pieniądze w portfelu
Hamulec zaciągnięty. RPP mówi "pas" i zamraża stopy procentowe Fot. Kamil Zajaczkowski / Shutterstock

Karuzela obniżek na razie stanęła. Po intensywnym roku 2025, w którym Rada Polityki Pieniężnej aż sześciokrotnie cięła koszt pieniądza, luty przyniósł "nudy" na posiedzeniu decyzyjnym. Stopy procentowe pozostają bez zmian. Główna stawka wciąż wynosi 4 proc., co dla posiadaczy złotowych hipotek oznacza stabilizację rat, ale oddala marzenia o powrocie do rekordowo taniego kredytu.

REKLAMA

Dzisiejsza decyzja RPP była zgodna z przewidywaniami większości analityków, choć część rynku po cichu liczyła na kontynuację gołębiego kursu z końcówki ubiegłego roku. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) na zakończonym w środę posiedzeniu postanowiła zachować status quo.

Decyzja RPP. Ile kosztuje pieniądz w Polsce?

Zgodnie z komunikatem Narodowego Banku Polskiego, parametry polityki pieniężnej kształtują się następująco:

  • Stopa referencyjna: 4,00 proc.
  • Stopa lombardowa: 4,50 proc.
  • Stopa depozytowa: 3,50 proc.
  • Stopa redyskontowa weksli: 4,05 proc.
  • Stopa dyskontowa weksli: 4,10 proc.
  • To poziom, który z jednej strony nie dusi już tak mocno gospodarki jak szczytowe odczyty sprzed dwóch lat, ale z drugiej – wciąż trzyma inflację w ryzach.

    Stopy procentowe. Koniec rajdu w dół?

    Dzisiejsza decyzja to wyraźny sygnał: RPP weszła w tryb "wait and see". Przypomnijmy, że rok 2025 stał pod znakiem luzowania pasa. RPP obniżała stopy aż sześć razy, ścinając je łącznie o 1,75 punktu procentowego. Ostatni ruch wykonano rzutem na taśmę w grudniu, obniżając stawkę o 0,25 pkt proc. do obecnych 4 proc.

    Teraz Rada wciska pauzę. Dlaczego? Prawdopodobnie decydenci chcą ocenić wpływ dotychczasowych obniżek na inflację i wzrost gospodarczy. Zbyt szybkie zejście ze stopami mogłoby na nowo rozbudzić presję cenową, zwłaszcza w obliczu rosnących wynagrodzeń i ożywienia w konsumpcji.

    Co decyzja RPP oznacza dla twojego portfela?

    Dla kredytobiorców wiadomość jest słodko-gorzka. Zła: rata kredytu w tym miesiącu nie spadnie. Dobra: nie wzrośnie. WIBOR (lub wskaźnik, który go zastępuje w umowach) powinien ustabilizować się na obecnym poziomie. Ci, którzy liczyli na szybki zjazd oprocentowania do poziomów bliskich zeru, muszą zweryfikować swoje plany.

    Dla oszczędzających to sygnał, że oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych raczej nie drgnie w dół w najbliższych tygodniach, choć przy stopie 4 proc. trudno szukać w bankach ofert, które realnie pomnażałyby kapitał w spektakularnym tempie.

    Teraz oczy wszystkich zwrócone są na konferencję prezesa NBP. To od retoryki Adama Glapińskiego zależy, czy dzisiejszy brak zmian to tylko krótki przystanek, czy koniec cyklu obniżek na dłuższy czas.