Pociągi na stacji Poznań Główny.
Czytelnicy "Gazety Wyborczej" alarmują o braku miejsc w pociągach. Fot. Magda Wygralak/Shutterstock

Notoryczny brak wolnych foteli w PKP Intercity, już nie tylko w święta, doczekał się reakcji. Wiceminister Piotr Malepszak zapowiada 4 nowe składy w rozkładzie, by przejąć kierowców omijających A2.

REKLAMA

Kolej w Polsce cieszy się ogromnym zainteresowaniem, jednak dla wielu pasażerów staje się ono źródłem frustracji. Zakup biletu na popularnych trasach – zwłaszcza w piątki – coraz częściej graniczy z cudem. Jak opisuje poznańska "Gazeta Wyborcza", pociągi z Poznania do Warszawy bywają wyprzedane z wielodniowym wyprzedzeniem. Z podobnymi trudnościami mierzą się pasażerowie podróżujący ze stolicy do Krakowa, Trójmiasta czy Katowic.

Gdy system PKP Intercity wyświetla brak miejsc, alternatywą bywa transport drogowy. Podróż autokarem trwa jednak cztery godziny – niemal dwukrotnie dłużej niż pociągiem. Wkrótce i ta opcja straci na atrakcyjności przez zbliżający się remont autostrady A2, który przyniesie gigantyczne korki.

4,5 tysiąca miejsc to wciąż za mało

O skali popytu świadczą liczby. W piątek 30 października na trasie Warszawa–Poznań między 13:00 a 20:00 kursowało 10 pociągów PKP Intercity. W składach znalazło się 56 wagonów klasy drugiej i 10 pierwszej. Przyjmując średnią pojemność wagonu na poziomie 66 miejsc (od 60 w przedziałowych do 72 w bezprzedziałowych), przewoźnik zaoferował w tym czasie ok. 4,5 tys. miejsc. Mimo to bilety zniknęły błyskawicznie. Rezerwacje na kolejny piątek (6 listopada) już tydzień wcześniej sięgały 50–70 proc.

PKP Intercity zapewnia, że w miarę możliwości powiększa składy, jednak przypomina, że problem wzmożonego ruchu dotyczy całego kraju. Przewidując utrudnienia, spółka reaguje, m.in. przesuwając zapowiadany remont stacji Warszawa Wschodnia z 13 grudnia br. na 17 stycznia 2027 roku, odwlekając kolejową katastrofę na Boże Narodzenie.

Resort zapowiada 4 nowe pociągi

Na sytuację reaguje Ministerstwo Infrastruktury. Wiceminister odpowiedzialny za kolej, Piotr Malepszak, poinformował na łamach prasy, że od nowego rozkładu jazdy liczba połączeń na trasie Poznań–Warszawa wzrośnie o cztery pociągi, dając łącznie 26 kursów w każdą stronę.

Resort zamierza wykorzystać zbliżający się remont autostrady A2, aby trwale przekonać kierowców do przesiadki na tory. Jeśli jednak kolej ma przejąć ruch z dróg, dostępność miejsc musi realnie nadążyć za rosnącym popytem podróżnych.

Źródło: Gazeta Wyborcza.