
Sejm zdecydował w sprawie ustawy o kryptowalutach. Weto prezydenta Karola Nawrockiego pozostaje w mocy. Za jego odrzuceniem zagłosowało 241 posłów, ale do uzyskania wymaganej większości zabrakło 25 głosów.
W piątkowym głosowaniu udział wzięło 442 parlamentarzystów. Przeciw odrzuceniu weta zagłosowało 198 posłów, a trzech wstrzymało się od głosu.
Sejm potrzebował większości 3/5 ustawowej liczby posłów, czyli 266 głosów. Nie udało się osiągnąć takiego wyniku, dlatego prezydenckie weto nadal obowiązuje. To już trzecia próba przyjęcia ustawy dotyczącej rynku kryptowalut.
Sejm nie odrzucił weta Nawrockiego. Ustawa o kryptowalutach znów utknęła
Prezydent Nawrocki trzy razy wetował ustawę o rynku kryptowalut. Ostatni raz zrobił to 11 czerwca – wtedy trzecie weto prezydenta cofnęło prace nad przepisami do punktu wyjścia. Podkreślał, że nie sprzeciwia się samemu uregulowaniu rynku, ale miał zastrzeżenia do części zapisów. Jego kancelaria proponowała zmiany, jednak większość z nich nie została uwzględniona.
W uzasadnieniu swojej decyzji Nawrocki wskazał trzy kwestie, które jego zdaniem budziły zastrzeżenia z perspektywy konstytucyjnej, systemowej i gospodarczej.
Rząd od początku bronił ustawy i przekonywał, że bez nowych przepisów rynek kryptowalut pozostanie słabiej nadzorowany. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wskazywał, że ustawa miała dać Komisji Nadzoru Finansowego nowe narzędzia do ochrony klientów i inwestorów.
– Zawetowana ustawa dawała Komisji Nadzoru Finansowego realne narzędzia by chronić Polaków oraz inwestorów.Wprowadzała najlepsze standardy, zwiększała przejrzystość rynku i zapobiegała nadużyciom. W tej ustawie państwo stanęło po stronie obywateli, w ich obronie przed oszustami i przed naciągaczami – powiedział wówczas Andrzej Domański.
Dopóki przepisów nie ma, cały ciężar bezpieczeństwa spoczywa na samych inwestorach. To od nich zależy, jak zabezpieczyć kryptowaluty i czy w razie kolejnej wpadki giełdy odzyskają swoje środki.
Afera wokół Zondacrypto i mocne słowa Donalda Tuska
W zeszłym tygodniu o ponowne głosowanie nad ustawą apelował premier Donald Tusk. Zapowiedział, że zwróci się w tej sprawie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Tusk mówił o przepisach podczas posiedzenia Rady Ministrów, odnosząc się przy tym do sprawy Zondacrypto. Jak stwierdził, sprawa giełdy "nabiera kształtów, które naprawdę budzą w jakimś sensie grozę".
– Dzisiaj nie ma wątpliwości, że ten ponury biznes, ten brudny biznes był bardzo mocno powiązany z całym środowiskiem PiS-u i ślady finansowania, dziwnych przepływów pieniędzy pomiędzy tym biznesem, a pisowskimi mediami, czołowymi politykami PiS-u, to wszystko staje się coraz wyraźniejsze i coraz bardziej ponure – powiedział Tusk.
Zobacz także
MiCA i nowe uprawnienia KNF. Co miała zmienić ustawa o kryptowalutach?
Ustawa miała dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets), które porządkuje zasady działania rynku kryptoaktywów. Nadzór nad sektorem miał sprawować Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).
KNF zyskałaby szerokie uprawnienia. Komisja mogłaby m.in. blokować rachunki pieniężne i rachunki kryptoaktywów oraz wstrzymywać wybrane transakcje na 96 godzin. W uzasadnionych przypadkach blokada mogłaby zostać wydłużona, maksymalnie do sześciu miesięcy.
Nowe przepisy pozwalałyby też KNF nakładać kary na oferujących i emitentów kryptoaktywów oraz osoby starające się o ich dopuszczenie. Sankcje finansowe mogłyby spotkać również osoby, które zawodowo pośredniczą przy transakcjach związanych z kryptowalutami.
Ustawa przewidywała też rejestr domen internetowych wykorzystywanych niezgodnie z prawem oraz odpowiedzialność karną m.in. za nielegalną emisję tokenów i świadczenie usług związanych z kryptoaktywami bez zgłoszenia do KNF.
Kancelarii Prezydenta udało się przeforsować tylko jedną poprawkę. Zakładała, że KNF razem z ministrem finansów miałaby co roku publikować raport o rynku kryptoaktywów. Pozostałe propozycje Nawrockiego odrzucono.
W praktyce oznacza to powrót do legislacyjnego klinczu: rządowi brakuje głosów, by odrzucić weto, a prawica nie ma większości, by przeforsować własną wersję przepisów. W tle wciąż pozostaje pytanie, czy nowa ustawa o kryptowalutach– przygotowana poza rządowym projektem – ma szansę pogodzić obie strony sporu.






