
BLIK to popularny i wygodny sposób płatności w Polsce. Niestety przestępcy również go polubili i robią się coraz bardziej perfidni. Nowy przekręt może wykorzystać nawet ciebie, aby okraść kogoś innego. A na dodatek wrobić cię w tzw. współudział.
Proceder który opisała wyborcza.biz, to dramat w trzech aktach. Zaczyna się od fałszywego ogłoszenia sprzedaży w internecie, wykorzystującego preferencje Polaków do płacenia za pośrednictwem BLIK, a końcu na oszukaniu dwóch niewinnych osób. Niektórzy dają się nadziać nawet bezrefleksyjnie.
Nowe oszustwo na BLIK
Akt pierwszy: fałszywe ogłoszenie sprzedaży na jednej z popularnych platform handlowych. To jeszcze nic nowego, bo podejrzane sklepy i oferty wyrastają w sieci jak grzyby po deszczu. W nowej metodzie ważne jest, że przestępcy podają celowo błędny numer telefonu do płatności BLIK, należący do przypadkowej osoby. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", numer wybierany jest na chybił trafił.
I tu zaczyna się akt drugi, bo kupujący jest nieświadomy, że wysyła płatność do kogoś innego. Z tą osobą potem kontaktują się oszuści, podszywając się pod płacącego, urządzają wyrachowaną scenę, prosząc o zwrot omyłkowo przelanych pieniędzy – z tym że podają już własny numer telefonu albo rachunek na konto w banku. A ludzie robią te zwroty, bo chcą się poczuć uczciwie, współczują takiej pomyłce, a kwota nie jest zwykle na tyle duża, aby zapalać lampki alarmowe. Wygląda to, jak niepozorna wtopa.
Akt trzeci to kupujący odkrywający, że zakupionego towaru nie ma, sprzedający się zmył, a ofierze pozostaje udać się na policję i zgłosić przestępstwo. Co gorsza, osoba trzecia, wykorzystana w procederze, może zostać wskazana jako pośrednik w oszustwie. Chociaż sama została okłamana i przekonana, że tylko naprawia niewinny błąd.
Oszuści grasują
Jak temu zapobiec? Jeśli otrzymamy niespodziewany przelew, a później kontaktuje się z nami ktoś proszący o zwrot, lepiej skontaktujmy się od razu z naszym bankiem. On przeprowadzi zwrot środków w sposób prawidłowy.
Banki i Ministerstwo Cyfryzacji przypominają, że końcówka roku i początek nowego są okresem wzmożonego ryzyka oszustw finansowych i wyłudzeń danych. Jednym z podstawowych rodzajów matactw jest podszywanie się pod banki i urzędy.
Przekręty z użyciem BLIK są znane już policji w kilku formach. W ubiegłym roku odbyła się głośna akcja zatrzymaniem szajki, która wyłudzone transakcje BLIK natychmiast transferowała na konta kryptowalutowe, celem utrudnienia ich namierzenia.
Zobacz także
Źródło: wyborcza.biz
