Donald Tusk. Budynek Narodowego Banku Polskiego.
NBP na granicy kadrowego paraliżu. Donald Tusk musi podjąć decyzję Fot. EUS-Nachrichten/Tupungato/shutterstock Montaż: InnPoland.pl

Narodowy Bank Polski może znaleźć się w poważnym kryzysie organizacyjnym. 4 listopada kończy się kadencja Adama Lipińskiego, a dzień później zarząd banku centralnego może liczyć mniej członków, niż przewiduje ustawa. Na biurku premiera Donalda Tuska leżą wnioski o powołanie czterech nowych osób.

REKLAMA

Spór o obsadę stanowisk w NBP trwa od miesięcy, ale teraz wchodzi w decydującą fazę. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział rozmowę z premierem na temat uzupełnienia składu zarządu. Jednocześnie zagraniczne media zwracają uwagę, że konflikt wokół polskiego banku centralnego może niepokoić inwestorów.

Kadencja Adama Lipińskiego dobiega końca. Zarząd NBP może stracić wymagany skład

4 listopada 2026 roku wygasa kadencja Adama Lipińskiego, członka zarządu Narodowego Banku Polskiego. Po jego odejściu w zarządzie pozostanie pięć osób, podczas gdy ustawa o NBP przewiduje od sześciu do ośmiu członków, nie licząc prezesa banku. Od 5 listopada organ może działać w składzie poniżej ustawowego minimum. Adam Glapiński przejął już bezpośredni nadzór nad departamentami, którymi wcześniej zajmował się Lipiński: Finansów oraz Edukacji i Wydawnictw.

1 stycznia 2027 roku wygasa również kadencja Marty Gajęckiej. Jeśli do tego czasu nie uda się uzupełnić składu, liczba członków zarządu może ponownie się zmniejszyć. W efekcie NBP stoi przed problemem kadrowym, którego konsekwencje mogą wykraczać poza zwykłe zmiany personalne. Wątpliwości dotyczą między innymi możliwości sprawnego wykonywania niektórych zadań banku centralnego.

Donald Tusk musi zdecydować w sprawie nominacji do NBP

Na podpis premiera czekają wnioski dotyczące powołania czterech osób do zarządu NBP: Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka, Marcina Zarzeckiego oraz Marty Kightley. Kandydatury zostały ponownie przedstawione przez prezydenta Karola Nawrockiego w październiku. Wcześniej, w maju, Donald Tusk odesłał postanowienia bez kontrasygnaty. Zgodnie z obowiązującą procedurą podpis szefa rządu jest konieczny, aby nominacje mogły zostać sfinalizowane.

Do sprawy odniósł się minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. W rozmowie z RMF FM powiedział, że chciałby, aby kwestia zarządu NBP została uregulowana, i zapowiedział rozmowę z Donaldem Tuskiem. Podkreślił jednocześnie, że decyzja w sprawie kontrasygnaty należy do premiera. Domański zaznaczył też, że obecnie nie ma potrzeby wprowadzania w NBP zarządu komisarycznego.

Problemy NBP mogą mieć znaczenie dla rynku i polskiej gospodarki

Co oznaczałby niepełny skład zarządu? Wśród obszarów, których sprawne funkcjonowanie może napotkać trudności, wymienia się m.in. operacje otwartego rynku, interwencje walutowe, przygotowanie rocznego sprawozdania finansowego oraz ustalenie wyniku finansowego banku centralnego. Część kompetencji może w określonych sytuacjach przejąć Ministerstwo Finansów. NBP nie przestanie automatycznie działać. Decyzje dotyczące polityki pieniężnej też nie zostaną zablokowane.

Sprawa ma znaczenie również dla obserwatorów rynków finansowych. Bloomberg zwrócił uwagę, że konflikt wokół NBP może budzić niepokój inwestorów, zwłaszcza w okresie napięć politycznych i dyskusji o sytuacji finansów publicznych. W środę, 4 listopada, odbędzie się także posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. W najbliższych dniach uwaga rynku będzie skupiona zarówno na polityce pieniężnej.

Sonda

Czy obawiasz się, że problemy kadrowe w NBP mogą negatywnie wpłynąć na polską gospodarkę?

... odpowiedzi