Zaskoczona kobieta z rachunkiem za paliwo. Telefon z aplikacją Driveno
Polacy stworzyli "Fitatu dla kierowców". Twórcy aplikacji Driveno dla InnPoland Fot. MVelishchuk/shutterstock screenshot/Driveno Montaż: InnPoland

Zaczęło się od problemu, który zna wielu kierowców. Chodzi o terminy ubezpieczenia i przeglądu, o których tak często zapominamy i opłaty za paliwo, które nam umykają. Cztery osoby z Krakowa postanowiły coś z tym zrobić i stworzyły Driveno. Darmowa aplikacja ma pomagać kontrolować koszty utrzymania samochodu, a jej użytkownicy zapisali już w niej wydatki o łącznej wartości blisko 3 mln zł. Twórcy mają jednak znacznie większe ambicje.

REKLAMA

Samochód potrafi pustoszyć nasze konto bankowe po cichu. Kilkadziesiąt złotych na paliwo, kilkaset na serwis, kolejna składka OC, a potem niespodziewana naprawa. Łatwo stracić rachubę, ile naprawdę kosztuje nas auto. Jeszcze trudniej pamiętać o wszystkich terminach i odtworzyć historię napraw, kiedy mechanik pyta, kiedy ostatnio wymienialiśmy konkretną część.

Właśnie z takim problemem postanowił zmierzyć się niewielki zespół z Krakowa. Driveno rozwijają cztery osoby, które finansują projekt z własnych środków. O tym, skąd wziął się pomysł na apkę, co najbardziej przyciąga kierowców i jak twórcy chcą zarabiać na swoim rozwiązaniu, opowiada w rozmowie z InnPoland Paweł Olszowik, pasjonat motoryzacji i współtwórca Driveno.

Driveno jak Fitatu dla kierowców. "Pomyśleliśmy, że możemy zrobić to lepiej"

Driveno skojarzyło mi się z Fitatu dla kierowców. Fitatu pomaga kontrolować twoją dietę, zapisywać posiłki, zaś Driveno porządkuje wiedzę kierowcy o samochodzie, jego potrzebach i kosztach utrzymania.

– To bardzo dobre porównanie. Tak jak Fitatu pomaga zrozumieć nawyki żywieniowe, tak Driveno ma pomagać kierowcom lepiej rozumieć koszty i potrzeby ich samochodów. Chcemy, by Driveno było jedynym miejscem, które kierowca musi odwiedzać w sprawach związanych z samochodem – mówi Paweł Olszowik w rozmowie z InnPoland.

Pomysł na apkę wyrósł z własnych doświadczeń jej autorów. Twórcy i miłośnicy motoryzacji korzystali wcześniej z różnych narzędzi do zapisywania wydatków i historii serwisowej, jednak żadne nie spełniało do końca ich oczekiwań.

– Korzystałem z różnych rozwiązań, ale w każdym czegoś mi brakowało. Pomyśleliśmy, że możemy zrobić to lepiej i stworzyć narzędzie, z którego sami chcielibyśmy korzystać – opowiada Olszowik.

Zdjęcie paragonu zamiast ręcznego wpisywania wydatków na auto. Kierowcy już z tego korzystają

Jedną z najważniejszych funkcji Driveno jest skanowanie paragonów i faktur. W pierwszym miesiącu funkcjonowania apki użytkownicy dodali ponad 1700 wydatków, a przeszło 70 proc. z nich wprowadzili za pomocą skanowania dokumentów. Zamiast ręcznie przepisywać dane, wystarczy zrobić zdjęcie rachunku. To bardzo proste. Przy tankowaniu można dodatkowo zapisać stan licznika, dzięki czemu aplikacja pomaga obliczać rzeczywiste zużycie paliwa przez auto.

– Skanowanie sprawia, że dodawanie wydatków jest znacznie prostsze. Po tankowaniu można zrobić zdjęcie paragonu i zapisać stan licznika, a przy fakturze za serwis zachować informację o naprawie i terminie kolejnej wizyty u mechanika – wyjaśnia Olszowik. Jak podkreśla, podstawowe funkcje Driveno pozostają darmowe.

