mogły zliberalizować ustawę o kryptoaktywach. Czy PiS zrobił to pod wpływem szefa "Zondy"?

Onet twierdzi, że Kral zeznał (poszedł na współpracę z prokuraturą), że to Chodziński skłonił go do rozmów z Moskalem, gdyż to on miał być w PiS odpowiedzialny za przygotowanie fragmentu programu wyborczego partii dot. kryptowalut.

Z jakiego powodu Nowogrodzka nagle zainteresowała się tym tematem? Miała inspirować się Partią Republikańską i samym Donaldem Trumpem, który wcześniej oparł swoją kampanię wyborczą na m.in. wątkach związanych z kryptoaktywami.

Do tego doszła chęć walki o elektorat Konfederacji, który jest bardzo prokryptowalutowy. Ponoć sam Jarosław Kaczyński miał kazać Moskalowi zgłębić temat bitcoina i innych cyfrowych walut, chcąc go niejako wykreować na partyjnego eksperta od tych aktywów.

Poseł miał też podobno rozmawiać z Kralem o klubie hokejowym HC Litvinov, należącym w tym czasie do Unipetrolu, czeskiej spółki Orlenu. Miało chodzić o wsparcie finansowe ze strony Zondacrypto, kryptogiełdy która od lat chętnie sponsorowała sportowców.

Moskal wszystkiemu zaprzecza

Sam poseł Moskal powiedział mediom, że doniesienia Onetu nie są prawdziwe. Określił je jako "absolutną bzdurę i kłamstwo" oraz "element gry politycznej".

– Nigdy nie powoływałem się na pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i nigdy nikt w partii nie zlecał mi zadań związanych z kryptowalutami – zapewniał dziennikarzy polityk PiS.

Nowe doniesienia o aferze Zondacrypto podsumował w poście na X, w którym określił tekst Onetu jako "próbę politycznego powiązania ze sprawą Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego poprzez zrobienie" z niego "rzekomego 'łącznika' między PiS a Zondą".

Zagraniczne giełdy kryptowalut wchodzą na polski rynek

Co zaś dzieje się w tle? Polska nadal nie stworzyła regulacji rynku kryptowalut. Rząd wytrwale przegłosowuje swój projekt ustawy, który potem z równą gorliwością wetuje prezydent Karol Nawrocki, powołując się na głosy ekspertów dotyczące potencjalnego przeregulowania branży w naszym kraju, gdyby ustawa weszła w życie. W efekcie nie ma żadnych regulacji.

We wrześniu weto Nawrockiego ws. kryptowalut nie zostało odrzucone przez Sejm i przepisy znów utknęły. Zabrakło głosów, a sama afera Zondacrypto dodatkowo blokuje merytoryczne prace nad regulacjami.

Efektem jest jednak to, przed czym ostrzegałem już w "Rozmowie naTemat" z Anną Dryjańską. Na polski rynek coraz mocniej wchodzą zagraniczne giełdy kryptowalut, które posiadają już licencję MiCA (chodzi o zezwolenie, która pozwala działać na rynku cyfrowych aktywów w całej Unii Europejskiej).

Przykładem jest platforma OKX, która od 8 października "udostępnia klientom w Polsce możliwość dokonywania wpłat i wypłat w złotych za pośrednictwem ZEN oraz handel kryptowalutami bezpośrednio w polskiej walucie". Otworzyła u siebie rynek złotówkowy, który umożliwia handel bitcoinami, etherami (kryptowaluta sieci Ethereum) i stablecoinem USDC (to kryptowaluta o stałym kursie, powiązana z dolarem).

O tym, jak ważny jest dla zagranicznych firm polski rynek, niech świadczy to, że do końca października handel kryptowalutami, które kupujemy i sprzedajemy na OKX, jest objęty promocją: nie zapłacimy żadnych opłat transakcyjnych.

– To kolejny krok w dostosowywaniu naszych usług do potrzeb lokalnego rynku – deklaruje Erald Ghoos, CEO OKX Europe, zapowiadając niejako kolejne inwestycje w naszym kraju.

Warto dodać, że przez konflikt między rządem a prezydentem Polska nie może obecnie wydawać licencji MiCA. W efekcie działają u nas zagraniczne podmioty, zarabiające dzięki polskim klientom, ale podatki płacące w innych krajach.

Sonda

Czy inwestujesz w kryptowaluty?

... odpowiedzi