
Ministerstwo Finansów oficjalnie potwierdziło to, czego najbardziej obawiali się inwestorzy kryptowalut. Tak, fiskus może zażądać 19-procentowego podatku od tych osób, które miały środki na upadłej giełdzie Zondacrypto. W praktyce oznacza to, że nieszczęśnicy nie tylko stracili kapitał na platformie, ale będą musieli jeszcze zapłacić podatek od "zysku", jakiego nie otrzymali.
Sprzedałeś z zyskiem kryptowaluty na giełdzie Zondacrypto, ale nie dałeś już rady wypłacić tych środków? Polskie państwo i tak może zażądać od ciebie aż 19-procentowego podatku dochodowego. To zła wiadomość dla ofiar Zondacrypto, które do 27 października mogą upomnieć się w Estonii o stracone środki, ale bez gwarancji powodzenia.
Straciłeś pieniądze na Zondacrypto? Nie szkodzi, zapłać podatek
W systemie informacji celno-skarbowej Eureka można znaleźć komunikat Ministerstwa Finansów dotyczący opodatkowania dochodów, jakie udało się uzyskać klientom Zondacrypto. Okazuje się, że fiskus ma prawo żądać daniny od zysków.
Innymi słowy, jeżeli ktoś zarobił na kryptowalutach (czyt. zamienił bitcoiny na polskie złote), realizując zysk za pomocą Zondacrypto, ale nie zdołał już wypłacić pieniędzy na swoje konto w banku, powinien zapłacić podatek. Dlaczego? Zgodnie z polskim prawem, liczy się bowiem moment zamiany cyfrowych aktywów na walutę fiat (PLN, USD, EUR), a nie zaksięgowania pieniędzy na naszym rachunku bankowym.
"Opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych podlegają dochody z odpłatnego zbycia walut wirtualnych osiągnięte przez podatnika w roku podatkowym. Podatnik jest obowiązany rozliczyć je samemu w zeznaniu PIT-38 i zapłacić należny podatek w terminie do końca kwietnia roku następującego po roku podatkowym (art. 30b ust. 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych – dalej ustawy PIT). Zgodnie z art. 30b ust. 1a ustawy PIT podatek dochodowy z odpłatnego zbycia walut wirtualnych wynosi 19% osiągniętego w roku podatkowym dochodu" – czytamy w dokumencie fiskusa.
Ministerstwo przyznaje, że nie wie, ilu takich inwestorów – tych, którzy powinni zapłacić daninę, choć nie dostali pieniędzy – jest, co sugeruje, że służby nie przekazały resortowi kluczowych danych.
Podatek od strat na Zondacrypto. Kto może spać spokojnie, a kto może mieć problem?
Od razu warto jednak uspokoić część stratnych inwestorów. Jeżeli dany podatnik jedynie posiadał na giełdzie Zondacrypto kryptowaluty, ale nie dokonał ich odpłatnego zbycia w rozumieniu przepisu art. 17 ust. 1f ustawy PIT (czyli nie zamienił na złotówki), nie musi płacić podatku.
Odetchnąć z ulgą mogą też ci, którzy dokonali zamiany jednej cyfrowej waluty na drugą. Jeżeli więc użytkownik Zondy zamienił bitcoiny na ether czy inne kryptowaluty lub stablecoiny (kryptowaluty o stałej wartości np. 1 dolara) też nie wystąpił u niego przychód do opodatkowania.
Problem dotyczy więc tylko tych, którzy dokonali zamiany na polskie złote czy inne waluty fiat (waluty państwowe).
Zobacz także
W tle wciąż nieuregulowany rynek kryptowalut
Warto pamiętać, że cała sprawa rozgrywa się przy braku pełnych krajowych regulacji rynku kryptoaktywów. Opisywaliśmy m.in., że nowe fakty dotyczące afery Zondacrypto rzucają światło na wcześniejszą karierę prezesa upadłej giełdy. O politycznym wymiarze sprawy pisaliśmy zaś przy okazji tekstu o tym, że Jarosław Kaczyński reaguje na aferę Zondacrypto i chce specjalnej komisji.
Czy inwestujesz w kryptowaluty?
... odpowiedzi






