Miliony ludzi bawi się filtrem "Ghibli". Tak OpenAI tuczy się na naszych prywatnych danych
Sebastian Luc-Lepianka
01 kwietnia 2025, 11:46
·
2 minuty czytania
Sieć oszalała na punkcie nowych filtrów graficznych od OpenAI. Szczególną popularność zyskało naśladowanie stylu japońskiego Studia Ghibli. Przerabiane są memy, kadry z filmów, ale również prywatne zdjęcia. W taki sposób OpenAI nie tylko igra z prawami autorskimi, ale obchodzi także zabezpieczenia przed korzystaniem z naszych prywatnych zdjęć.