Aplikacja przypomina również o kończącym się OC, o przeglądach technicznych i wymianie oleju. O tym najczęściej zapominamy jako kierowcy. Driveno pozwala równolegle wprowadzać i śledzić dane kilku samochodów. Oferuje promocje i asystenta AI, który odpowiada na pytania dotyczące motoryzacji oraz pomaga odnaleźć zapisane informacje. Aplikacja nie ma zastępować mechanika, lecz ułatwiać kierowcy codzienną organizację, w tym kontrolę kosztów utrzymania auta.

Apka Driveno. Ponad 5 tys. instalacji i blisko 3 mln zł wydatków

Od debiutu w lipcu 2026 roku aplikację zainstalowano już ponad 5 tys. razy. Użytkownicy zapisali w niej już wydatki samochodowe o łącznej wartości blisko 3 mln zł. Dla niewielkiego zespołu, który rozwija projekt za własne pieniądze, to pierwsze wyniki, na których mogą budować dalszy rozwój. Największym wyzwaniem pozostaje jednoczesne doskonalenie produktu i docieranie do nowych kierowców.

– Jesteśmy małym, czteroosobowym zespołem i finansujemy projekt z własnych środków. Pomysłów mamy zdecydowanie więcej niż czasu na ich realizację – przyznaje Olszowik. Dodaje, że dla twórców ważniejsza od samej liczby instalacji jest retencja, czyli to, czy użytkownicy wracają do aplikacji i rzeczywiście korzystają z niej na co dzień.

Aplikacja Driveno jest darmowa. Jak twórcy chcą na niej zarabiać?

Pojawia się pytanie, jak Driveno będzie zarabiać, skoro podstawowe funkcje apki są bezpłatne. Obecnie zespół stawia między innymi na oferty partnerów i prowizje od zakupów dokonywanych za pośrednictwem aplikacji. W przyszłości rozważa dodatkowe funkcje premium oraz współpracę z warsztatami i innymi firmami motoryzacyjnymi. Użytkownicy mogą również dobrowolnie wesprzeć rozwój projektu, na przykład stawiając twórcom wirtualną kawę.

– Chcemy, żeby podstawowe narzędzia pozostały darmowe. Zarabianie ma wynikać z dodatkowej wartości, którą możemy zaoferować użytkownikom, a nie z blokowania funkcji, bez których aplikacja nie miałaby sensu – zaznacza w rozmowie z InnPoland współtwórca Driveno.

Ambicje zespołu sięgają dalej niż zapisywanie wydatków. Twórcy chcą wykorzystywać dane gromadzone w aplikacji, by pomagać kierowcom przewidywać koszty i wcześniej zwracać uwagę na możliwe problemy. W dalszej perspektywie rozważają także zamawianie części, rezerwowanie wizyt w warsztatach i kupowanie ubezpieczeń bezpośrednio w aplikacji.

Postanowiliśmy zapytać też o bezpieczeństwo danych. Na pewno jest to dużym wyzwaniem, skoro Driveno przechowuje informacje o samochodach i wydatkach.

– Bezpieczeństwo danych traktujemy bardzo poważnie, ponieważ zaufanie użytkowników jest dziś absolutnym fundamentem. Stawiamy na odpowiednie zabezpieczenia techniczne, kontrolę dostępu do danych i przestrzeganie przepisów RODO. Jednym z największych wyzwań jest rosnąca liczba regulacji związanych z ochroną danych i wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Nie traktujemy ich jednak wyłącznie jako ograniczenia. Chcemy ich przestrzegać, ponieważ wierzymy, że długoterminowy sukces Driveno będzie opierał się właśnie na zaufaniu – podkreśla Paweł Olszowik.

Sonda

Czy korzystasz z apki, która pilnuje wydatków na auto i terminów?

... odpowiedzi